Uwaga, depresja!

17
08.07.2002
Uwaga, depresja!
Region elbląski zyskał nową atrakcję turystyczną - najniżej położone miejsce w kraju.
O tym, że w Raczkach Elbląskich na Żuławach znajduje się miejsce położone 180 centymetrów poniżej poziomu morza pamiętają najczęściej nauczyciele geografii i ich uczniowie. Od dziś będą tam także mogli trafić turyści. Największa polska depresja to fragment żuławskiego pola, które należy do rolników - Iwony i Mieczysława Górtatowskich. Dzięki dwuletnim zabiegom miłośników okolic Elbląga z klubu PTTK Delta, na uczęszczanej przez turystów drodze z Elbląga do Malborka pojawiły się specjalne kierunkowskazy, a na samym wyznaczonym przez elbląskiego geodetę, Wojciecha Pawlaka miejscu, gdzie depresja sięga maksimum - czerwony totem. Totem pokazuje, na jakiej wysokości znajduje się poziom morza i na jakiej jesteśmy w Raczkach. W tym roku pole, które dotąd przez większą część roku było podmokłą łąką, zostało zmeliorowane, wkrótce - dzięki pomocy gminy Elbląg najniższe miejsce w kraju zostanie w pełni uporządkowane. Warto tam zajrzeć, choćby tylko po to, by później móc się wydostać z depresji... Pierwszymi, którzy odwiedzili w niedzielę Raczki Elbląskie była grupa kilkudziesięciu turystów, którzy biorą udział w 34 Ogólnopolskim Rajdzie Pieszym. Na pamiątkę wizyty otrzymali odcisk okolicznościowego stempla z widokiem wylatującego z trzcin żurawia, takiego, jakie żyją kilkaset metrów od pola państwa Górtatowskich - w rezerwacie jeziora Drużno. Od dziś odcisk tego stempla będzie otrzymywał każdy turysta, który zobaczy, jak wygląda największa polska depresja. Wkrótce mają być także specjalne certyfikaty potwierdzające obecność w Raczkach i widokówki. *** Dwa lata temu pretensje do posiadania największej depresji zgłosił wójt Gronowa Elbląskiego. Na wojskowej mapie z początku lat 80-tych nie Raczki, ale teren przy pompie we wsi Wikrowo oznaczono jako położony najniżej - aż 2,60 m poniżej poziomu morza. Okazało się jednak, że było to jedno z wyrobisk, z których w okresie międzywojennym Niemcy wybierali torf. Rozgorzał spór o to, która depresja - "naturalna" czy "sztuczna" jest rekordowa. Naukowcy mieli na ten temat odmienne zdania, podobnie jak w sprawie dokładności samych pomiarów (okazuje się, że czytając dane z jakiejkolwiek mapy, trzeba wiedzieć, ile w dniu pomiarów wynosił poziom morza, a ten - niezależnie od wywołanych pogodą wahań poziomu wody morskiej, każdego roku podnosi się o 1, 2 milimetry – przyp. aut.), podkreślali jednak, że najważniejsze to umieć wykorzystać "spór" do promocji gminy. Tablice - kierunkowskazy - są dobrym początkiem.
Joanna Torsch

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Gratuluję członkom Delty i ich Prezesowi, Panu Henrykowi Myślińskiemu. To ich upór doprowadził do oznaczenia najniższego miejsca w Polsce. Żadne władze w rejonie nie są zainteresowane promocją naszej pięknej ziemi elbląskiej.
B.L. (2002.07.08)

info

0  
  0
Skoro trzeba było dówch lat, żeby ustawić kilka tablic, to cikawe ile zajmnie odbudowa Truso.
(2002.07.08)

info

0  
  0
B.L. - drogi Panie, Henryk Myśliński o oznakowaniu najniższego miejsca dowiedział się z "drugiej ręki" i nie jemu powinien Pan dziękować. Ktoś inny się starał i ktoś inny wykonał. Ponadto starania o oznaczenie nie trwały dwa lata tylko trzy miesiące. Dwa lata wstecz był co prawda pomysł oznaczenia ale ze względu na koszty i brak zgody właścicieli terenu sprawa upadła. Dopiero wiosną br właścicieli zgodzili sie na ustawienie masztu i sprawa została załatwiona.
1,8 ppm (2002.07.08)

info

0  
  0
Do 1,8 ppm (2002-07-08) Nie zgadzam się. Przy mnie właśnie, ok. 2 lat temu, członkowie Delty omawiali wyprawę do Raczek i Jej cel. Mnie na tej wyprawie nie było, ale na własne uszy słyszałem szczegóły. Znowu ktoś się pod coś chce podczepić.
B.L. (2002.07.08)

info

0  
  0
"region uzyskał nowa atrakcje..."a co wczesniej nie było depresji????
geodeta (2002.07.08)

info

0  
  0
Geodeto, byla depresja lecz polityczna. Namierzyl ja geodeta Walesa z Gdanska.
Tez geodeta (2002.07.08)

info

0  
  0
tak... i dzisiaj prze ten kierunkowskaz wywalilam sie na rowerze..
lu (2002.07.08)

info

0  
  0
No tak tylko sie cieszyc ;)) przyjda turysci i zaczna deptac i niebawem bedzie 3 m ppm
Piotr (2002.07.08)

info

0  
  0
Brawo, to jest promocja regionu. W okolicach, gdzie brak naturalnych atrakcji, to się je wymyśla. Turyści na pewno znają więcej miejsc wartych promocji, mogliby sporządzić "mapę atrakcji" może z tego wyniknęloby cos pozytywnego, może taka mapa zainspirowałaby kogoś - samorząd, biznesmenów, każdego z nas. Mogą się urodzić pomysły na ożywienie turystyki w naszym regionie.
mas (2002.07.08)

info

0  
  0
Do panów: "BL" i "1,8": sukces ma wielu ojców..., prawda?
Grajdołek (2002.07.08)

info

0  
  0