30
14.08.2014

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
5.Sugerowałem zamieszczenie informacji obok placu dla młodzieży, gdzie można w pobliżu pograć piłką. No, ale czy można narażać młodzież pełną energii, żeby fatygowała się iść aż 500 m na pobliskie boiska przeznaczone do gry piłką? A czy tylko do wyładowania swojej energii przez młodzież, jedyną alternatywą jest piłka? A rower, bieganie, choćby do pobliskiej Bażantarni. 6.Uważam też, że śmiesznie wygląda wyrośnięta młodzież grająca piłką na placu dla małych dzieci. Jednocześnie nie mam nic przeciwko młodzieży, która w miarę normalnie zachowuje się na osiedlu. 7.Nie mam nic przeciwko małym dzieciom z rodzicami na placu zabaw, sympatycznie i miło to wygląda. Nie mam nic przeciwko starszym dzieciom które normalnie wykorzystują plac zabaw. Zastanawia mnie tylko obojętność i przyzwolenie ludzi także dorosłych na tego typu rzeczy. Chodzi tu tylko o poszanowanie jeden drugiego, mieszkają na Piechoty, dzieci, młodzież, dorośli i emeryci. Więc szukajmy wspólnego rozwiązania, aby każdy był zadowolony mieszkając na osiedlu.
Piotr50 (2014.08.15)

info

16  
  3
Trzeba utworzyć Społeczna Osiedlową Służbę Porządkową i wyznaczyć dyżury przy placu zabaw!
(2014.08.15)

info

1  
  5
Podobna sytuacja jest przy ul. Zacisze 8.U nas też spółdzielnia ładnie zagospodarowała nasze podwórko ale niestety jest ono niszczone przez kilkoro dzieci. Rodzice i dziadkowie widzą co robią ich pociechy ale nie zwracają im uwagi. Siedzą na balkonie i patrzą jak ich pociechy dewastują to o co dbają inni. Zgadzam się z panem, że do gry w piłkę służy boisko. Ci wszyscy, którzy krytykują pana artykuł nie mają racji. Widać po sposobie wypowiedzi, że są to ludzie bez kultury. Pan natomiast bardzo delikatnie ujął temat. Dziękuję i pozdrawiam
(2014.08.15)
Bardzo dziękuję za miły komentarz. Miło jest gdy człowiek widzi, że nie jest osamotniony w swoim podejściu do pewnych spraw. No niestety jak widać na forum nie jest nas tu dużo o podobnym spojrzeniu na sprawę, ale nie oznacza to, że jesteśmy w błędzie. Ktoś kiedyś mądrze powiedział, że choćby sto osób miało inne zdanie nie oznacza to, że ty nie masz racji. Broń swoją rację do końca jeśli jesteś przekonany o jej słuszności. Serdecznie pozdrawiam.
Piotr50 (2014.08.15)
oj piotrze ty stary zgredzie. A ty jak byłeś mały to gdzie grałeś w piłke? Nie mow mi, że na boisku bo w tamtych czasach grało sie wszędzie gdzie sie da na podwórkach na placach i chociażby w parku na polanie. Popieraja cie same mohery które chodza tylko do kościoła i na ryneczek. A potem zdziwienie, że w elblagu nie ma młodzieży, że nigdzie nie wychodza bo co maja robić jak wszędzie zakazy?Najlepiej to jakby dzieci w domach siedzieli przed komputerem i wpieprzały fast-foody. Za kilka lat to miasto umrze przez takich jak ty czyli zwykłych pospolitych społeczniaków.
niepozdrawiam (2014.08.15)
Widać, że nic nie zrozumiałeś z tego artykułu. Pan Piotr nie jest przeciwnikiem dzieci i gry w piłkę. Kiedyś owszem grało się na podwórkach ale podwórka nie były tak zagospodarowane jak teraz. Elbląg był bardzo zniszczony po wojnie, budynki z licznymi śladami po pociskach. Teraz kiedy nareszcie w Elblągu coś się robi dla lokatorów, żeby im się przyjemniej mieszkało chcemy wrócić do zdewastowanych podwórek, budynków? Przecież my wszyscy za to płacimy. Ja nie mogę patrzeć jak dzieci niszczą dopiero co posadzone drzewka, krzewy, ogrodzenie. Przechodzą przez siatkę bo do bramki za daleko a mamusia zadowolona patrzy jak to jej synuś pięknie się bawi.
(2014.08.15)
po co piszesz artykuł żeby się potem w komentarzach tłumaczyć ? żal. pl
muninjo (2014.08.16)

info

0  
  3
" fabryka małp" to kawałek lady pank a nie perfectu :)
(2014.08.18)

info

1  
  1
Szanowny Panie, dzięki za ten artykuł. Właśnie wczoraj piłka znalazła się na moim balkonie (zaznaczam II piętro). U nas nie ma żadnej przestrzeni dzielącej od placu zabaw, jest on zaraz pod balkonem. Plac zabaw, kosz do gry pod samym balkonem, ale hołota nie gra tylko w kosza, namiętnie wali w ściany bloku aż szyby drżą. Chamstwo wydzwaniało bezczelnie na domofon, by " oddać piłkę. Tak, jak Pan pisał, bez słowa przepraszam, zresztą to byd... takiego słowa nie zna. Dobrze, że szyba nie wyleciała. Zawiadomiłam policję, a ta stwierdziła, że. .. jak oni to ujmują. .. ustalili przebieg zdarzeń. .. i tu super inteligentny pan policjant nie powiedział ani słowa o tym, jak się tam ta piłka znalazła, Nakazał nam wręcz oddanie piłki, bo możemy być pociągnięci do odpowiedzialności za przywłaszczenie " mienia" . Odpowiedziałam, że zbyt długo to znoszę i piłki nie oddam. Czekam na pozew. My musimy znosić hałas, przekleństwa, i musimy znosić tzw. wyszumienie. Ja mam prawo do spokoju i wypoczynku. Wszystkich, którzy popierają autora artykułu łapki do góry.
Kamas (2014.09.22)

info

1  
  0
Postawcie drążki, drabinki. Coś do rozciągania. Wiekszosc maszyn w parkach są bez sensu
sebastian30 (2014.10.05)

info

0  
  0



Reklama X