UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
To, że ksiażka (ta konkretnie, ale ogólnie wszystkie wydawnictwa) jest pełna błędów to jest własciwie norma, zwłaszcza gdy wydwnicto jest małe i niszowe, oszczędza się na kosultantach i korekcie i potem są kwitki różne. Tu jednak coś bardziej nie jest halo, bo jest to praca na bazie doktoratu z 2004 obronionego na UG z zakresu językoznastwa - książka jest zatem świadectwem jakości tego wydziału i tej uczelni. Jestem tym faktem zdruzgotany, z drugiej strony zadziwiony wiedzą niektórych forumowiczów. Przykre, że recenzenci i promotor wycieli autorce taki numer, bo to na nich spoczywa odpowiedzialność za merytoryczną jakość pracy.