Miasta na wymarciu

29
30.10.2024
Miasta na wymarciu
Helena Samnon i Marek Szymaniak rozmawiali o mniejszych miastach (fot. Sebastian Malicki)
„Mam w dupie małe miasteczka” - napisał kiedyś poeta Andrzej Bursa. Po lekturze książki „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast.” Marka Szymaniaka, można odnieść wrażenie, że politycy słowa poety potraktowali dosłownie. Autor książki spotkał we wtorek z Czytelnikami w Bibliotece Elbląskiej.

Według raportu Polskiej Akademii Nauk [raport z 2017 r.] prawie połowie średnich miast w Polsce grozi zapaść i marginalizacja (w tym gronie znalazł się też Elbląg). Marek Szymaniak, dziennikarz i reporter z kilkunastoletnim doświadczeniem, pojechał do tych miast i oddał głos ich mieszkańcom. Efektem wypraw jest zbiór reportaży „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast”, o której rozmawiano podczas spotkania w Bibliotece Elbląskiej.

Przedstawiamy najciekawsze wypowiedzi autora:

 

o tym czy transformacja ustrojowa w latach 90. się udała:

- Wskaźniki ekonomiczne bardzo wyraźnie mówią o tym, że transformacja się udała. Jeżeli chodzi o gospodarkę, to zmiany są ogromne. Nie można jednak zapominać, że transformacja dokonała się olbrzymim kosztem ludzkim. W wielu miejscach widać to m.in. na rynku pracy poza dużymi aglomeracjami. Ta dyskusja [o skutkach transformacji – przyp. SM] wróciła kilka lat temu. Okazało się, że spora część mieszkańców naszego kraju wykazuje pewne niezadowolenie. Zaczęły się pytania, jak to możliwe, kiedy „tak dobrze się nam wszystkim wiedzie”. Okazuje się, że nie wszystkim, co też pokazują badania. Ludzie poradzili sobie różnie. Historie ludzi, którzy poradzili sobie gorzej wybrzmiewały rzadziej w przekazie medialnym i bardzo często był „zaznaczony” narracją, że fakt słabszego poradzenia sobie w nowej rzeczywistości wynikał z ich indywidualnych predyspozycji, że to oni okazali się za słabi, z za małymi umiejętnościami, niedostosowani. Ukuto nawet określenie „homo sovieticus”. Kiedy spojrzymy na indywidualne losy, to ocena transformacji jest dużo bardziej zniuansowana.

 

co kryje się pod słowem „zapaść”

- Ja rozumiem je tak, jak jest ono wykorzystywane z perspektywy medycznej. To jest stan narażenia życia, zatrzymania krążenia w organizmie. Myślę, że to całkiem nieźle odzwierciedla sytuację niektórych mniejszych miast opisanych przeze mnie w książce. To ludzie w mniejszych miastach tworzą jego krwiobieg. I przez to, że jest ich coraz mniej, że uciekają do większych miast, trudniej jest im na miejscu się utrzymać, zagnieździć, czasem do nich powrócić, to życie w mających problemy mniejszych miastach zatrzymuje się i zastyga. Wykorzystuje słowo „zapaść” w tytule, aby zwrócić uwagę na alarmistyczną sytuację w mniejszych miastach i ich mieszkańców.

 

o Elblągu

- Fundamentem tej książki jest raport Polskiej Akademii Nauk, który opowiada o marginalizacji mniejszych miast. To, że Elbląg jest umieszczony w tym raporcie, to nie oznacza, że jest on wśród tych miast w najgorszej sytuacji. Na liście [w raporcie PAN; Elbląg zajmuje 37. miejsce na 255 miast – przyp. SM] połowa tych miast ma bardzo poważne problemy, ale trzeba patrzeć na punktację, a nie na miejsce w rankingu. Elbląg został umieszczony w trzeciej grupie i na tle całego zbioru jest jeszcze w stosunkowo niezłej sytuacji. Ma 60 punktów. To jest przepaść między takimi miastami jak np. Pisz, który ma 97 punktów (im więcej punktów, tym gorsza sytuacja miasta - red.), Nowa Ruda z 94 punktami. Nie znam sytuacji Elbląga, ale to, że został on umieszczony na tej liście, wskazuje że jest może na początku tych zmian. Można być w sytuacji Nowej Rudy, gdzie stan jest bardzo poważny, można być w Elblągu, gdzie jeszcze nie jest tak źle. Chociaż państwo mogą mnie wyprowadzić z błędu i punktów powinno być więcej.

 

Kilka zdań poświęcono też drugiej książce Marka Szymaniaka „Urobieni: reportaże o pracy”. Gros czasu poświęcono jednak „Zapaści”. Po spotkaniu wywiązała się ożywiona dyskusja z publicznością. Spotkanie prowadziła Halina Samson z Biblioteki Elbląskiej. Książki „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast” i „Urobieni: reportaże o pracy” można wypożyczyć w Bibliotece Elbląskiej.

 

Marek Szymaniak – dziennikarz i reporter z kilkunastoletnim doświadczeniem. W Magazynie Spider’s Web+ od 2020 roku, gdzie zajmuje się opisywaniem styku nowych technologii i rynku pracy. Wcześniej publikował m.in. w Magazynie TVN24.pl, Weekend Gazeta.pl, magazynie „Pismo”.

Autor książek „Urobieni. Reportaże o pracy” oraz „Zapaść. Reportaże z mniejszych miast”, które ukazały się nakładem Wydawnictwa Czarne. Laureat nagrody za reportaż prasowy przyznawanej przez jury Festiwalu Wrażliwego, zwycięzcą konkursu dla dziennikarzy „Pióro odpowiedzialności” oraz zdobywca drugiej nagrody w konkursie „Twarze ubóstwa” im. Bartosza Mioduszewskiego. Dwukrotnie znalazł się w finale konkursu stypendialnego Fundacji „Herodot” im. Ryszarda Kapuścińskiego oraz trzykrotnie w finale Nagrody „Newsweeka” im. Teresy Torańskiej, m.in. za debiutancką książkę „Urobieni”.

SM

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Wiecie, że obecnie w urzędach, sądach, prokuraturach elbląskich jest po 50 osób chętnych na jedno stanowisko i to tych, którzy spełniają wymagania formalne i przystępują do etapów pisemnych i ustnych? Ciekawe czasy, co? Sprawdźcie sobie w necie strony internetowe tych instytucji, również central olsztyńskich (wtedy skumacie, że np. w skarbowym na Mickiewicza obsługują Was ludzie z Olsztyna, bo ważne, kto w centrali liczy głosy i ma dużo koleżanek i kuzynek).
Elbląski Książę (2024.10.30)

info

26  
  3
Szkoda, że tak mało o sytuacji Elblaga w tym artykule.. Bo może my mieszkańcy nie zdajemy sobie sprawy, że jest tak żle, a będzie jeszcze gorzej, lub nie jest tak żle jak mówią pisowcy. A może po prostu mamy za duże wymagania, a w rzeczywistości jest lepiej niż w wiekszości krajów Europy. Skoro w Elblągu jest tak żle to czemu tyle dobrych aut i na każdym kroku budują się nowe mieszkania, a zakładów pracy jakoś nie przybywa. Czekam na publikację ksiązki o Elblągu w latach 1945 - 2025.
(2024.10.30)

info

9  
  12
W latach 2011-2022 liczba ludności zmniejszyła się o 772,1 tys.
Cała Polska wymiera (2024.10.30)
wpadka Pis-owiec
(2024.10.30)
Tu nie trzeba żadnych raportów, tu nawet ślepy widzi, że jest mrocznie, strasznie i bez perspektyw.
Laki (2024.10.30)
Sami lewacy żeście do tego doprowadzili a teraz zdziwienie ? Jeszcze więcej aborcji
(2024.10.30)

info

22  
  8
@Cała Polska wymiera - Po co mieć dzieci w kraju cwaniaków na których trzeba pracować, w kraju gdzie uczciwie nie osiągniesz NIC, bo cię cwaniaki oskubią do szpiku kości. To nie jest miejsce dla uczciwych ludzi. Niech cwaniaki na siebie pracują i sobie dzieci płodzą.
(2024.10.30)
"Śpiewać każdy może, trochę lepiej, lub trochę gorzej… Czasami człowiek musi, inaczej się udusi"
(2024.10.30)

info

1  
  2
Młodzi wiedzą że tu niema żadnej przyszłości i uciekają najczęściej do Gdańska. No bo niema mowy żeby do Olsztyna chyba że za KARĘ.
GD. (2024.10.30)

info

27  
  1
Polska się wyludnia ale wszyscy się uśmiechają.
(2024.10.30)