105
04.08.2015

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Jeżeli chodzi o artykuł, mam jedno przemyślenie: czy tej Pani ktoś (np ze schroniska) pomógł z lękiem separacyjnym u psa? Czy tylko wcisnęli Pani pieska i zadowoleni robią niezapowiedzianą wizytę i nie widzą żadnych niedociągnięć. Oczywistym dla mnie jest, że Pani Starsza sobie nie załatwi sama behawiorysty do pieska. Niestety problemy psów schroniskowych, a właściwie ich nowych właścicieli, na tym się nie kończą. No i jestem też szaloną miłośniczką psów (według moich przedmówców). Nie znoszę równocześnie porównywania psów do dzieci - jest to niedopuszczalne. To, że niemowlaki płaczą jest naturalne, że większe dzieci biegają i krzyczą oraz rzucają przedmiotami - również. I to, że pies szczeka jak ktoś mu puka do drzwi też. Ale nie można wrzucać tych hałasów do jednego worka - bo jak się nie ma psa to nic się nie dzieje wielkiego w życiu człowieka, natomiast jak nie można mieć potomstwa jest bardzo trudno. Nikt z nas tak na prawdę nie zna sytuacji tej Pani, o której jest artykuł, ale każdy z nas ma jakieś doświadczenia.
szalonapsiaracd (2015.08.05)

info

6  
  1
Mi po pół roku mieszkania z psami w Elblągu, gdzie 90% ludzi nie sprząta po psach, gdzie psy biegają bez smyczy w środku miasta (bo oczywiście są "niegroźne"), gdzie ludzie w klatce schodowej prowadzą psy bez kagańców (że nie wspomnę już o smyczach), gdzie psy wyprowadza się najdalej wokół bloku i jest tylko przejściem określonej trasy (a gdzie zabawa, rzucanie piłki, przeciąganie sznurków, nauka sztuczek?!) nasuwa się jedno przemyślenie: niestety temu miastu i jego mieszkańcom jeszcze daleko jest do kultury posiadania zwierząt. I nie zgadzam się, że powinny być pozwolenia na trzymanie zwierząt w budynkach wielorodzinnych, raczej powinny być pozwolenia na posiadanie psa (bez względu na miejsce zamieszkania, bo wyobraźcie sobie Państwo, że na wsi pies sąsiadów wyjący całą noc do księżyca też jest uciążliwy) i szkolenia dla ludzi, którzy chcą mieć psa (szczególnie takiego "po przejściach") aby potrafili tak go wyszkolić i tak się nim zajmować, aby nie sprawiał kłopotu.
szalonapsiaracdcd (2015.08.05)

info

6  
  1
Mój sąsiad- idi. .ota tez tak denerwował psa- sam sie przyznał, że pukał, dzwonił i miał radochę, że szczeniak wychodził niemal z siebie, żeby sprawdzić, kto chce go odwiedzić. Brak słów. .. Teraz mam psa i dziecko- ale nigdy bym nie wpadła na to, żeby porównywać dziecko z psem!
mamaipsiara (2015.08.05)

info

6  
  2
Dziękuję za komentarz na poziomie człowieka cywilizowanego. Piesek nie jest uciążliwy. Ci co piszą komentarze nie mają pojęcia o sytuacji. Pozdrawiam, oby więcej takich ludzi i
kropka151 (2015.08.05)
Dziękuję za komentarz na poziomie człowieka cywilizowanego. Piesek nie jest uciążliwy, to raczej sąsiedzi sa tacy. Według nich powinnam oddać psa do schroniska, a mame do domu starców. Pozdrawiam.
kropka151 (2015.08.05)
Ależ oczywiście, dla właściciela piesek nigdy nie jest uciążliwy, zwłaszcza gdy nie słyszy jego ujadania.
(2015.08.05)
Może w przyszłości ktoś z tych ludzi, którzy osądzają innych nie znając sprawy trafi do domu starców, ponieważ będzie zakłócał spokój sąsiadom /nikt nie wie kiedy dopadnie go demencja, czy inna choroba starcza/ nie życzę nikomu,
kropka151 (2015.08.05)
To chyba pies zakłóca spokój a nie twoja matka.
(2015.08.05)

info

2  
  2
Co mnie to gówno obchodzi
Ytrewstryiokmna (2015.08.05)

info

0  
  3
jesli tak ją polecasz sam powinieneś ją założyć i nosić. jeśli lubisz być rażony prądem powinni cię tak samo traktować ja ty chcesz zwierzęta ?????
juju (2015.08.05)



Reklama X