UWAGA!

[X]

Zgłaszanie opinii do moderacji

Jeżeli chodzi o artykuł, mam jedno przemyślenie: czy tej Pani ktoś (np ze schroniska) pomógł z lękiem separacyjnym u psa? Czy tylko wcisnęli Pani pieska i zadowoleni robią niezapowiedzianą wizytę i nie widzą żadnych niedociągnięć. Oczywistym dla mnie jest, że Pani Starsza sobie nie załatwi sama behawiorysty do pieska. Niestety problemy psów schroniskowych, a właściwie ich nowych właścicieli, na tym się nie kończą. No i jestem też szaloną miłośniczką psów (według moich przedmówców). Nie znoszę równocześnie porównywania psów do dzieci - jest to niedopuszczalne. To, że niemowlaki płaczą jest naturalne, że większe dzieci biegają i krzyczą oraz rzucają przedmiotami - również. I to, że pies szczeka jak ktoś mu puka do drzwi też. Ale nie można wrzucać tych hałasów do jednego worka - bo jak się nie ma psa to nic się nie dzieje wielkiego w życiu człowieka, natomiast jak nie można mieć potomstwa jest bardzo trudno. Nikt z nas tak na prawdę nie zna sytuacji tej Pani, o której jest artykuł, ale każdy z nas ma jakieś doświadczenia.

szalonapsiaracd

Anuluj