Znikają ślady wojny

7
12.05.2011
Znaczna cześć elbląskich budynków mieszkalnych i przemysłowych nosi jeszcze piętno wojny - czytamy w Dzienniku Bałtyckim z 12 maja 1961 roku.
W śródmieściu i w dzielnicach peryferyjnych na każdym niemal kroku można spotkać budynki, których frontony i ściany boczne wyglądają jakby "chorowały na ospę". Duże dziury po wybuchach granatów, posiekane pociskami tynki, to widok i nieprzyjemny i smutny zarazem. Nic więc dziwnego, że MZBM planuje nowe elewacje dla znacznej części budynków, a wtedy miasto stanie się znacznie ładniejsze.
   
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Pamiętam jak na ulicy byłej Armii Czerwonej młotkiem zbijano zabytkowe gzymsy, by zrobić z budynku kwadratowe pudło.
(2011.05.12)

info

0  
  0
Za to teraz bez cudownego styropianu i silikonu żadnego budynku nie da się wybudować.
rtyh (2011.05.12)

info

0  
  0
oczywiście, że się da !!
Ploterek (2011.05.12)

info

0  
  0
w 61 roku byly jeszcze slady po wojnie ktora zakonczyla sie w 45??? tylko w polsce takie rzeczy byly mozliwe
ha (2011.05.14)

info

0  
  0
Do "ha" Chyba lepiej by bylo gdybys sie wcale nie odzywal(a). ..
(#0 (2011.05.15)

info

0  
  0
Urodziłem się i mieszkałem przy ulicy Malborskiej. Pamiętam lata 65-te. Władza wtedy robiła to samo, co teraz obecna. Przecież tych ludzi można rozliczyc. Są znani z imienia i nazwiska.
Marienburgerdamm (2011.05.15)

info

0  
  0
Co ty pieprzysz? Sam łaziłem z MG tego pełno się walało, a ty chcesz komuchów rozliczać! Daj im na luz, rozliczy ich historia jeżeli wiesz co to jest.
karjak (2011.05.15)

info

0  
  0