Wujek i ciotka staną przed sądem. Zbrodnia odrażająca

7
15.06.2015
Wujek i ciotka staną przed sądem. Zbrodnia odrażająca
O gwałt na ośmiomiesięcznej dziewczynce oskarżony jest jej wujek, 37-letni Jacek S. (fot. arch. policji)
W lipcu przed elbląskim Sądem Okręgowym ruszy proces w sprawie gwałtu na ośmiomiesięcznej dziewczynce. O dokonanie tej odrażającej zbrodni oskarżony jest 37-letni Jacek S., wujek dziecka, zaś jego żona odpowie za nieudzielenie pomocy i narażenie maluszka na utratę życia.
Małżonkowie S. mieszkali w jednej z podelbląskich miejscowości. Przez trzy tygodnie opiekowali się ośmiomiesięczną Gabrysią, która była ich krewną [ta tłumaczyła, że pozostawiła córkę pod opieką siostry, bo w mieszkaniu trwał remont]. Sami wychowywali dwójkę dzieci w wieku 5 i 6 lat.
   16 września 2014 r. w nocy Gabrysia trafiła do szpitala miejskiego w Elblągu. Obrażenia były bardzo poważne. Lekarz dyżurny, widząc rany narządów płciowych, powiadomił policję. Maluszka przetransportowano do szpitala wojewódzkiego, a następnie do szpitala dziecięcego w Olsztynie. Tam przeprowadzono operację.
   Obrażenia wskazywały na to, że dziewczynka została zgwałcona. Policjanci zatrzymali jej wujka, 37-letniego Jacka S. Mężczyzna złożył wyjaśnienia i przyznał się. Trafił do aresztu, w którym czeka na rozpoczęcie procesu. Grozi mu kara od 2 do 12 lat pozbawienia wolności.
   Natomiast żonie Jacka S. - 35-letniej Teresie prokuratura zarzuciła nieudzielenie pomocy małej Gabrysi i przez to narażenie dziecka na utratę życia lub zdrowia. Grozi jej kara do 5 lat więzienia.
   Matka i ojciec małej Gabrysi, decyzją Sądu Rejonowego w Braniewie, zostali pozbawieni praw rodzicielskich. Dzieci małżonków S. trafiły do rodziny zastępczej.
   Po trwającym osiem miesięcy śledztwie akt oskarżenia trafił do Sądu Okręgowego w Elblągu. Proces ruszy 16 lipca. Charakter sprawy wskazuje na to, że będzie toczył się za zamkniętymi drzwiami.
   
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Są rzeczy, których zdrowy na umyśle człowiek nie pojmie. .. jak można zrobić coś takiego małemu dziecku i jeszcze na dodatek nie mieć świadomości, że tego się nie ukryje i co mu grozi ze strony prawa, a potem współwięźniów. Szlak. ilu takich zwyrodnialców chodzi w śród nas i naszych dzieci. .. ..
yfgijh (2015.06.15)

info

6  
  0
Niech zgnije w więzieniu niech go gwałcą współwięziowie, codziennie może wtedy zrozumie co zrobił, za niskie kary dostaja zbokole i niczego się nie boją gwałtów na dzieciach by nie było gdyby dostawali po 20 lat więzienia !!!!!
mamuśka (2015.06.15)

info

11  
  0
Nie rozumiem tylko dlaczego: "Matka i ojciec małej Gabrysi, decyzją Sądu Rejonowego w Braniewie, zostali pozbawieni praw rodzicielskich. Dzieci małżonków S. trafiły do rodziny zastępczej. "
wertyq (2015.06.15)
Kiedy przed sądem w końcu stanie Sebastian Bona Kuchejda?
sbkwatch (2015.06.15)

info

2  
  3
czego tu nie rozumiesz? patologie pozbawiono praw- dziecko to nie pies czy kot, którego się oddaje na przechowanie, a druga patola nie może wychowywać żadnego dziecka. Ciekawe czy swoich tez nie gwałcił?! Swoją drogą durni i patologię powinno się z urzędu kastrować i sterylizować- nie byłoby takich przypadków
sterylizacja (2015.06.15)
gdyż rodzice małej gabrysi są też niepełnosprawni umysłowo, a oskarżonym zabrano ich własne dzieci
ŻYCZLIWA (2015.06.15)
przywrócić Karę Śmierci!!!!!
(2015.06.17)

info

3  
  0