A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Kolejna wypowiedź pośrednika. Po 1.Ciekaw jestem czy zgodne jest z etyką wykonywanie zawodu radcy prawnego i pośrednika- jednocześnie? Po 2.Ciekawi mnie też czy "kancelarie prawne" prowadzone przez "nie profesjonalistów" spotkają się z postępowaniami o wykroczenia z ustawy o gospodarce. ---- Pośrednicy w obrocie nieruchomościami - w mojej ocenie to nie tylko handlowcy, to powinni być przede wszystkim prawnicy, profesjonalnie przygotowani do obsługi transakcji, którzy zasługują na swoją prowizję za to co zrobili, a nie za to tylko, że przyjęli umowę do wykonania, często "nie kiwając palcem", byle tylko zainkasować prowizję. Brak dostatecznie wykształconych profesjonalistów, jest bólem wielu środowisk "zawodowych", które wyrosły w dawnym reżimie. Czas zaufać tym którym zależy na kliencie, którzy są w stanie przygotować profesjonalnie transakcje i są doradcami z zakresu prawa. Pozdrawiam
tak klienci są odpowiedzialni za ceny. .. .. Ciekawe tylko kto im podpowiada, że za dane mieszkanie można chcieć więcej?????
Tak mniej więcej od końca lat dziewięćdziesiątych narobiło się w naszym kraju wszelakiej mści specjalistów w dziedzinie nieruchomości. Nie powiem znacząca populacja zna się na rzeczy i wywodzi się raczej z środowiska geodezyjnego i prawnego. Zbawienny wpływ zdanych egzaminów na uprawnienia nie zapewnia jednak profesjonalnej wiedzy i daleko odbiega od światowych standardów czynienia czegokolwiek w dziele nieruchomości. Otworzyła się wielka dziedzina do zagospodarowania i pomocy społeczeństwu w dotkliwym dla niego dziele zarządzania, sprzedawania, kupna i wyceny nieruchomości. Jak zwykle w Polsce korporacyjność tego zjawiska przerosła formę nad treścią i dzisiaj wystarczy być, a nie koniecznie wiedzieć jak z autopsji lub nauki pomóc Polakowi w tym dziele. Gdy byłem na jednym z pierwszych kursów organizowanych w Polsce ( 1990r) przez Królewski Instytut Rzeczoznawców Majątkowych (GB) zadziwiła mnie swoista ignorancja uczestników tego spotkania. Wielu obecnie bryluje na szczytach i dobrze, wszak ktoś to "kupuje".
Lubie czytac Aborygena, bo przypomina mi moje dziecinstwo w komunie z tym swoim klasycznym autorytarnym stylem jak np. cytat "pomocy społeczeństwu w dotkliwym dla niego dziele zarządzania, sprzedawania, kupna i wyceny nieruchomości" -super sie czyta, nieprawdaz. AM wie zawsze lepiej i surowo ocenia innych, ma za to wysoka ocene wlasnej wartosci. Cierpi na polski kompleks, czyli gdzies tam w swiecie jest zawsze lepiej niz tu, bo tu kradna i oszukuja a tam sie kieruja swiatowymi standardami. Na tych kursach z pewnoscia Brytyjczycy nie opowiadali mu o kantach i przewalach jakie robia w "real estate", tego trzeba sie samemu nauczyc. Nie beda tu opisywal o tym jak w tym lepszym swiecie ludzie sie dowiadywali z urzedow ze juz nie sa wlascicielami swoich domow, bo ktos innych je sprzedal bez ich wiedzy. Moja rada dla potencjalnych klientow - wybierac posrednikow ktorych sie zna lub ma referencje od znajomych, zadac podania nazwisk klientow i sprawdzic z nimi, nie ma sensu pchac sie w uklady z kims do kogo nie mamy zaufania.
