A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
na rany dziekana Hochleitnera - jak tu wysłać dziecko - młodziana do takiej szkoły w której wykłada doctore Violette Engler?
Tartaczna - przed 1945 rokiem "Mohrchenstraße" - ale w tej cudacznej książce to "ulica Murzynkowa", a tu chodziło o nazwę spichlerza "MURZYN", który stał na Wyspie Spichrzów, gdzie ponad 20 spichlerzy zamiast numerów (takie jakie mają domy), miały swoje nazwy takie jak "Murzyn", "Cesarz", "Niedźwiedź", "Stary Wilk", "Biały Gołąb", "Bocian" itd. Scyzoryk się otwiera w kieszeni, a węgiel kiełkuje w piwnicy czytając senne wydumania p. W. Engler. .. .. .
To, że ksiażka (ta konkretnie, ale ogólnie wszystkie wydawnictwa) jest pełna błędów to jest własciwie norma, zwłaszcza gdy wydwnicto jest małe i niszowe, oszczędza się na kosultantach i korekcie i potem są kwitki różne. Tu jednak coś bardziej nie jest halo, bo jest to praca na bazie doktoratu z 2004 obronionego na UG z zakresu językoznastwa - książka jest zatem świadectwem jakości tego wydziału i tej uczelni. Jestem tym faktem zdruzgotany, z drugiej strony zadziwiony wiedzą niektórych forumowiczów. Przykre, że recenzenci i promotor wycieli autorce taki numer, bo to na nich spoczywa odpowiedzialność za merytoryczną jakość pracy.
Bo to jedna osoba caly czas najezdza, tylko pod roznymi pseudonimami sie podpisuje. Wiem bo sam tak robie czasem haha.
okazuje się. że nie ma autorytetów w tych tematach, wszyscy się mylą
A moim zdaniem pani Engler to świetna polonistka! a wy wszyscy jej zazdrościcie tego, że wydała książkę i że osiągnęła coś w życiu. .. zawistni. ..
Polonistka zapewne świetna, ale co "baboli" w tym dziele nawsadzała, to nawsadzała.
Polonistka W. Engler - koń by się uśmiał!!! Ta pani nawet nie wie co znaczy słowo PARADYGMAT i mamy w jej "dziele" takie dziwolągi słowne jak: ulica Mała Kumiela, zamiast ulica Małej Kumieli - lub ulica Duża Kumiela zamiast ulica Dużej Kumieli, mamy ulica Droga Frankonii - zamiast Droga Frankońska. Dla tej pani "Pommernweg" - to jest Droga Zachodniego Pomorza ??!! To ciekawe nawet z geofizycznego punktu widzenia, gdyż taka kraina przed wojną nie występowała, a gdyby nawet - to w nazwie niemieckiej musiałoby być "Westpommernweg". Może ta pani sobie poczyta co to jest Pomorze Przednie (Vorpommern), czy Pomorze Tylne (Hinterpommern), a tak w ogóle - to wyrazy współczucia dla Wydawnictwa Uran, który tyle trudu i pieniędzy włożyło, by taki bzdet ujrzał światło dzienne.
Bzdet to delikatne określenie, ponieważ bzdety każdy mówić może, ale nie pisać. Tym bardziej, że każdy słownik to kompendium wiedzy naukowej (!) w określonym zakresie. Nie wolno odbiorców wprowadzać w błąd. Książka ta mogła więc wyjść na prywatny koszt autorki i na przykład pod tytułem "Moje widzenie (SF) nazw ulic Elbląga".
jest lipna ta ksiazka