30
30.11.2006

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Ehh te samobujstwa to już jakaś epidemia wśród młodzieży ;/...Dobrze że media zaczeły te sprawy nagłaszać wkońcu może ktoś zwróci uwage na problemy młodych ludzi ... Rodzice nastolatków terza myślą, że w szkołach jest tak jak było kiedyś ale niestety tylko "myślą" a nie znają prawdy ;/ Nauczyciele teraz mają wyje*** gorzej niż uczniowie na to co się dzieje dokoła ich ...Uczą bo taki zawód wybrali i nie mają możliwości innego zarobku pieniędzy... Uczniowie biorą z nich przykład a póżniej świat jest taki jaki jest czyli na każdym kroku samobujstwa, morderstwa, kradzieże itp. ... Np. zakaz noszenie telefonów komórkowych do szkoły totalny, a ja se stoje koło nauczyciela i na legaliku pisze sms-a a nauczyciel do mnie : jak skończysz schowaj telefon dobrze?! Takie właśnie jest podejście nauczucieli!!! A gdyby tak wprowadisz troche bardziej rygorystyczne zasady czy niebyloby lepiej? Moim zdaniem byłoby... Powinny być szkoły dla chcących się uczyć i "szkoły" dla przyszłych bezdomnych ...
Uczeń (2006.11.30)

info

0  
  0
Problem tkwi w braku pomocy. Do psychiatry, czy psychologa trzeba czekać nawet 3 miesiące! Dzieci nie ufają pedagogom i nauczycielom. Rodzicom nie zwierzaja się, bo Ci często lekceważą ich problemy, składają na karb dojrzewania. Na każdym kroku spotykają się z niezrozumieniem i wyobcowaniem. Bo łatwiej powiedzieć, że dziecko jest leniwe, chamskie i niewychowane, niż że może mieć jakieś problemy.
smutna (2006.11.30)

info

0  
  0
Do kaz to TY jestes darmozjadem i nie masz zielonego pojecia o pracy nauczycieli . Troche wiecej godzin pracuja i biora pieniadze za nauczanie a nie pilnowanie rozbestwionych nastolatek.To rodzice powinni sie zabrac za wychowanie swoich dzieci bo szkola nie naprostuja tego , co skrzywiaja rodzice i zle towarzystwo.
nauczycielka (2006.11.30)

info

0  
  0
Kaz !!! z Twojej wypowiedzi wniskuję, że piszesz o czymś o czym nie masz bladego pojęcia, rzuca się w oczy nieznjomość na temat pracy nauczycieli. Jeśli jesteś młody - to jesteś częściowo rozgrzeszony, a jeśli starszy i niedoinformowany..... jeśli ktoś jest niedoinformowany nie powinien wypowiadać się, szczególnie tak krytycznie. Wszystkim polecam ( młodym i tym starszym ) zacząć od siebie. Najpierw wymagajmy sami od siebie , a potem od innych. Krytyka skierowana pod adresem innych zawsze przychodzi łatwo zaś swoich przypadłości się nie dostrzega? Kaz - oświeć mnie i proszę Cię napisz mi jak być dobrym nauczycielem by w pełni zasłużyć na pensję i na wakacje? Nie chcę być darmozjadem i głupio mi, że kto tylko ma ochotę "wiesza psy" na nauczycielach. Może napiszesz nam coś o sobie - jaki jesteś wspaniały, wrażliwy i sumienny, tylko pisz prawdę i podpisz się. A jeśli faktycznie jesteś bez skazy zapraszamy w nasze szeregi, w końcu ktoś nam pokaże jak powinna wyglądać praca w szkole .Ty skorzystasz na pensji i będziesz mieć zasułżone wakacje. Bardzo mi przykro z powodu śmierci kolejnej, młodej osoby . Współczucie dla wszystkich,którzy ją znali.
Marianna Biskup (2006.11.30)

info

0  
  0
Wlasciwie nie wiem od czego zaczac-to straszne co sie teraz dzieje!Wydaje mi sie ,ze mimo wszystko za malo rodzice poswiecaja uwagi dzieciom,nie wystarczy zapytac"co w szkole?-dobrze" i na tym koniec dialogu.Mowi sie ,ze dzisiejsi rodzice nie wychowuja a"chowaja "dzieci-czyli ,najedzone,czyste,jakies ewntualnie kieszonkowe,co zamozniejsi-komputer.No wlasnie ,agdzie rozmowa z dziecmi, na tematy w zaleznosci od wieku.?Niestesty ,alboe nie mamy na to czasu-bo powadzimy firmy-albo sami mamy"dola',bo wlasnie stracislimy prace i jest nam wszystko dwa!Mysle, ze takie a nie inne efekty osiagamy wlasnie taka "praca",latami.To sie nie staje z dnia na dzien! W zaleznosci od tego jaki mamy kontakt z dzieckiem od malenkosci- taki mamy owoc naszej pracy -pozniej. I jesli dobrze pracowlaismy nad dzieckiem ,przyjdzie ono do nas z problemem,bp bedzie wiedzialo ,ze mozna nam zaufac ,ze mozna na nas polegac,nawet jak popelni i wiekszy blad.Wrozumialy rodzic znajdzie zawsze chwile,by pomoc dzieckui byc z nim w chwlach zabawy ,ale takze wtedy kiedy ma klopoty.Kochani Rodzice! Badzmy bliszej swoich dzieci! Lacza sie w bolu z rodzina.
elblazanka (2006.11.30)

