UWAGA!

[X]

Komentuj korzystając ze swojego nicka. W tym celu Zaloguj się kontem portElu lub Facebooka
lub zarejestruj konto na portElu.
Anuluj

Szanowny Panie, dzięki za ten artykuł. Właśnie wczoraj piłka znalazła się na moim balkonie (zaznaczam II piętro). U nas nie ma żadnej przestrzeni dzielącej od placu zabaw, jest on zaraz pod balkonem. Plac zabaw, kosz do gry pod samym balkonem, ale hołota nie gra tylko w kosza, namiętnie wali w ściany bloku aż szyby drżą. Chamstwo wydzwaniało bezczelnie na domofon, by " oddać piłkę. Tak, jak Pan pisał, bez słowa przepraszam, zresztą to byd... takiego słowa nie zna. Dobrze, że szyba nie wyleciała. Zawiadomiłam policję, a ta stwierdziła, że. .. jak oni to ujmują. .. ustalili przebieg zdarzeń. .. i tu super inteligentny pan policjant nie powiedział ani słowa o tym, jak się tam ta piłka znalazła, Nakazał nam wręcz oddanie piłki, bo możemy być pociągnięci do odpowiedzialności za przywłaszczenie " mienia" . Odpowiedziałam, że zbyt długo to znoszę i piłki nie oddam. Czekam na pozew. My musimy znosić hałas, przekleństwa, i musimy znosić tzw. wyszumienie. Ja mam prawo do spokoju i wypoczynku. Wszystkich, którzy popierają autora artykułu łapki do góry.

Kamas