Wybrany wątek opinii
Tak zwane "władze miasta" wolą wywalać nasze ciężko zarobione pieniądze na milionowe ale słomiane inwestycje, bo wówczas mogą na tym "zyskać" i przytulić grosik do prywatnej kieszonki, natomiast mają w nosie to, że ulice i chodniki są w opłakanym stanie, dziura na dziurze, strach jeździć samochodem bo trzeba jeździć slalomem między dziurami a i tak wszystkich dziur się nie ominie i zawieszenie w samochodzie trzeba remontować 2 razy w roku. Partacze do dymisji !!
Do moderacji
Odpowiedz
3
2
Apeluję do wszystkich kierowców, aby w miarę możliwości dokumentować telefonem dziury w ulicach którymi na co dzień jeździcie, a później wysłać fakturę z warsztatu samochodowego za naprawę amortyzatorów, wahaczy itd. do urzędu miasta w celu pokrycia kosztów, które powstały z ich winy. To działa. Sprawdzone.
Do moderacji
Odpowiedz
3
1
80% to januszexy w 40 letnich passatach, które ostatni raz nowy wahacz czy amortyzator widziały w fabryce przy produkcji auta, a stacja diagnostyczna widziała wyłącznie dowód rejestracyjny. Uchylam ten wniosek.
Do moderacji
Odpowiedz
0
3
Nie pisz bzdur. Niedostosowanie prędkości do warunków jazdy ( w tym stanu nawierzchni ) to zasr... obowiązek kierowcy. Nie gaz do dechy i po dziurach, tylko noga z gazu i uważna jazda. A jak ktoś jest ograniczony, to niech wierzy w te bzdury.
Do moderacji
Odpowiedz
1
1