Muzyczny rejs w trzech językach

5
05.07.2012
Muzyczny rejs w trzech językach
Na pierwszym planie: Marta Masłowska, Marcin Tomasik w piosence "Nie dokazuj" Marka Grechuty (fot. WS)
Jak brzmi „Małgośka” po litewsku? A „Serce” Marka Grechuty po szwedzku? Języki obce, ale emocje za nic mają granice. Dziś (5 lipca) na dziedzińcu elbląskiego Muzeum rozbrzmiewały przeboje bardów z krajów nadbałtyckich. Trójgłos kulturowy, mieszanka temperamentów, spora dawka znakomitej muzyki i humoru. Zobacz fotoreportaż.
W muzyczny rejs zabrali widzów aktorzy Teatru im. Aleksandra Sewruka oraz artyści Teatru Muzycznego z Kłajpedy na Litwie i Fundacji Morskiego Centrum Foteviken ze Szwecji, którzy wspólnie od kilku miesięcy realizowali projekt In-Theatre, czyli International Theater – Joint Cultural – Workshops in the South Baltic Region.
   - Ile wiemy o muzyce ze Szwecji? – pytał publiczność pomysłodawca projektu i reżyser ze strony polskiej, dyrektor elbląskiego teatru Mirosław Siedler. – ABBA? Może Roxette – podpowiadał. – I to by było na tyle. A o muzyce litewskiej? No to już gorzej. Dlatego stworzyliśmy program artystyczno-edukacyjny, w którym przenikają się przeboje polskie, szwedzkie i litewskie. Jednocześnie mówimy o historii i kulturze trzech krajów basenu Morza Bałtyckiego.
   Powstał piętnastoosobowy zespół reprezentujący różne kultury, posługujący się różnymi językami, a dodatkowo każdy artysta wniósł swoje poczucie humoru, temperament, umiejętności aktorskie i wokalne.
   Na scenie zaaranżowanej na statek przewodnikami po Polsce, Szwecji i Litwie byli dziś Lesław Ostaszkiewicz i Marcin Tomasik, którym towarzyszyły koleżanki z zespołu (Marta Masłowska, Beata Przewłocka, Teresa Suchodolska) oraz goście (m.in. Wiking z brodą zaplecioną w warkoczyk, czyli Jerker Fahlstrom, przystojny Thomas Wennsten, Maria Arnadottir rodem z Islandii, fantastyczna wokalnie Regina Bagdanaviciute i świetnie mówiący po polsku Virginijus Pupsys).
   Popłynęły znane przeboje Agnieszki Osieckiej, Marka Grechuty, Wojciecha Młynarskiego w wykonaniu elbląskich aktorów, ale i gości. „Małgośka” po litewsku, „Serce” po szwedzku. I choć języki obce, emocje jak najbardziej nasze.
   [fotoc]
   Elbląscy aktorzy śpiewali natomiast po polsku szlagiery litewskie i szwedzkie. Był też quiz muzyczny z nagrodami, duża dawka humoru, ale przede wszystkim świetnych aranżacji muzycznych.
   Autorem scenariusza widowiska jest Andrzej Ozga (znany w Elblągu z realizacji spektakli muzycznych m.in. z piosenkami Wojciecha Młynarskiego), choreografię przygotował Tomasz Tworkowski (również współpracujący z elbląskim teatrem). Całość wyreżyserowali: Mirosław Siedler, Karina Novikova, Jerker Fahlstrom.
   Dziś aktorzy zabrali w muzyczny rejs widzów w Elblągu, ale to dopiero początek podróży.
   
   Szczegółowy terminarz spektakli w Polsce:
   6 lipca, Pasłęk – Pasłęcki Ośrodek Kultury - godz. 20
   7 lipca, Tolkmicko – Plaża - godz. 20
   8 lipca, Braniewo – Amfiteatr - godz. 20
   10 lipca, Frombork – Wzgórze Katedralne - godz. 20
   15 września, Elbląg – Teatr im. Aleksandra Sewruka - godz. 20 /zakończenie projektu/
   
   W lipcu międzynarodowy zespół będzie występował na Litwie, zaś w sierpniu i we wrześniu - w Szwecji. Wstęp na prezentacje jest bezpłatny.
   - To taki nasz wakacyjny prezent dla wiernej publiczności – z uśmiechem przyznaje rzecznik prasowy elbląskiej sceny Tomasz Walczak.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Przez kilka godzin w mocno prowincjonalnym Elblągu było międzynarodowo. Spiewanie na bardzo przyzwoitym poziomie. W porównaniu do zeszłorocznego zmagania się z Szekspirem w obsadzie polsko-angielsko-portugalskiej tegoroczna impreza podobała się bardziej. Hero.
(2012.07.06)

info

1  
  0
A tak na marginesie: nie jest lekko być aktorem teatralnym. W ciągu jednego spektaklu zaśpiewać dobrze tyle tak różnych piosenek w trzech językach to dla wykonawców nie rozrywka tylko ciężka harówa, moim zdaniem. Hero.
(2012.07.06)

info

1  
  0
mocno prowincjonalne komentarze i aturo. Hro
(2012.07.06)

info

1  
  0
Wokalnie Litwini i Szwedzi przerastali naszych elbląskich aktorów. Słychać było profesjonalizm i przygotowanie muzyczne sąsiadów. Mimo wszystko słuchało się z koncertu z wielką przyjemnością i chętnie posłuchałabym jeszcze więcej polskich piosenek w obcym wykonaniu
(2012.07.06)

info

1  
  0
dla mnie bylo za duzo gadania a za mało muzyki ale projekt wazny i swietnie ze cos takiego zrobiono! powodzenia. p. s naglosnienie slabe:( ale miejsce super do imprezy
(2012.07.06)

info

1  
  0