UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Szanowny Panie, dzięki za ten artykuł. Właśnie wczoraj piłka znalazła się na moim balkonie (zaznaczam II piętro). U nas nie ma żadnej przestrzeni dzielącej od placu zabaw, jest on zaraz pod balkonem. Plac zabaw, kosz do gry pod samym balkonem, ale hołota nie gra tylko w kosza, namiętnie wali w ściany bloku aż szyby drżą. Chamstwo wydzwaniało bezczelnie na domofon, by " oddać piłkę. Tak, jak Pan pisał, bez słowa przepraszam, zresztą to byd... takiego słowa nie zna. Dobrze, że szyba nie wyleciała. Zawiadomiłam policję, a ta stwierdziła, że. .. jak oni to ujmują. .. ustalili przebieg zdarzeń. .. i tu super inteligentny pan policjant nie powiedział ani słowa o tym, jak się tam ta piłka znalazła, Nakazał nam wręcz oddanie piłki, bo możemy być pociągnięci do odpowiedzialności za przywłaszczenie " mienia" . Odpowiedziałam, że zbyt długo to znoszę i piłki nie oddam. Czekam na pozew. My musimy znosić hałas, przekleństwa, i musimy znosić tzw. wyszumienie. Ja mam prawo do spokoju i wypoczynku. Wszystkich, którzy popierają autora artykułu łapki do góry.
Kamas