Wiatr przewrócił pięć drzew, m.in. obok komendy policji przy ul. Królewieckiej i przy przedszkolu na ul. Mielczarskiego. Uszkodzona została sygnalizacja świetlna przy Alei Grunwaldzkiej i garaż na Zatorzu. Pospadało trochę dachówek, oderwało się parę blach z dachów i rynien - to wszystko.
Kłopot mieli też tramwajarze: - Motorniczowie musieli usuwać z torów przeszkody nanoszone przez wiatr. Ale w żaden sposób nie wpłynęło to na punktualność kursowania miejskiej komunikacji - informuje ZKM.
Zdecydowanie więcej pracy mają ekipy techniczne Energi. - W Elblągu mieliśmy tylko kilka drobnych awarii. Zdecydowanie gorzej jest w całym rejonie działania naszej firmy [obszar dawnego województwa elbląskiego - MS] - mówi Marek Dymowski, rzecznik elbląskiego oddziału Energi. Apogeum ilości zgłoszeń nastąpiło ok. godz. 4. Bez prądu było wówczas blisko 10 tysięcy odbiorców. Rano, o godz. 8 pozostawało ich 6,5 tysiąca.
Mimo silnego wiatru nie ma zagrożenia powodziowego: - Stan wody w rzece Elbląg jest bezpieczny - mówi Adam Walczyński. - Trochę wody nam „ nadmuchało”, bo na Bałtyku jest przecież sztorm. Nie spłynęły jeszcze wody z niedzieli, kiedy też mocno wiało. Ale nie ma żadnego zagrożenia.
Mira Stankiewicz - Telewizja Elbląska
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter