A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nic innego w statucie nie zapiszecie ponad ramy jakie zakreśla ustawa o rod i ustawa prawo o stowarzyszeniach. A te 35 % składki, która zostanie w stowarzyszeniu, to może wystarczyć na rok lub góra - dwa. Co później. Trzeba podwyższać działkowcom opłaty. Jak się wyodrębni rod, to tylko i wyłącznie musi liczyć na łaskę i niełaskę działkowców. A oni nie są skorzy do płacenia. Mały wyodrębniony ogród z biednymi działkowcami przepadnie. A do PZD powrotu nie ma, Gmina przejmie teren, a działkowcy będą musieli po sobie posprzątać. Tak chciał l Huskowski, który w projekcie ustawy PO chciał nas opodatkować za działki i za altany oraz za wszystko co jest wspólne w ogrodach. Nie wyszło Platformie, to powoli, powoli swoje osiągną właśnie poprzez te wyodrębniania się ogrodów z PZD, które będą popadały w bankructwo nie tylko finansowe. Przyjdzie wówczas z nakazu starosty likwidator, a KRS wykreśli stowarzyszenie z rejestru. I pozamiatane. Kto nie chce aby się tak stało zostaje i ma święty spokój, bo PZD nie dopuści do upadku ogrodu i do usunięcia działkowców z ogrodów.
Wiele tych opini jest nieprawdziwych. np. Wspólnoty mieszkaniowe - nie gorzej funkcjonują w stosunku do spóldzielni.
Pieniążki na remonty są członków wspólnoty. Płaciliśmy wyższe czynsze będąc pod opieką. Sółdzielnie również, jeżeli coś
robią to za pieniądze członków. Dotację symboliczne!!!/jeden raz na 5 lat/, DLA OGRODU KTÓRY MOCNO trzyma
się OZ PZD. /A dokładniej Prezes ROD/ STRACHY i jeszcze raz strachy. Zyczę ogrodom PZD i ogrodom Stowarzyszenia ROD wielkiego rozkwitu bez nacisków i kosztów finansowych. Jednym słowem" sielanki" . Działkowiec.
Nie ma porównania wspólnota mieszkaniowa do stowarzyszenia ogrodowego. W ogrodach są zupełnie inne sprawy i o wiele więcej. Jak ktoś nie wie jakie, to niech zapyta w oz co oni tam robią za wszystkie ogrody, żeby ogrody same nie musiały utrzymywać etatów, bo to duże koszty. Niech wyodrębniony ogród spróbuje zatrudnić choćby jedą osobe na etat, to zobaczymy czy działkowcy zgodzą się na wyższeopłaty żeby tego pracownika utrzymać.
Nie zna statutu który został przyjęty i będzie obowiązywał. /funkcje społeczne/Zostanie przyjęty regulamin w oparciu
o który będzie funkcjonował ROD stowarzyszenie. ./w większości w oparciu o regulamin PZD/. I co!?Argumenty chyba
runęły w gruzach. Czekamy na następne" brednie" , postaram się odnieść do nich. Poza tym można w myśl prawa, tworzyć
związki stowarzyszeń/zaprzyjażnione/. I co na to!? Czekamy. Dzialkowiec
Ciekaw jestem kto w stowarzyszeniu lokalnym, które wszystko samo będzie musiało robić zgodnie z ustawą o rod i innymi przepisami prawa zdane już tylko na działkowców, będzie to robił za darmo? A odpowiedzialność za zgodne z prawem funkcjonowanie stowarzyszenia to co? Nieważne?. Musi to wykonywać ktoś, kto ma wiedzę, nie zasłyszaną, ale wyuczoną.
Społeczna to jest organizacja, ale nie ludzie, którzy mają dbać o praworządność w ogrodzie.
Nie mniej kto chce i czuje się przygotowany fachowo, niech to robi. Czy zechce za friko, to się dopiero przekonamy.
Malkontent mogłby ujawnić swoj rocznik, bo wnioskuję że osoba ta nie jest otwarta na zmiany tego co jest.
Śni mu się centralne zarządzanie a nie incjatywa i decyzje samych działkowców. Zwolennikiem nowego, demokratycznego,
wolnego funkcjonowania ogrodów to ten ktoś nie jest. Być może mylę się!Moja kulpa!