Szanowny Barnabo! Sam sobie odpowiadasz na pytanie 1.w dalszej części wspominając o konieczności znajomości prawa ze strony pośredników. Co do pytania 2.to nie wiem, co to ma wspólnego z pośrednikami. Aborygena lubię, choć czasami zapętla sie w swojej wypowiedzi, jak tym razem. Nie mniej, co do profesjonalizmu członków różnych korporacji zawodowych, jak najbardziej sie zgadzam. Co więcej, zawsze byłem za otwarciem korporacji i zdrową konkurencją. Ziomala też popieram. Tak naprawdę to w końcu klienci ocenią profesjonalizm pośrednika, rzeczoznawcy majątkowego czy radcy prawnego.
dlaczego tak naganiają na te nieruchomości, przeciez to dopiero pocżatek wielkiego krachu na rynku, wręcz żenujące sa wypowiedzi o stabilizacji cen, to celowe wprowadzanie klientów w błąd, rynek poleciał i sypie sie, a tu wielcy naganiacze z przerażeniem w oczach wypisuja pierdolutki o końcu przeceny, klamstwo, nie ma takie szansy, ceny sa w zupełnym oderwaniu od cen w UE ( patrz Cechy, Słoowacja, Niemcy) i płac, branża budowlana na giełdzie spadła do poziomu z 2006 roku, to nie przypadek, że ten poziom osiagneła, i nie przypadek, ze ceny w Niemczech sa właśnie na poziomie polskich cen z połowy 2006 roku, tam idzie rynek i na nic opowieści o szklanych domach po 9 tys za metr, ten zajacek nie dobiegnie do mety, ta inwestycja jest medialnie rozdmuchana aby deweloperzy mogli w Elblagu upchnąc swoje budy, gdzie ceny szacują po 4,5 tys, popatrzcie jak marnie wygląda 4,5 tys przy 8,5 tys, ---prawdziwa okazja, tani chwyt dla nawiniaków, żadne elity tam nie będa mieszkały, bo nikt przy zdrowym rozumie nie zpałaci za mieszkanie wElblagu kosztujące tyle co apartament w Berinie, mamy do czynienia z hohszaplerami pierwszej wody, który szukają naiwniaków,
forum jest cenzurowane? paranoja. .. .. tylko posty mówiące o hossie sa puszczane, analizy krytyczne wycinają, ludzie ratujcie kase,
Panie Baranowski, dlaczego zamiast ostrzegac ludzi przed krachem opwiada Pan duby smalone o stabilizacji? taki pytanie, na jakiej podstawie ekonomiocznej zakłada Pan, że spekulacyjnie wywindowane ceny, oderwane kompletnie od fundamentów, bedą "STABILNIE" tkwiły niczym lewitujące pod sufitem kowadło? merytorycznie prosze tylko i bez cenzury bo to o jakies machlojki mafijne
Odpowiedź Widzowi. .. Nie czyta Pan uważnie. W zdaniu o "stabilizacji" było słowo "chyba". A zdanie następne zacytuję w całości: "Jedynie załamanie gospodarki światowej lub wysoka inflacja w Polsce może spowodować większe ruchy cenowe. " Proszę wyjaśnić o jakim krachu Pan pisze?
Czytam i czytam. .. wsz wypowiedzi. Nie moge pojąć, gdzie jest wina dewelepolerów???Przecież, jesli jest klient na mieszkania?On je buduje, a ktoś je kupuje. Z resztą popyt reguluje rynek. Jeśli ktos nie ma możliwosci kupowac- to nie ich nie nabywa. Czasy komuny sie skończyły. Ceny mieszkań podyktował nasz "rynek popytu"i teraz jest pytanie?Zapłaci ile?Nie będzie klientów -nikt nie kupi. W calej Europie ludzie, po prostu wynajmują mieszaknia i jest ok. A niestety nasze społeczeństwo mysli, że naród im zasponsoruje"kwadrat" i bedzie sobie gratis egzystować. Nieporozumienie.