Kolejki po paliwo w Królewcu

8
Godzinę
temu
Kolejki po paliwo w Królewcu
Królwiec. Zdjęcie stanowi jedynie ilustrację tekstu (fot. RG)
Kryzys paliwowy obejmujący Rosję w związku z ukraińskimi atakami na rafinerię dotarł do obwodu królewieckiego. Ukraińskie ataki na rafinerie oraz wywołana tym panika na rynku doprowadziły do niedoborów i kolejek na stacjach benzynowych w całej Rosji. Obwód królewiecki nie jest tu wyjątkiem. Tym bardziej, że dostawy paliw odbywają się tu przede wszystkim drogą morską.

Na królewieckich stacjach benzynowych wprowadzono ograniczenia tankowania - nie więcej niż 30 litrów benzyny i 60 litrów oleju napędowego na jeden samochód. Gubernator Aleksej Bezprowzannych uspokajał, że w regionie nie ma niedoboru paliwa, dostawy są kontynuowane drogą morską, a wprowadzone ograniczenia mają na celu zapobieżenie dalszemu gwałtownemu wzrostowi popytu. Nikt mu nie uwierzył.

Na wielu stacji benzynowych zabrakło już benzyny, a na pozostałych ustawiły się kolejki kierowców. Sytuację chcieli monitorować dziennikarze miejscowego portalu „NewKaliningrad.ru”. Potwierdzili oni braki paliwa w siedmiu odwiedzanych stacjach. Na dalszy rajd …zabrakło im paliwa. Informacje o tym, gdzie jeszcze można było znaleźć paliwo, rozpoczęło przekazywać... miejskie Centrum Organizacji Ruchu i Przewozów Pasażerskich w Królewcu.

Z powodu kolejek samochodowych, przy niektórych stacjach benzynowych (gdzie nadal sprzedawano benzynę) doszło do zatorów drogowych, które wpłynęły na ruch autobusów. „Prasowy patrol” w poniedziałek 29 czerwca udał się na kolejny monitoring. Tym razem już pieszo. Na wielu stacjach benzynowych nie było już benzyny, ale samochody nadal stały w kolejce. Kierowcy liczyli na kolejne dostawy paliwa. Niektórzy kierowcy wręcz sygnalizowali dziennikarzom, że nie wyjadą z kolejki bo … skończyło im się paliwo. Nikt jednak z obsługi stacji nie mógł poinformować kiedy i czy w ogóle benzyna się tu pojawi.

Ludzie stojący w długich kolejkach przed stacjami stają się bardzo nerwowi. Dochodzi do kłótni, a nawet do rękoczynów. Braki paliwa dotyczą całego regionu. Na wschodzie obwodu królewieckiego, w trzech miastach – Czerniachowsku, Gusiewie i Ozersku – 28 czerwca działała tylko jedna stacja benzynowa „Lukoil” w Czerniachowsku, przed którą również ustawiła się długa kolejka.
   

Benzyna tylko dla wybranych

Przewoźnicy prosili kierowców o wyrozumiałość wobec autobusów, które tankują w ciągu dnia roboczego. Część firm transportowych korzysta z konkretnych stacji benzynowych, a dojazd do nich jest obecnie utrudniony z powodu kolejek. Tankowały też na stacjach bez kolejki pojazdy służb specjalnych, policji, pogotowia ratunkowego. Ponadto obsługiwani byli posiadacze, emitowanych przez władze „kart paliwowych”. Wielu mieszkańców całego regionu przesiadało się na transport publiczny oraz na taksówki z napędem elektrycznym lub gazowym. W autobusach więc miał miejsce wielki tłok, a kierowcy taksówek nagle podnieśli ceny swoich usług.