Faktycznie, mylisz się. Nie jestem starym, ani działaczem, ja to tu nazywa się dotychczasowe zarządy. Mam tyle lat, ile mam, jak mówi Linda w reklamie. Mam trochę wiedzy i wyobraźni. Ogródek mam nie od dzisiaj, ale muszę jeszcze parę lat do emerytury popracować. Gdybym już był emerytem, to miałbym dużo wolnego czasu i chętnie stałbym się działaczem, przynajmniej w moim ogrodzie. Nie mam zamiaru prowadzić tu z nikim żadnej polemiki a jedynie merytorycznie odnieść się do argumentacji za wyjściem z PZD. .Wizja stowarzyszenia lokalnego i " rozwoju" ogrodów, jaka tu się jawi wśród komentujących, to myślenie i ocena na poziomie Jasia małolata. Poczytajcie troczę ustawę o rod, ustawę Prawo o stowarzyszeniach, pomyślcie o wszystkim co wiąże się z ogrodami m. in. z ustawą o rachunkowości i wówczas pomyślcie, czy bez pieniędzy da się prowadzić ogród zgodnie z wymogami prawa, nie mówiąc już o działkowcach, którym obiecujecie nawet obniżenie dotychczasowych opłat?
Dyskutanci w wielu wypowiedziach nie znają realiów prowadzenia ogrodu, proszę mi podać wszystkie koszty spoczywają na barkach działkowców, dotacje to też opłaty działkowców, stowarzyszenie będzie płacić za zarządzanie jednemu spośród nas, to my ustalimy na co będziemy chcieli wydać wydać swoje pieniądze, pieniądze z naszej składki pozostaną w naszym mieście-gminie, można starać się o dotacje z Unii można po roku skorzystać z odpisu tzw 1%, będąc w stowarzyszeniu PZD na takie rzeczy nie możemy liczyć, jeżeli miasto zechce zlikwidować ogród to ani zarząd okręgu, ani rada krajowa nie pomoże a ewentualne odszkodowanie za tzw części ogólne ogrodu: świetlica, ogrodzenia alejki, linie wodne, linie energetyczne będzie nasze a nie związku tzn. niczyje, dobrze zorganizowany ogród i dobrze zarządzany do tej pory winien się usamodzielnić oczywiście jeżeli taka będzie wola większości dzierżawców działek, dla tych co myślą że tylko zarządy stowarzyszeń będą wprowadzać podwyżki, to niech bacznie obserwują co się będzie działo w stowarzyszeniu PZD, żeby płacić milionowe odszkodowania, to z czyich pieniędzy, biorąc 800% premii, to z czyich pieniędzy, jaki wpływ na statut, regulamin, inne opłaty ustalane centralnie ma dzisiaj wpływ zwykły działkowiec, tam w Warszawie wiedzą najlepiej co potrzebne jest dla działkowca a z skąd ioni się tam znaleźli i kto ich tam wysłał i kogo tam mieli reprezentować, oni zachowują się jak urzędnicy a mieli nam pomagać, pozdrawiam
Z Twojej wypowiedzi wynika, że niczego nie pojmujesz. Przecież ustawa obowiązuje zarówno stowarzyszenie ogrodowe PZD, jak i lokalne stowarzyszenie. Prawa są takie same. Inną sprawą jest, ale też istotną, że Ty widzisz tylko swój czubek nosa, swój ogród, a resztę działkowców w kraju to masz w du. .Życzę powodzenia, ale wiedz jedno, że lokalne władze samorządowe się zmieniają co 4 lata. Jak waszym miastem będzie rządzić PO, to później czy wcześniej dobiorą się do gruntów waszego ogrodu. Gmina zrobi to co zechce i nie obroni już was milionowa siła PZD, ani pleban. Po to przez dziesiątki lat byłeś działkowcem, żeby w razie likwidacji ogrodu przenosić się na inne miejsce i od nowa na stare lata zapieprzać, żeby sobie działkę urządzić. Masz tak czy inaczej niepewną przyszłość. Ale tak zwykle się dzieje, jak ktoś widzi tylko siebie w zbiorowej społeczności.
To jednak ty nic nie rozumiesz i nic nie zauważyłeś że żyjemy w innym kraju, ty za pewne czekasz na dyrektywy co i jak robić a oni za to będą z naszych składek finansować sobie swoje etaty i wypłacać po 800% premii, czy to że zapłacili za Poznań ponad 7 baniek to ze swoich czy z naszych pieniędzy? a kto w tym wypadku nie dopełnił obowiązków, zrozumiałbym gdyby pracowali społecznie ale oni są na etatach, ciekaw jestem kiedy widziałeś na swoim ogrodzie instruktora z okręgu, on na pewno Cię obroni gdy miasto będzie likwidować działki, ciągle wszyscy się powołują że miasto zabierze a znasz przypadek że zabrało i nie zapłaciło, a jeżeli znasz to kto wziął kasę za tereny ogólne, może to ty gdzieś macasz palce w tym nieuczciwym interesie, pozdrawiam