Czy nie przywrócić KARE

1
07.12.2006
Jednym z punktów przeprowadzanych narad w KARE, było przekopanie mierzei odgradzającej Zalew Wiślany od morza, poszerzenie i pogłębienie kanału, zbudowanie portu. Dzisiejsze Zakłady Mechaniczne miały przy tym spełniać rolę stoczni, informował Elbląski Głos Wybrzeża z 7 grudnia 1956 r.
- Ożywczy strumień powiał przez Polskę – pisze nasza czytelniczka, Zofia Baczewska – wracają ludzie odsunięci dotychczas od steru, może więc powrócą, także dawne sprawy, zagrzebane od lat? Dla Elbląga taką sprawą jest dawniejszy Komitet Aktywizacji Regionu Elbląga – KARE, który zapoczątkowany w 1946 r. podczas pobytu u nas ministra Kwiatkowskiego, działał jeszcze w 1947 roku, lecz później zapadł w letarg. Czy nie byłoby wskazane zbudzić ten komitet? – zapytuje nasza czytelniczka. – Należeli przecież do niego ludzie dobrej woli i program jego był dobry. Gdzieś w archiwum Prezydium Miejskiej Rady Narodowej, spoczywają akta tego komitetu, a między innymi protokoły z konferencji i narad. Kilka takich konferencji protokołowałam sama – pisze ob. Baczewska – Jednym z punktów przeprowadzanych wówczas narad, było przekopanie mierzei odgradzającej Zalew Wiślany od morza, poszerzenie i pogłębienie kanału, zbudowanie portu. Dzisiejsze Zakłady Mechaniczne miały przy tym spełniać rolę stoczni. Poza tym w programie była znaczna rozbudowa elektrowni, wybudowanie nowej rzeźni nad kanałem oraz innych przedsiębiorstw. Może więc celowe byłoby odkopanie zapomnianego komitetu „KARE” i uaktywnienie go – pisze na zakończenie swego listu ob. Baczewska. Wydaje się nam, że uwagi wysunięte przez autorkę listu winny znaleźć zrozumienie w Prezydium Miejskiej Rady Narodowej. Zdajemy sobie sprawę, że od chwili „rozwiązania” komitetu, wiele zmieniło się w planach – ale warto jednak sięgnąć do ludzi, którzy dużo mogliby obecnie pomóc miastu w jego rozbudowie.
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Chyba pomysł ten komuś nie odpowiadał. Dokładnie daty nie przypominam, ale chyba był to rok 1954, nałeżałem do aktywistów Związku Młodzieży Polskiej i przypominam pewną prelekcję w Powiatowym Komitecie PZPR (obecnie Urząd Skarbowy) na temat wypompowania wód Zalewu Wiślanego do Bałtyku. Pompy miały pochodzić ze Zwiazku Radzieckiego, a na mule po wodach Zalewu mieliśmy uprawiać ryż.Prelegent nie był z Elbląga lecz z Warszawy lub Gdańska Nikt z nas nie zastanawiał się w tamtych czasach nad realnością tego projektu.
Cimafiej (2006.12.07)

info

0  
  0