Odkryj historię i tajemnice fontann Elbląga (Elbląskie szlaki odc.. 4)
Dziś (11 lipca) upałów nie ma, ale kiedy z nieba leje się żar, to nie ma lepszego sposobu na relaks niż chwila odpoczynku przy szumiącej wodzie. W naszym cyklu elbląskich wycieczek proponujemy Wam tym razem dłuższy spacer od fontanny do fontanny.
Park Kajki
Zaczynamy w Małym Ogrodzie Różanym (zaraz na początku ul. Fałata). Dziś tutejsza fontanna (oddana do użytku kilka lat temu) nie robi już takiego olśniewającego wrażenia jak kiedyś. Oryginalnie w tym miejscu znajdował się piękne dzieło rzeźbiarki Erny Becker-Kahns. Ozdobione rzeźbą aniołków. Figurki pomyślnie przetrwały II wojnę światową i zajęcie Elbląga przez Armię Czerwoną. Nie przetrwały jednak późniejszych ataków lokalnych wandali – w efekcie niemieckie aniołki zniknęły z krajobrazu polskiego Elbląga. Kilka lat temu odbudowano fontannę, ale już w bardzo skromnej formie. Robimy pamiątkowe selfie wśród kwiatów i idziemy w kierunku parku Traugutta.
Fontanna w parku Kajki (fot. Sebastian Malicki)
Park Traugutta
W parku Traugutta obecnie nie znajdziemy klasycznej fontanny. Pozostaje nam rzeczka Kumiela Pozornie spokojna, ale po ulewach potrafi dać się we znaki mieszkańcom. U góry parku Traugutta kilkadziesiąt lat temu znajdowała się fontanna z żabą – tą samą, która dziś stoi przy ulicy 1 Maja. Twórcą charakterystycznego płaza jest rzeźbiarz Julian Leniec. Jeżeli dobrze przyjrzymy się ukształtowaniu terenu, to z pewnością zauważymy ślady po dawnej niecce. A dziś odpoczywamy przy minitężni i pora ruszać dalej.
Ulica 1 Maja
Wychodzimy z parku i idziemy w kierunku torów tramwajowych. I jesteśmy na ulicy 1 Maja, skąd już tylko kilkadziesiąt metrów dzieli nas od aktualnego miejsca pobytu wzmiankowanej wcześniej żaby. Fontanna przy ul. 1 Maja jest największym tego typu obiektem w Elblągu. W 1980 r., na miejscu klombów pomiędzy ul. Garncarską i Gołębią (częścią parku Planty), wybudowano ten okazały obiekt. Miejsce od razu stało się jednym z ulubionych miejsc wypoczynku Elblążan i nie tylko. Odpowiedź na pytanie, dlaczego to miejsce nazywano Pigalakiem pominiemy, bo to dłuższa historia. Pora na kawę i coś słodkiego.
Żaba przy ul. 1 Maja (fot. Sebastian Malicki)
Plac Słowiański
Kolejna fontanna znajduje się na środku... parkingu. To dość nietypowe miejsce jak na obiekt, który kojarzy się z odpoczynkiem. Zwraca uwagę pusty cokół na środku fontanny. „Za Niemca” stał tam pomnik Hermana Balka, założyciela miasta. Są zdjęcia z lutego 1945 r., na których krzyżacki dostojnik jeszcze na cokole stoi. Od lat w Elblągu wraca dyskusja na temat powrotu Hermanna Balka na cokół, na razie jednak przewagę mają przeciwnicy takiego rozwiązania. Po II wojnie światowej wspomniany wcześniej Julian Leniec „poprawił” niemiecką fontannę. Robimy kolejne selfie i idziemy na Stare Miasto.
Stare Miasto i ulica Rybacka
Na skrzyżowaniu ulic Garbary i Starego Rynku znajduje się niepozorna, naścienna fontanna, a właściwie poidełko wykonana przy okazji odbudowy Starego Miasta. Płaskorzeźba przedstawia nagiego Neptuna z rybą. Jest kranik, można się bardzo łatwo i przyjemnie schłodzić, gdy żar bije z nieba. Jak już jesteśmy na Starym Mieście, to warto zatrzymać się przy ul. Rybackiej. To tutaj niegdyś mieściła się fontanna przedstawiająca... Neptuna zwana Studnią Gwizdkową. Po raz pierwszy taka konstrukcja zaistniała tu w 1648 r., zbudował ją miejscowy kamieniarz Anders Silbert. Była ozdobiona posągiem Herkulesa i otoczona metalową cembrowiną. W 1885 r. Herkulesa zastąpiono postacią Neptuna. Przed II wojną światową Niemcy zdemontowali studnię, by ją wyremontować. Wojenna zawierucha sprawiła, że ślad po niej zaginął.
Fontanna na placu Katedralnym (fot. Sebastian Malicki)
Plac Katedralny
Naszą wycieczkę kończymy przy fontannie posadzkowej na placu Katedralnym. Jeżeli będziemy mieli szczęście, to trafimy na pokaz gry światłem. Robi on ogromne wrażenie i ze wszystkich elbląskich fontann ta jest najbardziej widowiskowa. To też doskonała rozrywka dla dzieci, które uwielbiają przebiegać pomiędzy strumieniami wody. A przed niechcianym pokropieniem obroni nas (choć symbolicznie) Piekarczyk z parasolką. Warto też przysiąść choć na chwilę przy rzece Elbląg. Gdyby nie ona, nie byłoby przecież naszego miasta.
Fontanny, których już nie ma
Miejsc związanych z fontannami w Elblągu jest jeszcze kilka. Nie istnieje już fontanna przy ul. Władysława IV, gdzie jeszcze kilkadziesiąt lat temu bawiły się dzieci. Zniknęła też fontanna przy ul. Okulickiego na Zawadzie – dziś jest tam zwykły trawnik. Pewną ciekawostką jest fakt, że fontanna miała też stanąć na wewnętrznym dziedzińcu Szkoły Podstawowej nr 19. Nie doszło jednak do jej wybudowania. Stosunkowo niedawno były też plany zbudowania fontanny na placu Dworcowym. Tu jednak, z przyczyn finansowych, temat umarł śmiercią naturalną.
A jeżeli jeszcze Wam mało to tutaj znajdziesz jeszcze trzy propozycje :
- szlakiem Piekarczyków,
- szlakiem elbląskiej olimpijki Heleny Pilejczyk
- szlakiem elbląskich świątyń.