Dwa Grudnie

17
13.12.2006
Tadeusz Chmielewski, pierwszy przewodniczący „Solidarności” w Elblągu i ówczesny członek Komisji Krajowej, został aresztowany 13 grudnia o godz. 4 nad ranem, w sopockim Grand Hotelu. Jak mówi, niewykluczone, że był najdłużej internowaną osobą w stanie wojennym.
Wyszedł na wolność, gdy media informowały, że wszyscy internowani zostali już wypuszczeni. Było to 23 grudnia 1982 roku, o godz. 19.15. - Obracam się w kręgu ludzi, którzy wywołanie stanu wojennego jednoznacznie określają jako zło, jako wypowiedzenie wojny narodowi polskiemu - podkreśla były przewodniczący. - Taki dzień jak dziś jest doskonałą okazją do tego, by wyjaśniać - głównie młodemu pokoleniu, to, co działo się wówczas. Nie liczę na zrozumienie ze strony byłych funkcjonariuszy SB, oficerów Ludowego Wojska Polskiego czy generałów, ale jest szansa, że młodzieży, studentom wyjaśnimy i że oni przyjmą nasze argumenty. Kilkadziesiąt osób wzięło udział w konferencji naukowej z okazji 25. rocznicy wprowadzenia stanu wojennego. Konferencji towarzyszyła promocja książki „Elbląg w grudniu 1970 roku” pod red. Janusza Hochleitnera. Znalazły się w niej teksty autorstwa m.in. Kazimierza Szywały, Wiesławy Kwiatkowskiej, Pawła Tkacza, Mirosława Golona oraz wspomnienia Teresy Bocheńskiej, Ryszarda Tomczyka, Antoniego Borowskiego czy ks. doktora Mieczysława Józefczyka. Książka ukazała się w ramach projektu Fundacji Elbląg „Elbląskie Oblicza Patriotyzmu”, we współpracy z wydziałem Szkoły Wyższej im. Bogdana Jańskiego.
SZ

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
W Grand Hotelu? Czyżby tam walczyli?
ej (2006.12.13)

info

0  
  0
Tadeusz to niezwykły i wartościowy człowiek. Wiem bo pracuje z Nim po dziś dzień. Pozdrawiam
SM (2006.12.13)

info

0  
  0
ej: jaka "świetna", elblonska wypowiedź..... A odrobiłeś lekcje?
(2006.12.14)

info

0  
  0
Gdybym dzisiaj pojechał do Granda i pomieszkał przez tydzień to też chyba przez rok musiałbym zmywać talerze.
(2006.12.14)

info

0  
  0
Nie przeceniajmy tego bohaterstwa. Jedni harowali na ówczesnej Fabryce Domów ,drudzy jeżdzili i debatowali.A,że dostali trochę w dupę...to dzisiejsza władza,też by tak zrobiła. Fakt,że podejście Władzy do Państwowości i Polskiej Racji Stanu jest odmiennie ,to już inna sprawa.
(2006.12.14)

info

0  
  0
uboczne myslenie to -tak- bo logiczne sprawia ze mnie -szlak trafia-
taki los (2006.12.14)

info

0  
  0
A ilu jest komunuchów w tzw Solidarności? Wczorajsza telewizyjna Misja specjalna pokazała,że na dziesięciu zaufanych,w tajnym zebraniu w Radomiu (1981)było trzech esbeków itd.Ci niktórzy dzisiejsi działacze to tak się umocowali na swoich stołkach,że stanowiska traktują jako dożywotnie.Proponuję niech założą Związek Bojowników o Wolność i Demokrację. To,że się pysznią żle o nich świadczy.
(2006.12.15)

info

0  
  0
Pamiętam doskonale sierpień 1980 i wszysko po nim. Entuzjazm mas ,z których najaktywniesi byli ludzie "opierdalacze" w pracy. Ci właśnie mieli najwięcej do powiedzenia.Przez takich nigdy nie wstąpiłem w szeregi Solidarności. Gdy widziałem potem rozsadzanie Jej od wewnątrz upewniło mnie to,że zrobiłem słusznie.A czemu ci boaterowie tamtych zdarzeń dzisiaj się tak ze sobą żrą?
(2006.12.15)

info

0  
  0
Znasz ci ten kraj co baldahimy noszą,a pieniądze biorą z MSWiA?
(2006.12.15)

info

0  
  0
A ten co tak odsyła do Białorusi,jako doświadczony niech najpierw sam tam pojedzie,by założyć demokrację.Myślę,że doczekam czasów by tam pojechać i chociaż popatrzeć na swoje dobra. A takich jak ty mógłbym w dobroci i swojej łaskawości umieścić w wyremontowanym czworaku.
(2006.12.15)

info

0  
  0