UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Mi po pół roku mieszkania z psami w Elblągu, gdzie 90% ludzi nie sprząta po psach, gdzie psy biegają bez smyczy w środku miasta (bo oczywiście są "niegroźne"), gdzie ludzie w klatce schodowej prowadzą psy bez kagańców (że nie wspomnę już o smyczach), gdzie psy wyprowadza się najdalej wokół bloku i jest tylko przejściem określonej trasy (a gdzie zabawa, rzucanie piłki, przeciąganie sznurków, nauka sztuczek?!) nasuwa się jedno przemyślenie: niestety temu miastu i jego mieszkańcom jeszcze daleko jest do kultury posiadania zwierząt. I nie zgadzam się, że powinny być pozwolenia na trzymanie zwierząt w budynkach wielorodzinnych, raczej powinny być pozwolenia na posiadanie psa (bez względu na miejsce zamieszkania, bo wyobraźcie sobie Państwo, że na wsi pies sąsiadów wyjący całą noc do księżyca też jest uciążliwy) i szkolenia dla ludzi, którzy chcą mieć psa (szczególnie takiego "po przejściach") aby potrafili tak go wyszkolić i tak się nim zajmować, aby nie sprawiał kłopotu.
szalonapsiaracdcd