A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Nie znam Pana ale myślę, że bycie dziennikarzem to coś zupełnie innego niż bycie Dyrektorem Departamentu Kultury. Mam wrażenie, że nie nie ma Pan odpowiedniego dośwadczenia. To wyjaśnia, dlaczego pani Buzderewicz została Wicedyrektorem.
Dobra reklama imprez to polowa sukcesu, /nalezy wrocic do slupow ogloszeniowych / osoby nieczytajace elblaskich pism internetowych, a takich jest wiele, po prostu nie wiedzą co dzieje sie w mieście.
Osoby które piszą o Panu dyrektorze Biblioteki chyba go nie znają. .. może i kulturą się zajmuje ale kultury za grosz nie ma. .. o czym powie Państwu 98% pracowników Biblioteki, niestety tylko w prywatnych rozmowach bo nikt z nich nie chce stracić pracy i jeszcze nie znaleźć następnej dzięki opinii wydanej przez dyrekcję.
Panie Pawle, nie wydaje mi się, by wymóg przedstawienia przez ewentualnych twórców pisma (nie wiadomo zresztą, czy takie pismo w ogóle powstanie) swojej koncepcji i próbki swoich możliwości, było czymś kuriozalnym. Dzisiaj żadne wydawnictwo nie podpisze umowy z nieznanym autorem, jeżeli takowej próbki nie otrzyma.
Jeżeli Urząd Miasta ma wydawać pieniądze na działalność wydawniczą (tak jak to czyni w przypadku "Tygla", a są to niemałe pieniądze), to nie powinien kupować "kota w worku", nie powinien również ulegać przekonaniu środowiska, że artystom należy się komfort tworzenia (patrz dotacja), mimo że czytelnictwo ich dzieła jest zerowe. Naprawdę lepiej wydać pieniądze na coś co będzie czytane, dyskutowane, wykorzystywane do upowszechniania kultury i otwarte na rożne środowiska i pokolenia.
Reklama kulturze jest potrzebna- miejsca, słupki z informacjami na bierząco, plakatowanie i współpraca z czasopismami które już istnieją-
@ Rozsądny: Jakie to pisma wywołują żywe debaty w polskiej przestrzeni publicznej? Czy Elbląg jest przyzwyczajony do dyskusji. Chyba nie. Proszę rozejrzeć się po mieście - czy w ogóle debatuje się na jakikolwiek temat? Debaty w MDK zostały ukrócone przez poprzedni magistrat. Reakcje na publicystykę publikowaną w "Tyglu" czy "Magazynie Elbląskim" były zerowe (no może poza prywatnymi komentarzami). Wzrusza mnie wiara w moc nowego kwartalnika. Proponowałbym jednak zajrzeć na półkę z czasopismami literackimi / artystycznymi w Empiku. Jest ich za dużo jak na jednego czytelnika - dla kogo byłoby kolejne - dla lokalnego środowiska? dla kilku elbląskich internautów zainteresowanych kulturą?
Jedynym przypadkiem pisma kulturalnego, które mocno zaistniało jest dwutygodnik. com - stworzony przez Narodowy Instytut Audiowizualny. W początkowym okresie pismo miało ogromny - jak na polskie warunki - budżet na każdy numer (blisko 20 tysięcy zł). Nie dziwota więc, ze prócz młodych autorów, można było zamówić tekst u najlepszych polskich autorów. Obecnie sytuacja dwutygodnika nie jest tak różowa, ale pewną markę udało się zbudować.
Proponowałbym, żeby zamiast wydawać pieniądze na czasopismo magistrat obmyślił program rezydencji pisarskich w mieście czy stypendiów literackich - na wzór wielu niemieckich miast. Program otwarty dla pisarzy z całego kraju. Tak na początek. Jak na polskie warunki byłoby to rozwiązanie innowacyjne.
Zaczęliśmy dużo dyskutować o kwartalniku, ale umknął nam wątek istotniejszy i wartościowy - idea Elbląskiego Kongresu Kultury. To świetny pomysł - szczególnie w perspektywie opracowywania nowej strategii rozwoju kultury Elbląga.
Do Płoskiego: "Co się lubi, co się ma" Nowińskiego i Pęczaka - to zenada i wstyd na maxa. Czytałem i śmieję się z tych badań - ankiet przeprowadzonych na 626 (chyba) ankieterach z Elbląga i okolic miasta i to ma być opinia kultury? CO za ignoracja przez tych tzw autorów, którzy wysłali studentów aby polatali tam gdzie im kazali (bo przeciez dyrektor tych ankiet nie przeprowadzał). Owe Badania uczestnictwa w kulturze NICZEGO większego nie wykazały bo były ŹLE przeprowadzone TYLKO na 5 instytucjach. A przecież ELBLĄSKĄ kulturę tworzą również pasjonaci, stowarzyszenia, firmy, mecenasi - a nie TYLKo instytucje, które tak zachwalasz.
Od tego czasu 2006 WIELE się zmieniło widać, że nie orientujesz się w środowisku kutlrualnym elbląga albo wydaje ci się. Chcesz głębszej polemiki? Czekam. Udowodnie ci ze sie mylisz. Człowieku ogranij swój umysł bo się skompromitowałeś. Chcesz szczegółów? Czekam na reakcję!
Płoski - nie znasz w ogole - ogołnie środowiska artystycznego w Elblagu - na czym się znasz? Pisarstwo? Teatr? ok ale Elblag nie TYLKO tym zyje wiec, zejdz człowieku na ziemie bo głupoty piszesz i swoje zachwalasz. Zycie nie jest takie jak widzisz ze swojej półki :) Kompromitujesz się i powyższy wpis dobrze prawi czekam na odp.
Ty, co do Płoskiego pijesz, przyznaj się, czego się napiłeś, bo nawet z klawiatury leci