20
31.07.2025

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
A może warto samemu złożyć wniosek do Budżetu Obywatelskiego, zanim zacznie się oceniać innych? W Elblągu naprawdę trudno komukolwiek dogodzić. Złożyłam ten wniosek, bo dzieci nie mają się gdzie bawić. Trawa na placu zabaw wiecznie niekoszona, a śmieci zbiera nasza sprzątaczka ze spółdzielni, mimo że terenem zarządza ZBK. Ławki już dawno nie widziały bejcy, odstawały drzazgi. Po godzinie 22 na placu gromadzi się starsza młodzież i dorośli pijący alkohol — to nie małe dzieci demolują urządzenia. W naszym mieście nikt o nic nie dba. Wnioskowałam m. in. o tabliczkę z regulaminem i godzinami otwarcia placu zabaw. I proszę mi wierzyć — nie zawaham się zadzwonić po straż miejską, jeśli zajdzie taka potrzeba. 20 lat temu byłam w Niemczech — tam place zabaw były otwarte tylko w określonych godzinach, a przebywanie poza tym czasem wiązało się ze słonym mandatem. Tylko u nas panuje wieczna samowolka. A gdy ktoś chce zrobić coś pożytecznego, natychmiast pojawiają się spekulacje i krytyka. Naprawdę — ręce opadają.
Joanna K. (2025.07.31)
oczywiscie korzystaja z niego dzieci z zewnatrz bo jako rodic widze cy dzieco jest naszej dzielnicy czy nie :) jeszcze niedawno prebywalo na nim sporo dzieciaczkow.
a123_86 (2025.07.31)
@dziecko_z_ksienżyca - a kiedykolwiek miały? serio??
a123_86 (2025.07.31)
Jestem autorką tego BO i szlag mnie trafia na Wasze komentarze, albo nie macie dzieci albo juz zapomnieliscie jak to było. To nie „ustawka”, jak niektórzy próbują insynuować. Złożyłam wniosek, bo dzieci naprawdę nie mają się gdzie bawić. Nasz plac zabaw był przez długi czas zamykany — po przeglądzie zabawek zamknięto go całkowicie, wcześniej po cichu demontowano elementy jeden po drugim. Wieczorami przesiadywała tam starsza młodzież i dorośli — pili alkohol, hałasowali, niszczyli wszystko, co jeszcze zostało. To nie maluchy demolują place zabaw, tylko ci, którzy nie wynieśli szacunku z domu. W Elblągu naprawdę trzeba wiele wysiłku, żeby coś zmienić. I kiedy ktoś ten wysiłek podejmuje — natychmiast pojawiają się głosy, że to „układ”, „ustawione”, „bez sensu”. Ręce opadają. Uważam, że zasady korzystania z placów zabaw powinny być ustalone odgórnie, z konkretnymi godzinami otwarcia i egzekwowaniem porządku. Nie może być tak, że publiczne miejsce służy wieczorami za imprezownię dla dorosłych.
Joanna K. (2025.07.31)
To moze zlikwidujmy wszystkie place zabaw pod blokami mieskzalnymi. Gdyby glupota mogla unosic juz dawno bys latał
janek2 (2025.07.31)
@Joanna K. - Sfinansuje z własnych pieniędzy!!!! Mają plac zabaw w parku dolina, w parku Traugutta, w parku lajki też chyba jest więc mało?!!!!!
(2025.07.31)
@Joanna K. - Tak to przejdź się po osiedlowych placach zabaw o zobacz co te dzieci robią i to pod okiem rodziców!!!!!
(2025.07.31)
Oczywiście, że mało ten plac był i będzie. Dostał dofinansowanie i Twoje zdanie w tej chwili nic dla mnie je znaczy. Wiesz dlaczego? Bo moje dzieci oraz dzieci sąsiadów korzystają z tego placu, przyjazzaja tutaj również dzieci z innych osiedli i to jest dla mnie ok. Dla ciebie nie musi. Masz prawo zgłosić swój pomysł do budżetu, droga jest naprawdę prosta. Najlepiej tylko krytykować, coz.
(2025.07.31)
Nie mam takiej potrzeby, znam swoje dzieci a one znają zasady. Jeśli jestem w miejscu, w którym coś dzieje się nie tak, zawsze interweniuje. Mam to w dupie, że ktoś mnie oceni tak czy inaczej. Minimum kultury osobistej obowiązuje.
(2025.07.31)
Teren najeży do miasta 😉
(2025.07.31)