A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kochani to jakaś paranoja - nasz rejon i okolice tak piękne i bogate w różne atrakcje i nic? Sam brałem w tym udział (depresja), ale to akurat w tym wypadku nie ma znaczenia. Tak jak w przypadku Kolei Nadzalewowej i wielu innych atrakcji Naszej Krainy tych naturalnych i możliwych do wyeksponowania pośrednio i poprzez zainwestowanie -= brak jakiegokolwiek zainteresowania u władz wszystkich szczebli samorządowych. Ci ludzie tego nie łapią. Jest to niestety smutne, aczkolwiek prawdziwe. Bez zapaleńców i różnej maści oszołomów miejscowych nic z tego nie wyjdzie. Jak widać na załączonym obrazku. No cóż - czasem się coś uda. I to jest najistotniejsze - na pohybel bylejakości, kołtuństwu i tumaństwu.
proponuje wykopac wiekszy dół i zrobić 5m p.p.m
Drogi B.L. - dwa lata temu był pomysł (wychodzący z DELTY) tylko upadł z przyczyn, o których pisałem powyżej. Ja odniosłem sie do wiosennej inicjatywy i jej finału, przy czym nie chodzi mi o wymienianie nazwisk. Zwróciłem tylko uwagę, że wymieniona przez Pana osoba w wiosennej inicjatywie zachowała bierność. Jednocześnie wiem, że dwa lata wstecz wykazała inicjatywę i włożyła dużo starań w realizację ówczesnego pomysłu. Moim skromnym zdaniem tamten pomysł był znacznie lepczy od obecnego szkoda, że nie wyszedł. Do Aborygena - zainteresowanie tą sprawą ze strony samorządu było na tyle skuteczne , że doprowadziło do realizacji pomysłu. I jeszcze jedna uwaga z autopsji wiem, iż w pierwszą próbę oznaczenia depresji bardzo mocno zaangażowali się pracownicy urzędu gminy. Poświęcali swój prywatny czas i pieniądze. Niestety brak środków finansowych w budżecie gminy - a nie trzeba było ich wiele - zniweczył te starania.
Cytuje Aborygena miejscowego:"Sam brałem w tym udział (depresja), ale to akurat w tym wypadku nie ma znaczenia." Ludzie! Nasz Aborygenbral bral udzial w tworzeniu naszej depresji... no, no, no a moze elblazanie usypali wysepke Australie?
Wspaniała dyskusja. Wiele osób zasłużonych, ale czy ktoś pamięta o tym, że już na początku lat 70-tych prekursorem tego pomysłu był nieżyjący już wielki turysta i zarazem krajoznawca,wielce zasłużony dla naszego regionu, ale przede wszystkim jeziora Druzno (Drużno) i jego okolic - Roman Klim. Też był członkiem "DELTY" i to już od 1964 roku, a nawet przez pewien okres jej prezesem. To właśnie on był pierwszym orędownikiem wpisania jeziora i przyległych terenów na listę Parków Narodowych. Starsi turyści pewnie pamiętają "List otwarty" do skierowany władz (publikowany również w prasie) o zamyśle zrodzonym wśród turystów z elbląskiej "Delty". Wtedy też była mowa o depresji i o jej oznakowaniu, ale nie było serca dla pomysłu wśród rządzących. Serdeczne dzieki obecnej władzy (tak gminnej jak i powiatowej) za odrobine przychylności dla turystyki i krajoznastwa naszego regionu. Dzięki również za ziszczenie pomysłu tego Wielkiego człowieka jakim był Romek Klim. Szkoda, że tego nie doczekał.
Kto w lato chce mieć doła ?? przyjadą słup oglądać ??? Cricolandu tam niet
Zaczyna sie niewinnie - kierunkowskazy, oznakowania, moze jakies pamiateczki ze stempelkami... Ciekawe kiedy przyjdzie nam placic za wstep?!