Tre Voci i EOK: Dla pań i dla każdego

10
09.03.2020
Tre Voci i EOK: Dla pań i dla każdego
(fot. Anna Dembińska)
Chociaż koncert Elbląskiej Orkiestry Kameralnej i tenorów z Tre Voci zatytułowany „With Love, czyli wszystko o miłości” nie mógł się obyć bez odniesień do Dnia Kobiet, występujący na scenie muzycy zaskoczyli zróżnicowanym repertuarem, w którym każdy, nie tylko świętujące w niedzielę panie, mógł odnaleźć coś dla siebie. Zobacz zdjęcia.

Pop opera, crossover, muzyka filmowa – brzmiały hasła na plakacie promującym wydarzenie. Elblążanie, którzy w niedzielę (8 marca) zdecydowali się spędzić wieczór w Hali Sportowo-Widowiskowej, otrzymali muzyczne danie, które zawierało wszystkie te składniki.

Koncert zaczął się od utworu, który na pierwszy rzut ucha nie pasuje do tematyki dzisiejszego dnia. Po kilku pierwszych nutach fani komiksów i kina superbohaterskiego nie mogli mieć wątpliwości – EOK pod batutą Katarzyny Tomali-Jedynak wygrywał swoim słuchaczom motyw przewodni z filmów o Avengersach, do których muzykę skomponował Alan Silvestri. Nie sposób było w dniu kobiet nie pomyśleć przy tej okazji o postaciach bohaterek, takich jak Czarna Wdowa, Scarlet Witch czy Gamora, które dobrze pamiętają z ekranów fani tych kinowych obrazów.

Klimat muzyczny zmienił się bardzo szybko, gdy na scenę wkroczyli panowie z Tre Voci, czyli Wojciech Sokolnicki, Mikołaj Adamczak i Miłosz Gałaj. Zaśpiewali utwór „Feeling Good” napisany przez Anotny’ego Newleya i Lesliego Bricusse’a, do musicalu z 1965 r. „The Roar of the Greasepaint - The Smell of the Crowd”. Pierwszy utwór wykonany przez trio pozwolił więc poczuć klimat Broadwayu. „Czuję się świetnie” – można przetłumaczyć jego tytuł i wydaje się, że gdy wybrzmiał na scenie, świetnie czuli się zarówno jego wykonawcy, jak i słuchacze.

Kto pamięta film „Misja” Rolanda Joffé z 1986 r., z pewnością nie mógł zapomnieć także utworu „Nella fantasia” Ennio Morricone, który był częścią jego ścieżki dźwiękowej. Uczestnicy koncertu mogli wysłuchać również tego dzieła i jeszcze raz oczami wyobraźni przywołać krajobrazy dżungli w Ameryce Południowej, które stanowią tło akcji tego nagrodzonego Oscarem za zdjęcia obrazu. Muzyka Ennio Morricone powróciła w dalszej części koncertu, gdyż muzycy wykonali jego utwór „Cinema Paradiso” z wielokrotnie nagradzanego filmu produkcji włoskiej o tym samym tytule. Kinowych nawiązań było zresztą więcej, bowiem muzycy z Tre Voci i EOK-u sięgnęli także po nieśmiertelne „I Don’t Wanna miss a Thing” Aerosmith, które towarzyszyło przygodom bohaterów „Armageddonu” z Brucem Willisem i Liv Tyler w rolach głównych.

„You raise me up”, „Bésame Mucho”, „La bamba”, „Mambo Italiano” – tych utworów nie trzeba przedstawiać, chcąc nie chcąc każdy słyszał je, jeśli nie na koncertach czy w telewizji, to z pewnością słuchając samochodowego radia. Podobnie ma się sprawa z „Hallelujah” Leonarda Cohena, który Tre Voci określają jako swój „nieoficjalny hymn”. Co ciekawe, artyści zaprezentowali także swoje aranżacje dwóch utworów legendarnego zespołu Queen. Jeśli na Hali Sportowo-Widowiskowej byli tego wieczoru fani Freddiego Mercury’ego, a trudno uwierzyć, by było inaczej, mogli usłyszeć „The Show Must Go On” i „We Are The Champions”. Ten drugi utwór tenorzy zadedykowali świętującym swój dzień paniom, które przecież, zgodnie z przesłaniem piosenki, są zwycięzcami i potrafią walczyć do samego końca, mimo wszelkich przeciwności.

