Warto o tym pomyśleć

5
17.11.2006
Należy powołać kilkuosobowe komisje społeczne, które oprócz kontroli działalności ZBK zajmowałyby się również lustracją mieszkań i stanem ich konserwacji przez mieszkańców, informował Dziennik Bałtycki z 17 listopada 1956 r.
Bardzo myliłby się ten, kto by przypuszczał, że szaber już nie istnieje i że słowo "szabrować" należy do przeszłości. Gdzie więc i kto uprawia nadal ten ciemny proceder? Z faktami szabru spotyka się prawie każdy otrzymujący przydział na mieszkanie w domach tak zwanych starych, których gospodarzem są Miejskie Zarządy Budynków Mieszkalnych. Radość posiadania nowego mieszkania przesłania nowym lokatorom widok wyrwanych gniazdek, wyprutych przewodów elektrycznych, zdemontowanych kafli w łazience czy kuchni, ogólnego zdewastowania mieszkania. Dzieje się tak dlatego, że nikt nie przejmuje od starych lokatorów mieszkań i nie przekazuje ich nowym, a jak wiadomo, wszędzie spotkać możemy ludzi więcej, czy mniej uczciwych. Obecnie, gdy walka z wszelkim marnotrawstwem przestaje być frazesem i napełnia się właściwą treścią, wydaje się słuszne wzmocnienie kontroli i nad tą, tak bardzo ważną dziedziną naszej administracji, nad zarządzaniem lokalami mieszkalnymi. Nasuwa się więc wniosek: Czy nie warto by było powołać kilkuosobowych komisji społecznych z prawami RAD, które oprócz kontroli działalności Zarządów zajmowałyby się również lustracją mieszkań i stanem ich konserwacji przez mieszkańców. Wobec niechlujów i szabrowników winno się wyciągać najostrzejsze sankcje.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Wobec niechlujów winno się wyciągać najostrzejsze sankcje.. Kontrola społeczna elbląskich Komunalnych.. Warto o tym pomyśleć ~_~
rwel (2006.11.19)

info

0  
  0
Może trójki, jak w szkołach?
(2006.11.20)

info

0  
  0
Przecież temat doczy roku 1956 tj 11 lat po wojnie. W obecnych czasach kontrole pachną przeszłością. Jak będą tylko prywatne mieszkania problem zniknie sam. Cimafiej
Cimafiej (2006.11.21)

info

0  
  0
Powracam do roku 1956 i stanu mieszkań. Mieszkałem w tym roku na ul.Grottgera 58/3. Wprowadziliśmy się do bardzo ładnie wyremontowanego mieszkania, może dla tego, że były przeznaczone dla imigrantów z Francji. Wprowadzenie się lokatorów nastąpiło w 1948r. Jak sobie przpominam to o dewastacji w tych blokach nikt nie słyszał. O mieszkania lokatorzy dbali i to bardzo. Wyprowadziłem się w roku 1964, ale mieszkania były zadbane i są do dnia dzisiejszego. Niechlujstwo było na zewnatrz budynków i w okolicach ( hodowle; świń, kur, kaczek, nutrii, gołębi, nawet krowę ktoś miał ).
Cimafiej (2006.11.21)

info

0  
  0
Jeśli jest problem, to trójki konieczne
(2006.11.23)

info

0  
  0