info

0  
  0
Temat smutny i trudny.Przerost wymagań i oczekiwań (szczególnie rodziców) nad możliwościami,problemy rodzinne,okresu dojrzewania,zmaterializowanie uczuć. i różne inne siedzące w człowieku,aporuszane wyżej. Boże miej miłosierdzie dla niej.
(2006.11.30)

info

0  
  0
do nauczycielki, popieram twoja opinie, osobiscie uwazam ze nastolatka sama jest odpowiedzialna za swoj czyn. nastepna osobe odpowiedzialna:: rodzice!! srodowisko nie stworzylo dziciecia.
POMORSKI SLEDZ (2006.11.30)

info

0  
  0
Prosze przeczytajcie to co napisze , zwlaszcza nastolatki !Rozumiem,ze czasem zycie wydaje sie nie do pokonania , ale pomyslcie o przyszlosci i o tym,ze sami mozecie miec na nia wpływ...Przebrnąć przez problemy jest bardzo trudno,bardzo ...odebranie zycia nic nie załatwi ,tylko ból bliskich na zawsze, a wspomnienie takiego przypadku u obcych !Pomyslcie prosze o tym,ze sami mozecie tworzyc rodzine i to WY bedziecie decydowac o losie swoim i swoich dzieci ,bedziecie je pielegnowac i kochac nad zycie !!Czy chcielibyscie ,zeby wasze dziecko zadało wam tak straszny bol ?Zycie trwa ,a po śmierci nie zmienicie i nie dokonacie nic..Ja to pokonałam , przechodzilam i ciesze sie ,ze sama zdecydowałam o swoim zyciu nie inni..musiałam walczyć z ich wpływem na moje JA ! Życze wszystkim wytrwałości i wiary w SIEBIE!!
@ (2006.11.30)

info

0  
  0
Tak naprawdę to nie do wyjaśnienia ból a wina olbrzymia,- tylko kogo????? Jestem natomiast przekonana, że max winy ponoszą media przez treści, którymi karmią młodzież, a tatuś i mamusia w imię "dobra dla dziecka" dają na ten szmelc pieniążki. Ludzie jak nawsadzacie tym młodym, słabym i konsumpcyjnym rozumom traści, których nie potrafią srawić, to czemu się dziwicie. Poczytajcie gazetki typu: bravo, co tam jest pisane i za co młodzi konsumenci dostają nagrody!? co się promuje i nakazuje, a potem dzieci spróbują i co dalej.....dół i zgryzota i nie ma możliwości pomocy. To nie smieszne tylko strasznie smutne, aż do samobójstwa. Nie demoralizujcie to nie będziecie musieli zbierać żniwa "cywilizacji śmierci", a jest to żniwo czyjeś dokóki nie trafi pod nasz dach. Dzieci potrzebują miłości prawdziwej i im okazywanej. Wiem to a Monika była tego dowodem. Po co policja i wszyscy mądrzy dłówkują, po co to dmuchanie w trąbę, skoro nie trafiacie do sedna. W Ewangeli jest napisane, abyście stali się jak dzieci, to dlatego szatan posługuje się dziećmi, aby i dorosłym zabrakło wzorca. Mam nadzieję, że już niedługo tego panowania, ale to zależy od tych, którzy Ewangelię czytają i od tych, co ją głoszą. Tylko taka jest droga, niech każde dziecko Boże zajmie swoje miejsce. Przepraszam, że tak długo, ale nie ma innej drogi- do Źródła czas wracać! Nawet jeżeli mnie teraz oplujecie totalnie, to i tak to jest jedno ważne, nie ma ważniejszego- na dziś. Z Bogiem!
matka (2006.12.01)

info

0  
  0
Kaz masz całkowitą rację względem nauczycieli, przymykają oko na przemoc w szkole i udają niewiadomo jakich zapracowanych i biednych, którzy pracują za "marne" =- ich zdaniem - pieniądze! Ale to nie o tych darmozjadach chciałam pisać... Samobójstwo w mniemaniu osoby ten czyn popełniającej, jest najlepszym wyjściem z całej sytuacji, ponieważ najczęściej osoby te są przeświadczone, że po śmierci nie ma nic, albo, jeżeli wiara w Boga jest mocna, że Bóg jest miłosierny i im to wybaczy.prawdziwe uczucia. To byłoby na tyle... dziękuję
lena37 (2006.12.01)

info

0  
  0