A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Reformowalność to teraz mamy taką samą jak wtedy. Jedyną różnicę stanowi to,że teraz możemy o tym mówić.
Coś promocja książki słabo wychodzi.
Starsi ludzie mówią, że jak się wodę na zupę gotuje i ta woda kipi, to trzeba zebrać łyżką fusy, gdyż później będzie się jadło zupę z fusami. Zawsze na początku wrzenia w zakładach pracy do głosu dochodzili "opierdalacze", "szumowiny" lub podobne im typy. Dopiero później ludzie mądrzy to barachło pogonili precz i organizowali wszystko na zdrowych zasadach. Chociaż stróże prawa, czyli policja nie jest takim stricte zakładem pracy, ale tam było podobnie. Na początku lat 90-tych "nową policję" tworzyły szumowiny najgorszego autoramentu. Jeden z nich - tumaniasty kapral z Malborka (8 lat dochodził do stopnia kaprala !) był nawet wiceprzewodniczącym krajowego związku policjantów - dzisiaj już po raz trzeci siedzi w pierdlu, za defreudację pieniędzy i przestępstwa różnego rodzaju, drugi o zachowaniach groźnego menta społecznego został później wyrzucony, trzeci pożyczał na alkohol pieniądze i zapominał oddawać - zwolniony obsługuje od dłuższego czasu śmietniki osiedlowe itd. itp. Rzygać się chce i pracować się nie chce, gdy człowiek pomyśli, że taki margines tworzył zręby "nowej policji" w moim mieście.
Ma kolega rację.Coś w tym musi być.Doskonale pamiętam sierpień 1980 i wszystko po nim. Najwięcej do powiedzenia mieli wtedy (wmojej branży) najwięksi opierdalacze.Dlatego nigdy nie zostałem członkiem Solidarności. Te głąby nie byli nawet w stanie pojąć słow Papieża,który mówił o solidarności międzyludzkiej.Szczęśliwie wszystko się udało,a dzięki temu,że Jaruzelski nie ma charakteru Pinocheta możemy obchodzić wszelkie rocznice przemian ustrojowych. Wkurza mnie,gdy ci wspaniali bohaterowie dzisiaj się wzajemnie opluwają.Wąłęsa-Kaczyńskich.Inni tjOnyszkiewicz,Frasyniuk bratają się z lewicą przeciw której stawali,a jeszcze inni uznają Grubą krechę. Najwartościowszą Ofiarą i Chwała Im za to po wszech czasy jest krew górników z Wujka. Reszta to karierowicze i samozwańcy. Przykro mi.
Drugi raz zadziałała cenzura moje dwa teksty nie weszły.Choć z innej branży popieram prrzedmówcę. Tak było po 80 roku.
A bohaterowie tamtych wydarzeń to niech dziękują Bogu,że po Gierku nastał Kania.A Jaruzelski nie miał charakteru Pinocheta.
Po 25 latach przemyśleń Pan Chmielewski niech się nie obraża na respondenyów. Może jakaś książka o błędach Solidarności w dochodzeniu do swoich zamierzeń.