Na niedzielnym koncercie nie zabrakło też rodzimych akcentów. „Powróćmy jak za dawnych lat/w zaczarowany bajek świat./Miłością swoją w piękną baśń/me życie zmień” – wybrzmiały słowa piosenki, wykonywanej niegdyś przez Sławę Przybylską. Swoje miejsce w dzisiejszym repertuarze zaznaczyła też twórczość nieodżałowanego Zbigniewa Wodeckiego. Gdy ze sceny popłynęła melodia znanego „Lubię wracać tam, gdzie byłem”, nie sposób było nie widzieć oczyma wyobraźni „tej dziewczyny z warkoczami” i „tamtego chłopaka ze skrzypcami”, których przywołuje tekst utworu.

Tre Voci i EOK: Dla pań i dla każdego
(fot. Anna Dembińska)

Oprócz typowo muzycznych doznań na dobrą atmosferę koncertu wpływ miał też kontakt z publicznością, jaki artystom udało się nawiązać podczas występów. Między tenorami nie zabrakło kilku koleżeńskich docinków, a oni sami często zwracali się do zgromadzonej publiczności, zachęcając ją choćby do wspólnego śpiewu czy rozświetlenia hali telefonami komórkowymi. Uczestnikom z pewnością zapadnie w pamięć anegdota, jaką opowiadali tenorzy w związku z utworem „New York, New York” z filmu o tym samym tytule, który wykonywali kiedyś przed młodymi słuchaczami. Gdy prowadząca występ próbowała naprowadzić ich, o jakim mieście będą śpiewać tenorzy, podając pierwszą część jego nazwy, młodzi melomani zgadywali, że musi chodzić o Nowy… Tomyśl.

Gdyby niedzielny koncert porównać do posiłku, byłby on pizzą. Jaką? Raz włoską, „wykwintną”, elegancką, na cienkim cieście. Innym razem amerykańską, na dużo grubszym cieście, w dodatku polaną popkulturowym sosem. Niezależnie od tego, jaką pizzę kto lubi, dzisiaj mógł znaleźć niejeden muzyczny kawałek dla siebie. A przecież mało kto nie lubi żadnej pizzy.

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym Elbląskiej Orkiestry Kameralnej

 

Tomasz Bil

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Dlaczego nie odwołano imprezy. Koronawirus szaleje, a wy narażacie społeczeństwo. Wielka nieodpowiedzialność. Coś z tym trzeba zrobić. Potrzebne natychmiastowe działania
Lolam (2020.03.09)
Wielką nieodpowiedzialnością jesteś Ty, który niepotrzebnie siejesz panikę. Koncert zjawiskowy!
Zastanówsię (2020.03.09)
Co za ludzie zamiast odwołać tą imprezę to organizatorzy nic sobie nie robią z powagi sytuacji bawią się w najlepsze a przecież tyle trąbią w mediach aby odwoływać imprezy nie tylko masowe co za nieodpowiedzialne osoby pracują na tej hali co na to Dyrektor pozwala na to ??? Szok
Barbi (2020.03.09)
Zamknij też wszystkie sklepy i szkoły... Idiotyzm...
Ludzieopanujciesię (2020.03.09)
Zmień myślenie albo przełącz kanał z tvp bo pieprzysz jak potłuczony
zażenowany (2020.03.09)
Ale zazdrość elbląskie Janusze was zżera. Nie stać was na bilety to wylewacie żółć w komentarzach. Tylko tyle potraficie. A koncert był piękny, jedyny w swoim rodzaju. Ludzie bawili sie, tańczyli. Po prostu mega. A elbląskich malkontentów wysłać na kwarantannę, jak najdalej od szczęśliwych ludzi.
Z humorem przez życie (2020.03.09)

info

8  
  4
dla pań i dla kazdego, skoro dla kazdego to po co pisac dla pań skoro zawieraja sie w slowie dla kazdego
nie zrozumie kobiet (2020.03.09)

info

0  
  1
Rzemieśliniczy koncert dla pań w wieku ciechocinkowym! Nic więcej! Szkoda naszej orkiestry dla takiej chałtury. Za to recenzja koncertu w wykonaniu pana Tomasza prima sort! Nareszcie portel znalazł kogoś władające sprawnie słowem i piórem.
kolinskinaprezydenta (2020.03.09)

info

2  
  4
Z przykrością muszę stwierdzić, że ostatnio nasza orkiestra mocno obniża loty, repertuar, nie którzy goście. Pozbierajcie się moi drodzy.
(2020.03.09)

info

2  
  4
... oczywiście niektórzy
(2020.03.09)

info

0  
  3