A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kim jest MF?
Szkoda że Promocja Elbląga dalej taka słaba !
Kiedy podobna konferencja i przedstawienie planu działania Departamentu Komunikacji Społecznej? Bo widać że nowy szef kultury ma poważne zamiary mierzyć się merytorycznie z ludźmi od promocji jeżeli chodzi o wizerunek Elbląga.
"Program Rozwoju Kultury w Elblągu na lata 2005-2013" jest dokumentem, który nie tyle się zdezaktualizował, co wymaga podsumowania i oceny realizacji zapisanych w nim projektów. (dziwnie brzmi cytat z konferencji prasowej: "Wiem, że istnieje taki program" - chyba powinno być słowo znam, czytałem). Polecam lekturę tego - wiele udało się zrealizować (na szczęście paru dziwacznych pomysłów nie). Jest o czym rozmawiać.
Niestety ani żadne media elbląskie, ani żadna z instytucji kultury nie podejmuje tematu Programu Rozwoju Kultury (próba rozmowy dziennikarzy z działaczami kultury sprzed roku wypadła bardzo bladziutko. Żaden z dziennikarzy wówczas nawet nie wspomniał o PRK).
Podsumowanie to właśnie zadanie dla Departamentu Kultury - może też w ramach Elbląskiego Kongresu Kultury. Takie spotkanie to dobry pomysł. Powinno być otwarte dla wszystkich Elblążan zainteresowanych tematem.
Zadaniem nowego dyrektora będzie napisanie kolejnego dokumentu na lata 2014-2020.Mam nadzieję, że będzie bardziej realistycznie formułować cele kulturalne Elbląga. Poprzedni program chciał z naszego miasta uczynić "ważnym centrum kultury w regionie Morza Bałtyckiego". To sformułowanie było na wyrost - względem całkiem realistycznie wymyślonych działań.
Badania uczestnictwa w kulturze w Elblągu były robione kilka lat temu ("Co się lubi, co się ma" Nowińskiego i Pęczaka). Od tego czasu niewiele się zmieniło. Problemem Elbląga jest natomiast edukacja kulturalna oraz promocja kultury na ulicach miasta: brak miejsc na ekspozycję plakatów, także brak informacji o formach przestrzennych w miejskim przekazie (dlaczego na placu Dworcowym stoi okropny zegar słoneczny a nie forma?). Problemem jest też promocja Elbląga poprzez kulturę - należałoby przyjrzeć się doświadczeniom dużych miast (Wrocław, Kraków), ale i mniejszych (Jarocin, Wałbrzych, Białystok). Ciekawe badanie w tej kwestii zrobiono ostatnio w SGH - wnioski są intrygujące http://www.e-teatr.pl/pl/artykuly/116846,druk.html
Mam wątpliwości co do kwartalnika. Rozumiem, że dyrektor Sarnowski redagował ostatnio kwartalnik "Prowincja". Rozumiem, że ostatnio Gdynia zaczęła wydawać swój kwartalnik "Bliza" (jednakże jej redaktorem naczelnym jest znany pisarz Paweł Huelle - mamy w Elblągu kogoś takiego?). Tylko trzeba liczyć siły na zamiary. Warto też przeanalizować doświadczenia "Tygla" i "Magazynu Elbląskiego". No i najważniejsze: to nie miasto powinno planować takie wydawnictwa, ale powinno wspierać inicjatywy oddolne. Departament Kultury ani nie powinien robić za dom wydawniczy, ani za agencję artystyczną. Od takich rzeczy są instytucje kultury albo organizacje pozarządowe. Departament Kultury powinien mieć wizję i tworzyć ramy - organizacyjne, finansowe, kadrowe.
Bardzo trafne spostrzeżenia pana Płoskiego
Mamy cenne wydawnictwa- tak trzeba je próbować chociaż wspierać, a nie konkurować z nimi, to też mniej kosztuje !
Z wypowiedzi p. Sarnowskiego nie wynika, że to on ma być redaktorem kwartalnika. Niewątpliwie nie ma sensu, by w Elblągu powstało (zresztą za pieniądze podatników) pismo, które będą czytali tylko jego autorzy. Nie uważam również, że czasopismo kulturalne, które ma docierać do dość szerokiego grona odbiorców i pełnić funkcję przede wszystkim upowszechniającą musi być redagowane przez wybitnego pisarza. Najlepsi piłkarze niekoniecznie stają się najlepszymi trenerami, a najlepsi muzycy dyrektorami filharmonii. Wystarczy rozpisać konkurs na koncepcję pisma (a nawet na pierwszy numer w wersji elektronicznej) i wybrać najlepszy.
@ Rozsądny: Gwoli wyjaśnienia: nie miałem zamiaru sugerować, ze dyrektor Sarnowski chce redagować czasopismo. Raczej myślałem o tym na zasadzie "koszula bliższa ciału" - ostatni zajęcia kierują myślenie w stronę tworzenia czasopisma. Osobiście uważam, że powołanie kwartalnika literackiego/kulturalnego nie jest najbardziej palacym problemem elbląskiej kultury. Poza tym czasopisma kulturalne/literackie tworzone w ramach konkursu - hmm. .. no chyba nie na tym to polega tworzenie żywego pisma.
Leszek Sarnowski :)))))0 i tyle.