Śmierć podczas sprzątania to był wypadek
51-latek udeptywał liście na przyczepie, z której spadł i doszło do tragedii (fot. arch. AD)
W październiku 2015 r. podczas prac porządkowych przy al. Grunwaldzkiej, na wysokości marketu Elzam, 51-letni mężczyzna wypadł z naczepy i uderzył głową o chodnik. Trafił do szpitala, gdzie po kilku dniach zmarł. - To był nieszczęśliwy wypadek - mówi dziś prokuratura i umarza śledztwo.