A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Dzisiejsza Krynica Morska to KOMSZMAR współczesności i przykład jak niszczy się ostanie ostoje natury i enklawy spokoju. Aborygen ma rację, kiedyś było kilka dancingów i dyskotek, plaża była czysta, ogólny spokój zwykłej rybackiej wioski. Dziś na plaży, mam wrażenie, że leżę na Marszałkowskiej w Warszawie !! Smród benzyny z powodu w kółko przy plaży popisujących się baranów na skuterach wodnych, smród od papierosów, potworny zgiełk zatłoczonej do niemożliwości plaży, gdzie nie ma żadnej intymności i możliwości relaksu. Najbliższa okolica plaży zabudowana blokowiskami apartamentów, nie ma już uroku domków wśród drzew. Cała Krynica to jedna wielka tandeta. Pan wójt pozwolił nie tylko na zabetonowanie perły Mierzei Wiślanej ale pozwala na granie w lokalach tabunom udawaczy z jednym klawiszem z których żaden grać nie potrafi a jedynym możliwym stylem jest disco polo do zarzygania. Szmira, tandeta i koszmar dzisiejszej Krynicy Morskiej przerósł wszystko. Nie ma tam po co jechać, chyba że ktoś lubi się czuć na plaży jak w tramwaju i uwielbia disco polo, to polecam. Dla mnie to koszmar i powtarzam to od lat. Krynica się skończyła jak enklawa ciszy spokoju i swoistego uroku.
I po co narzekasz erg, nie musisz tam jezdzic, masz przecież swoja wieś
A ja z "innej beczki". Na resztkach cmentarza ewangelickiego przy ul. Sadowej urządzono lapidarium z zachowanych nagrobków. Spoczywa tam też jak wiadomo dziadek obecnej Pani Kanclerz Niemiec - Angeli Merkel. Z zażenowaniem oglądam tam częste alkoholowe imprezki. Szczególnie w tym celu upodobali sobie spragnieni napojów alkoholowych resztki grobowca osoby zasłużonej dla historii przedwojennego Elbląga - przedsiębiorcy Komnicka, o czym świadczą znajdowane tam często puste butelki. Cmentarz to cmentarz - i to bez względu na to czy katolicki, czy też protestancki. Moim zdaniem przydałoby się, aby od czasu do czasu i tam zachodziły policyjne patrole.
Ja się z Aborygenem nie zgodzę. To nie lokalesi zdegradowali Krynicę do kategorii disco-polo-dance, ani nawet krawaciarze, ale czasy które nastały. Tak, tak. To XXI w. jest powodem tego co się stało z wykwintnymi kurortami nadmorskimi. Powszechny dostęp do wszelakich rozrywek dla byle pospulstwa. Kiedyś jeden z drugim nierobem nie pozwoliłby sobie na "podróż" do Krynicy (najwyżej z buta i to tak ze 2 dni by mu zeszło, a i tak na miejscu zostałby zatrzymany przez policmajstra jako bezdomny obdartus). Dzisiaj byle mietek może kupić bilet na PKS za 15 czy 10 zl, rozwalić się na plaży z chińskim mp3 playerem i zmuszać wszystkich do słuchania "śpiewającego murzyna" przez chińskie głośniki rzężące na pół plaży. Pozostawi po sobie na plaży puste puszki po najtańszym piwie, bo śmietnik potrafi jedynie kopnąć. Na odchodne beknie na pół gardła i takich mietków Krynica, Stegna, Kąty przyjmują chcąc nie chcąc kilka tysięcy dziennie w sezonie.