Władze obwodu początkowo nie komentowały sytuacji, pomimo licznych zapytań. Na stronie gubernatora, w serwisie „VK”, pod postem dotyczącym święta „Bursztynowe Żagle”, pojawiła się ogromna liczba komentarzy, zawierających skargi na sytuację związaną z benzyną. Treść komentarzy dowodzi, że nikt tu nie wierzy w szybkie rozwiązanie kryzysu paliwowego. Na dodatek autorzy komentarzy krytykują władze bezlitośnie winiąc właśnie gubernatora i jego ekipę za całość problemu. Na temat ukraińskich ostrzałów rafinerii próżno jednak szukać komentarzy. Bo za takie opinie można już pójść do więzienia.
   Jeden z komentujących napisał, że: „Gubernator wymyślił sobie wirtualny świat, w którym żyje i cieszy się”.

Inny mu wtóruje: „Świetnie, a kiedy wy jesteście w podróży służbowej, benzyny w regionie nie ma. Może nadszedł czas, żeby zająć się regionem, a nie podróżować? Gdzie jest ta benzyna, której w obwodzie ma rzekomo być pod dostatkiem? Żadna stacja paliw ani infolinia nie podaje informacji o tym, kiedy benzyna ponownie pojawi się na stacjach w obwodzie. Benzyny nigdzie nie ma; nie ma też informacji o tym, kiedy pojawi się w sprzedaży. A odpowiedzi ministerstw, że dostawy przebiegają normalnie i nie ma żadnego niedoboru paliwa, wyglądają na kpinę Niech pan zaprowadzi porządek w obwodzie... Ludzie są już na skraju wytrzymałości, a może niech pan natychmiast złoży rezygnację!”
   

Wakacje winny kryzysowi?

Na stronie gubernatora nie pojawiły się żadne odpowiedzi na te komentarze. Następnego dnia władze wydały komunikat, że do obwodu królewieckiego, z powodu kolejek przy stacjach benzynowych, wysłano dwie dodatkowe cysterny „Lukoil”. Mają one przyspieszyć dystrybucję paliwa w regionie. Jednocześnie władze, chcąc uspokoić nastroje wręcz zaczęły głosić, że kłopoty z paliwem to tylko problem zwiększonego popytu w … związku z wakacjami. Według oficjalnych danych operatorzy nadal dostarczają benzynę i olej napędowy do Królewca i obwodu. Trasy są ustalane z uwzględnieniem popytu na poszczególnych stacjach benzynowych oraz ich odległości od bazy paliwowej. Wedle tych zapewnień liczba cystern u operatorów paliwowych nie zmieniła się w porównaniu z poprzednim miesiącem, natomiast zużycie wzrosło, co bez wątpienia ma wpływ na realizację dostaw i czas oczekiwania.

Dostawy paliwa na lipiec teoretycznie wedle deklaracji władz mają wzrosnąć. Tyle, że jednocześnie już teraz wydawane są zalecenia by kupujących paliwa dzielić na tych „priorytetowych” (z punktu widzenia władz) firm i całą resztę. Jedna z dużych firm, „Baltneft”, przestawiła się na obsługę podmiotów prawnych, a także zamówień państwowych i gminnych. Producentów rolnych zaopatruje głównie odrębny dostawca: działa on według własnego harmonogramu i zajmuje się sprzedażą hurtową. Rząd ostrzegł, że cena detaliczna może ulegać zmianom i zależy od sytuacji na rynku.
   Władze oświadczyły też, iż trwają prace nad nowym systemem reglamentacyjnym paliw dla osób prywatnych. A pierwszym widomym skutkiem kryzysu jest widok opustoszałych królewieckich ulic.
   W związku z zakłóceniami w dostawach paliwa w obwodzie wicepremier Federacji Rosyjskiej Aleksander Nowak oraz gubernator Aleksiej Besprozwannych omówili kwestię dostaw paliwa do obwodu. Jak stwierdzili, w oficjalnym komunikacie, w centrum szczególnej uwagi władz federalnych ma być zapewnienie dostaw dla transportu publicznego, służb socjalnych oraz maszyn rolniczych.

 

Polacy wykupili benzynę?

