UWAGA!
[X]lub zarejestruj konto na portElu.
Lubie czytac Aborygena, bo przypomina mi moje dziecinstwo w komunie z tym swoim klasycznym autorytarnym stylem jak np. cytat "pomocy społeczeństwu w dotkliwym dla niego dziele zarządzania, sprzedawania, kupna i wyceny nieruchomości" -super sie czyta, nieprawdaz. AM wie zawsze lepiej i surowo ocenia innych, ma za to wysoka ocene wlasnej wartosci. Cierpi na polski kompleks, czyli gdzies tam w swiecie jest zawsze lepiej niz tu, bo tu kradna i oszukuja a tam sie kieruja swiatowymi standardami. Na tych kursach z pewnoscia Brytyjczycy nie opowiadali mu o kantach i przewalach jakie robia w "real estate", tego trzeba sie samemu nauczyc. Nie beda tu opisywal o tym jak w tym lepszym swiecie ludzie sie dowiadywali z urzedow ze juz nie sa wlascicielami swoich domow, bo ktos innych je sprzedal bez ich wiedzy. Moja rada dla potencjalnych klientow - wybierac posrednikow ktorych sie zna lub ma referencje od znajomych, zadac podania nazwisk klientow i sprawdzic z nimi, nie ma sensu pchac sie w uklady z kims do kogo nie mamy zaufania.
ziomal