A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Posłuchajcie naprawdę to tak nie może być, rzeczywiście w bloku nie może tak być by zwierzaki przeszkadzały ludziom innym w życiu codziennym. Kocham bardzo zwierzaki, ale zamiast pieska trzeba było wziąść kotka nie byłoby to uciążliwe tylko dlaczego nikt nie doradził tym paniom. To są starsze osoby niestety pieski muszą się wybiegać i trzymanie ich w bloku to naprawdę powinna być zgoda innych. Mam brata w Szwecji tam kota prowadza się na smyczy, a żeby mieć psa to jest tyle zachodu i nie zawsze pomyślnie się to kończy
ale konie nie rżą u sąsiada zza ściany!
a są też i tacy, co pracować nie muszą i dlaczego mam słuchać ujadania jakiegoś kundla? ja nikomu życia nie uprzykrzam to i mój spokój proszę szanować!!!
Ale jak chlacie i ryje drzecie pod blokami to juz was nie obchodzi spokój innych pacany?
piszesz o sobie drogie dziecko.
szalonapsiara - jeden z niewielu ale jakże bardzo mądry głos właścicielki psów - wy wszyscy pseudo miłośnicy psów czytajcie i uczcie się od tej Pani!!!
a co ci ludzie robią w domu między godz. 9 a 13 ??? młodzi niech idą do pracy, a starsi na spacer, to nikomu nie będzie przeszkadzało. w końcu pies nie szczeka cały dzień. ale widocznie ludzie mają za dużo wolnego czasu i starsze kobiety ciągają po sądach.
A ja mam dość ryczenia bachorów. Łażenia ich po klatkach i rysowania po ścianach oraz krzyczenia. Tez chcę spokoju mam dość słuchania płakania po nocach dzieciaka. Chce się wyspać i wstać do pracy. Też powinni zrobić coś z tymi bachorami, nie każdy kocha i uwielbia dzieciaki.
To może Pan/i zafunduje taką obrożę właścicielom albo sama założy skoro to nieszkodliwe. Ryczące bachory po nocach też powinny w takim razie je nosić.
Nie rozumiem ludzi ktorzy pisza ze nie powinno sie niec zwierzat w blokach lub aby pytać o zgode sasiadow czy moge wziac psa... Ja tez mam pieska moja suczka ma 2 lata i odkąd ja posiadam mam ten sam problem strasznie szczeka... Sasiedzi mowili mi o problemie i staralam sie robic wszystko aby tak sie nie dzialo... Przeciez skoro wzielam psa i jest on kochany przez rodzine to go nie oddam bo on szczeka... Pies dostal kilka zabawek, ma wlaczone radio jak wychodzimy, zawsze zostawiam mu jakas pyszna przekąskę i sie udalo bo wyleczyla sie z tego. A jesli chodzi o to czy tina szczeka caly czas bo w artykuje jest napisane ze pani przychodzila i sprawdzala... Dodam ze pieski sa bardo wyczulone na wlascicieli i potrafia wyczuc ze wracaja dlatego ja gez nigdy nie przylapalam swojego psa na szczekaniu ale kiedys poprosiłam kolezanke i niestety ale okazalo sie ze pies okropnie wyje. Wiec nie dziwie sie tez sasiadom jesli sluchaja tego przez kilka godzin dziennie. Trzeba pieska nauczyc i probowac z nim pracowac a napewno beda efekty... Pozdrawiam :)