Boże Ciało inne niż zwykle

48
11.06.2020
Boże Ciało inne niż zwykle
W tym roku procesja Bożego Ciała przeszła wkoło katedry fot. Anna Dembińska
W czwartek (11 czerwca) przypada uroczystość Bożego Ciała. Tego dnia ulicami miast i wsi przechodziły każdego roku barwne procesje eucharystyczne, których początek sięga 1264 roku, kiedy to papież Urban IV zatwierdził celebrowanie Bożego Ciała dla całego Kościoła katolickiego. Jednak wobec zagrożenia epidemiologicznego i obowiązujących przepisów sanitarnych, w tym roku organizacja uroczystości w tradycyjnej formie była niemożliwa. Zobacz, jak wyglądały uroczystości przy katedrze.

Katolicy wierzą wprawdzie, że przeistoczenie, czyli przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, dokonuje się podczas każdej mszy św., jednak wezwanie do corocznego czczenia w wyjątkowy sposób tego wydarzenia zrodziła się dopiero na przełomie XI i XII wieku, na kanwie rozwoju adoracyjnego kierunku pobożności eucharystycznej. Momentami przełomowymi, które wywarły decydujący wpływ na ustanowienie w 1264 r. bullą Transiturus obchodów Uroczystości Najświętszego Ciała i Krwi Pana Jezusa (nazywanej w naszym kraju Bożym Ciałem) były objawienia św. Julianny z Cornillon (ur. 1193) oraz cud eucharystyczny, który wydarzył się w 1263 r. w Bolesnie (Włochy, region Lacjum). To wówczas, według przekazów, hostia w rękach wątpiącego w przeistoczenie księdza zaczęła krwawić. Na decyzję papieża Urbana IV o szczególnym uczczeniu tego wydarzenia wpłynął także sprzeciw wobec idei francuskiego filozofa i teologa Berengara z Tours, który kwestionował rzeczywistą obecność Jezusa Chrystusa w Eucharystii. Celebrowanie uroczystości przypada na czwartek po święcie Trójcy Świętej. Mówimy tu o świętach ruchomych: celebracje zależne są każdorazowo od daty świąt wielkanocnych.

Na ziemiach podlegających władzy zakonu krzyżackiego, który w kaplicy elbląskiego zamku przechowywał relikwie Krzyża św. i propagował pobożność eucharystyczną, uroczystość tę obchodzono już w 1300 roku, w Małopolsce za sprawą biskupa krakowskiego Nankera od 1320 r., a na Warmii dopiero w 1415 roku.

 

Uroczystość w cieniu pandemii

W tym roku, ze względu na przepisy sanitarne, procesja ulicami miasta do czterech ołtarzy z Najświętszym Sakramentem, feretronami i dziećmi sypiącymi kwiatki jest niemożliwa. Dlatego według zaleceń biskupa elbląskiego Jacka Jezierskiego „w dniu uroczystości należy przyjąć porządek niedzielny nabożeństw. Tam, gdzie jest to technicznie możliwe, po każdej Mszy należy odprawić procesję eucharystyczną wokół kościoła. W trakcie procesji można śpiewać Suplikacje. Błogosławieństwa końcowego proszę udzielić przed drzwiami świątyni. Nie budujemy czterech ołtarzy”.

Do niedzieli (14 czerwca) wiernym w naszej diecezji udzielono też dyspensy od obowiązku uczestnictwa w niedzielnej mszy świętej. Obejmuje ona następujące osoby: chorych, zagrożonych chorobą, przebywających na kwarantannie, pracujących w niedzielę, starszych, nieczujących się dobrze, a także tych, dla których nie znajdzie się miejsce w świątyni.

Epidemia i wiążące się z nią przepisy sanitarne wpłynęły na sposób celebrowania uroczystości Bożego Ciała w tym roku. Nie oznacza to jednak, że Ci, którzy tego chcą i potrzebują, nie mogą przeżyć tego dnia na sposób głęboko duchowy, choćby czytając te fragmenty Pisma Świętego, które poświęcone są Eucharystii (Łk 22, 7-20; J 13-16; J 6, 26–65; Mk 14, 22–26; Mt 26, 26–30; 1 Kor 10,14–22; 1 Kor 11, 17–34).

Warto dodać, że niektóre elbląskie parafie, m. in. parafia katedralna, informują na swoich stronach internetowych o procesjach, które będą organizowane w skromniejszej formie, wokół kościołów. W przypadku katedry procesje odbędą się po każdej mszy św. (7, 8.30, 10, 11.30, 13 i 18).

Wskazania biskupa elbląskiego dotyczące uroczystości Bożego Ciała i innych kwestii związanych z kultem religijnym w czasie pandemii można znaleźć na stronie diecezji elbląskiej.

mk

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Cieszy mnie to że wróciła normalność. Ludzie idą do kościoła modlić się zamiast poprzez pajacowanie na pokaz na ulicach, blokując ruch utrudniając ruch na ulicach i życie normalnym ludziom
Jamaleg (2020.06.11)

info

34  
  25
Pajacowane?co to ma znaczyc?co innowierca sie wypowiada?pewnie czis malzonek lub zona po skaramentach hehe. tak juz jest. Niby sie jest katolikiemale nie do konca. Zmiencie myslenie. procesje to piekny zwyczaj. Szkoda ze nie bedzie.
(2020.06.11)
Normalność to pełna akceptacja zjawisk wpisanych w tradycję. To akceptacja wszystkiego, co towarzyszy narodowi od tysiąclecia. I wszelkie ograniczenia tychże są najzwyczajniej w świecie niedopuszczalne.
(2020.06.11)
A mordowanie pogan w imię chrystjanizacji polski, świata wg ciebie było ok?
Jamaleg (2020.06.11)
Jamalegogia, czyli wywody nierozgarniętego słuchacza Biedronia i Lewicy. Ludzi, których patroni Marks, Engels i Lenin myśleli, że zastąpią świętą Trójcę. Życie pokazało, że czym innym jest chcieć, a czym innym jest móc. Na szczęście.
(2020.06.11)
Mam nadzieję, że tylko Ty tak uważasz.
(2020.06.11)
Normalność jest wtedy kiedy wszyscy szanują zdanie i poglądy innych osób. Nie narzucając innym swoich wierzeń i poglądów. Nie faworyzowanie jednej grupy a nawoływanie do nienawiści w stosunku do innych grup. Normalność to również nie utrudnianie innym normalnego życia.
Jamaleg (2020.06.11)

info

33  
  3
Wg twojej ideologi to normalność jest wtedy kiedy klecha żyje na Twój / mój koszt i zabawia się z dziećmi?
Jamaleg (2020.06.11)
Mamy prawo wypowiadać się dopóki żyjecie z naszych podatków i narzucacie swoje chore poglądy. Np. ksiądz molestujący dzieci ok ale dwóch mężczyzn gay lub dwie kobiety les są be.
Jamaleg (2020.06.11)
Też tak uważam
Elblążaninzeg (2020.06.11)