A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Można tak bez końca. .. dziad swoje, a baba swoje. Ja mam takie przekonanie, że wszyscy działkowcy to jedność, a nie jakieś małe księstwa w kraju. Właśnie władzy o to chodziło, aby rozwalić monopol PZD na zarządzanie ogrodami i wprowadzić przepisy dopuszczające powstawanie lokalnych stowarzyszeń ogrodowych wyodrębnionych z PZD. Te małe księstwa będą pożerane stopniowo przez gminy, które ratując sie przed bankructwem finansowym tylko czekają na okazję, aby sprzedawać grunty na cele komercyjne. Budżet państwa też od wielu lat jest ciągle dziurawy, a gruty to wielkie pieniądze. Jak nie chcesz widzieć takiej przyszłości wyodrębnionych ogrodów, to bierz sobie na swoje sumienie krzywdę jaka dotknie działkowców, którzy z niewiedzy przytakiwali za wyodrębnieniem.
Uważam że jesteście w błędnym rozumowaniu, dotychczasowy masowy system zarządzania ogrodami działkowymi jest dla aparatu PZD wygodny i korzystny, mamy szanse przejąć sprawy w własne ręce wyzwólmy się w końcu z manipulacja nam ci co tego nie widzą i nie czują przecież mają możliwość pozostania w dawnych strukturach, nie mamcie nas że w jedności siła to już przerabialiśmy, według mnie twardo do przodu ustawa daje nam szansę, zobaczcie jak aparat PZD broni ogrody przed wyodrębnieniem się o przecież to oni opracowali projekt obywatelski a teraz uważają go za zły ?
D z i ł k o w c y przejrzyjcie na oczy, pozdrawiam czynny działacz w ostatnich 40 latach, pozdrawiam
A ja uważam, że Twoje rozumowanie jest takie, jakby Twoją gminę, w której mieszkasz wyodrębnić gospodarczo i finansowo z państwa i pozostawić mieszkańcom gminy utrzymanie wszystkiego co do życia w gminie jest potrzebne: oświetlenie miasta, naprawa i budowa dróg miejskich, wodociągów, komunikacji publicznej i całej infrastruktury technicznej przeznaczonej do publicznego użytku. Pomyśl o ile więcej musieliby mieszkańcy gminy płacić podatków do kasy miejskiej, aby ludzie mogli żyć i funkcjonować przynajmniej tak jak dotychczas i aby miasto nie zrujnowało się. Dlatego uważam, że ogrody działkowe w Polsce przetrwają, jak wszyscy i razem będziemy zjednani. Mnie nie interesuje tylko mój ogród, ja widzę wszystkie ogrody w kraju, bo w nich są tacy sami ludzie jak ja i większość. Dlaczego może być ogólnopolski związek łowiecki, czy inne ogólnopolskie organizacje? A my działkowcy to gorsi mamy być, bo jakiejś niezadowolonej grupie nie podoba się być w pzd? Kto chce i uważa, że mu będzie lepiej jak się wyłączy, to niech skosztuje tej " wolności" .
Taka jest polityka rządzących i w państwie i w gminach. Tylko ta polityka na razie drzemie, bo pzd nadal istnieje, czyli parę milionów ludzi - obywateli, z którymi władza musi się liczyć. To jest jakaś siła, nie ma w Polsce większej organizacji. Czy to nie oczywiste, że to właśnie władzy najbardziej zależało na rozwaleniu pzd? Takie jest moje przekonanie.
Mój przedmówca ma rację. Władza wie jak ogłupić maluczkich. Obiecuje wolność, gospodarowanie na swoim i dobrze wie, że tym sposobem część ogrodów działkowych w miastach sama się załatwi na cacy. I rzeczywiście tereny po takich ogrodach to dla miast wielka okazja na załatanie budżetu. Władza liczy na to, że jak się ogrody zaczną wylączać, to rola PZD będzie marginalna, nie będzie tam już tych kilka milionów obywateli. Jak nie będzie takiej siły, to wreszcie władza dopnie swego. Na pierwszy ognień pójdą ogrody w Warszawie, Krakowie, Poznaniu i tak powoli i w miastach tereny ogrodów wykupią miliarderzy. A ci co tak tej wolności chcieli będą siedzieć i karmić gołębie pod betonowymi blokami. Ja tego nie chcę, mam 52 lata, to chciałbym bardzo, żeby ogrody były zawsze. Wojny ich nie zniszczyły, to teraz przez głupotę i nienawiść tych " zniewolonych" może wszystko szlag trafić.
Święta prawda. Jak władza nie może dopiąć swego, to w aureoli prawa rzuca między ludzi - społeczeństwo kość niezgody, i wówczas to tylko ludzie, poróżnieni między sobą, ogłupiani wolnością, okłamywani tańszym utrzymaniem ogrodów działkowych, ułatwią władzy zdobycie celu. Sami rozwalą to, co przez dziesięciolecia budowali. Tak się teraz właśnie dzieje.
Polak mądry po szkodzie.
nareszcie członkowie rod zaczęli myśleć. Trzeba w tym wytrwałości. Życzę powodzenia
proszę o podanie nr telefonów lub e-mail do prezesów ROD, które wyłączyły sie z pzd
Ale są i tacy, którzy idą za nawoływaniem p. Dobiesława i p. Jarząbka. Im sie podoba podoba bezprawie w wydaniu p. Jarząbka i chorobliwa, zatruta jadem nienawiść do PZD w wydaniu p. Dobiesława. Po prostu bezmyślnie w ciemno wierzą takim " reformatorom" .
Odłączajcie się za dwa lata jeśli jeszcze będzie taka konieczność! PZD zdycha, działkowcom przyjdzie ciężko zapłacić za nieróbstwo działaczy. Szykują się kolejne odszkodowania do wypłacenia - nie liczcie na to że zapłacą za to działacze, zapłacicie WY, zwykli działkowcy. Z mojego okręgu niedługo będzie trzeba zapłacić w Grudziądzu. Liczycie na PZD? Na organizację, która mając takie zaplecze finansowe nie jest w stanie napisać statutu? Przyznali się referendarz odrzucił ten statut - wspominali że sąd rejonowy zrobił to samo? Jak sądzicie jaki będzie wynik apelacji jeśli ktoś nie stara się naprawić wskazanych błędów tylko idzie w zaparte? Nie liczcie, że wybór nowych delegatów i ponowne uchwalennie statutu zmieni sprawę ! Statut trzeba poprawić. Inaczej w lipcu PZD dobiegnie do mety.
Opowiadacie bzdury o kosztach i zbawieniu płynącym z okręgu - co takiego za was zrobili? Jakie koszty? Śmieci, prąd, woda? Płaciliśmy i będziemy płacić. Podatki - zwolnieni. Księgowa? Gospodarz? Płaciliśmy z pieniędzy ogrodu, nic się nie zmienia. Na 34 lata dostaliśmy 1000zł dotacji z okręgu. Nad czym tu się zastanawiać?
Większość działaczy to ludzie o mentalności pzpr-owskiego aparatczyka, mierny ale wierny.
Nie obawiajcie się zmian - wbrew pozorom wyodrębnienie jest sprawą prostą. Wymagającą przygotowania dokumentacji, statutu, regulaminu, uchwał przed zebraniem. Pracochłonne ale do zrobienia! Nie czekajcie aż miną dwa lata - zacznijcie przygotowania już dzisiaj !