Stowarzyszenie na rzecz ochrony praw kierowców z obwodu królewieckiego zamierza zwrócić się do władz regionu z propozycją ograniczenia sprzedaży paliwa kierowcom zagranicznym. Wedle szefa organizacji nie wprowadzono ograniczeń dotyczących wywozu paliwa dla obcokrajowców, w tym dla Polaków, dokonujących zakupów paliw dla dalszej odsprzedaży. Stacje benzynowe położone najbliżej granicy obecnie prawie nie działają, ale obcokrajowcy jadą dalej i tankują na innych stacjach stając się konkurentami dla miejscowych kierowców. Twarde dane dotyczące przekroczeń granicy do Rosji przez Polaków pokazują, że jednak nasze „mrówki”nie mogą zachwiać bilansem paliwowym obwodu.

Jak przekazała nam rzecznik prasowa Warmińsko Mazurskiego Oddziału Straży Granicznej, podpułkownik Mirosława Aleksandrowicz od 15 do 30 czerwca tego roku przez przejścia graniczne w Bezledach i Grzechotkach z Polski do Rosji wjechało ogółem: 15.577 osób. Z czego Polaków było dosłownie kilkuset. Przez dwa tygodnie! No cóż, jeśli nie można mówić i pisać o uderzeniach ukraińskich to pewnie głównymi winowajcami za kryzys paliwowy w obwodzie królewieckim winni mogą się okazać Polacy.

Całą sytuację zgodził się nam skomentować jeden z dziennikarzy rosyjskich pracujących w obwodzie. Oczywiście tylko anonimowo:

- Kuriozum całej tej sytuacji polega na tym, że nikt nie chce mówić o prawdziwych przyczynach paliwowego kryzysu. Wszystkiemu winne są przede wszystkim wakacyjne wyjazdy Rosjan i zwiększony popyt. Jeśli jednak można mówić o zwiększonym popycie gdzieś w głębi Rosji, gdzie Rosjanin może zapragnąć wyjechać na wakacje samochodem, to jak to się ma do mieszkańca obwodu królewieckiego? Przecież nasz region jest odcięty od drogowych połączeń z reszta Rosji. Najdalsza trasa wewnątrz obwodu to niewiele ponad 200 kilometrów. Pewnie rychło do grupy winnych zostaną dołączeni Polacy, których przyjeżdża do obwodu obecnie ledwie garstka. Bo nowych wiz wjazdowych praktycznie nikt nie otrzymuje. Na o wiele liczniejszych obywateli Niemiec, narodowości rosyjskiej, którzy zjeżdżają licznie do Królewca, nikt się raczej nie odważy nic złego powiedzieć. Tak jak nikt nie odważy się, tym bardziej, zarzucić rządzącym prawdziwych przyczyn kryzysu – czyli wojny z Ukrainą. Bo za takie sugestie można trafić do więzienia.

Krzysztof Szczepanik

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Przestańcie już pisać o tym królewcu. O innych miastach państw ościennych nic nie piszecie, a o królewcu tak jakby była to miejscowość leżąca w naszym powiecie. Odłóżcie sentymenty i zamilknijcie na ten temat.
(2026.07.06)
admin, cenzurujesz normalne wpisy a posty trolli chętnie zamieszczasz, czy jesteście farmą trolli?
(2026.07.06)
Do Piasków mają 3km. Rybak pomoże :⁠-⁠)
(2026.07.06)

info

3  
  1
O, znalazł się Dyrektor Portelu, będzie mówił o czym mają pisać. Skończ studia dziennikarskie to może Cię zatrudnią :)
(2026.07.06)
Kaliningrad !
(2026.07.06)
Tak. Widać jak temu z tymi memami przechodzą. Napisze się normalny koment, ale trochę niepochlebny i stop. Nie ma go.
(2026.07.06)
I co to mnie obchodzi
(2026.07.06)

info

1  
  0
Aż dziw, że ulica Królewiecka nie wymagała przechrzczenia...
(2026.07.06)