A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A moim zdaniem informacje o imprezach kulturalnych w Elblągu każdy może znaleźć, jeśli tylko chce. Problemem jest bieda! Gdy ludziom na "życie" brakuje, to nie myślą nawet o wysokiej kulturze. Kultura staje się niedostępna z powodu zbyt drogich biletów wstępu na imprezy. Przeciętnej elbląskiej rodziny nie stać na wyjście na prestiżową imprezę kulturalną, nawet raz na rok, czy kilka lat, bo ceny są europejskie a zarobki elbląskie, o ile ktoś ma pracę w ogóle.
Piję do Płoskiego bo brednie pisze. A co? Zastraszysz mnie? Bredzi jak nic. Slepy jest i tyle. Kto go tam slucha.
Autorowi ostatnich wpisów adresowanych do p. Płoskiego radzę mniej agresji. My tu dbamy o pewien poziom dyskusji i jest mi przykro, że ktoś kto zapewne jest uczestnikiem kultury obraża innych. Ma pan/pani prawo mieć inne poglądy niż p. Płoski, ale zaprawdę można je wypowiadać w sposób cywilizowany.
Szkoda że takiego człowieka jakim jest Paweł Płoski, z taką znajomością rzeczy i poziomem intelektualnym nie potrafiono zatrzymać w Elblągu - to do władz byłych tego miasta, a może i dzisiejszych! Może ktoś się nad tym zastanowi ?
Dziękuję panu Rozsądnemu za wsparcie i za dyskusję. Myślę, że po dłuższej wymianie zdań doszlibyśmy do zgody - bo diabeł twki w szczegółach i wątpliwościach, które trzeba wyjaśnić. Co do innych głosów, tych mniej uprzejmych i bez podpisu: z chęcią dowiem się, czego nie wiem o elbląskiej kulturze. Ciekaw jestem, co mi umknęło. A badanie z 2006 roku ma oczywiście mankamenty. Brak tam opisu np. elbląskich organizacji pozarządowych, działających w kulturze. Mam jednak wrażenie, że wnioski dotyczace uczestnictwa w kulturze nie będą bardzo odmienne. Ewentualnie będzie to zmiana, którą opisały niedawne raporty "Młodzi i media" czy "Kultura miejska w Polsce". To mój pogląd - jesli błędny, to zachęcam do wyprowadzenia mnie z błędu, byle w sposób cywilizowany. Ponadto z mojego wpisu nie wynikało, że jestem przeciwnikiem nowego badania. Oczywiście, badania są zawsze przydatne i lepiej je robić niż nie robić - a po 5 latach od poprzednich badań taka analiza jest Elblągowi potrzebna. Nawet jeśli potwierdzi znane wnioski. Ten pomysł też jest na plus dla nowego szefa elbląskiej kultury, bo naprawdę niewiele magistratów myśli o takich diagnozach.
Bardzo dziękuję Państwu za wszystkie uwagi, sugestie i propozycje. Emocje komentarzy wskazują, że wszystkim Państwu zależy na wysokiej jakości elbląskiej kultury. I w tej kwestii już jesteśmy sojusznikami.
W nawiązaniu do jednego z dyskutantów zapewniam, że departament kultury nie zamierza być ani agencją artystyczną, ani domem wydawniczym. Ma pełnić funkcję pomocniczą, doradczą, koordynacyjną, a także inicjatywną wobec instytucji kultury (samorządowych, spółdzielczych, prywatnych) i organizacji pozarządowych. Wydawanie nowego lub wspieranie istniejącego kwartalnika kulturalnego, nie jest oczywiście kwestią priorytetową, ale jednym z pomysłów ożywienia debaty i promocji elbląskiej kultury. Nie mam zamiaru, ani nikt z urzędników, redagować takiego kwartalnika. Znam środowisko elbląskiej kultury i wiem, że jest wielu dziennikarzy i twórców, którzy takiemu zadaniu podołają, jeśli uznają je za ważne i potrzebne. Szanuję tradycję "Tygla", który dofinansowywany jest przez samorząd miejski. Mam nadzieję, że właśnie to pismo może stać się wizytówką kulturalną Elbląga i ważnym miejscem prezentacji bogatego dorobku elbląskiego środowiska kulturalnego. Zapewniam również, że zrobimy wszystko, by oferta kulturalna była atrakcyjna, a jej promocja skuteczniejsze.
Dziękuję wszystkim Państwu za udział w tej mini debacie i zapraszam do współpracy
Pozdrawiam
Leszek Sarnowski