Policja szuka bezdomnych w czasie mrozów. „Przyjmują pomoc bardzo rzadko”
- Sprawdzamy, czy na danym terenie nie ma osób koczujących, żeby zaoferować im pomoc – mówi kom. Nowacki. - Proponujemy m. in. przewiezienie do Domu dla Bezdomnych, jednak żebyśmy mogli udzielić takiej pomocy, te osoby same muszą tego chcieć.
Jeśli chodzi o rozmowy z osobami bezdomnymi, to ich zachowanie podczas spotkań z funkcjonariuszami bywa różne. - Często nie są oni zadowoleni, że policjanci znaleźli ich w danym miejscu i proponują pomoc. Niejednokrotnie nie są też oni świadomi, że w związku z niskimi temperaturami zagraża im realne niebezpieczeństwo.
Kom. Nowacki podkreśla, że również poprzez takie prewencyjne działania policji udaje się wiele osób ocalić przed śmiercią na mrozie, niemniej jednak takie sytuacje się niekiedy zdarzają.
- W trakcie obchodów kontrolujemy miejsca gromadzenia się osób bezdomnych, informujemy o placówkach pomocowych, z których mogą korzystać. Zazwyczaj jednak te osoby nie chcą pomocy, stwierdzając, że same dadzą sobie radę. Oferowaną pomoc przyjmują bardzo rzadko, zwłaszcza, że skorzystanie z ośrodków pomocowych wiąże się z utrzymaniem trzeźwości – przyznaje mł. asp. Michał Koniecko. - Przy tak niskich temperaturach, gdy osoby są pod wpływem alkoholu i zagrożone jest ich życie i zdrowie, przewozimy je do wytrzeźwienia.
Elbląscy policjanci podkreślają, że społeczeństwo nie pozostaje obojętne i gdy ktoś widzi osobę leżącą na mrozie dzwoni pod numer alarmowy. Funkcjonariusze apelują, by w takich sytuacjach dzwonić na numery 997 lub 112.
Według Ogólnopolskiego badania liczby osób bezdomnych w 2019 r., „w momencie realizacji badania zdiagnozowano 30 330 osoby bezdomne, z czego 83,6 proc. stanowili mężczyźni (25 369 osób), natomiast 16,4 proc. kobiety (4 961 osób)” – czytamy na stronie rządowej. O możliwościach pomocy osobom bezdomnym w czasie mrozów informuje Urząd Miejski w Elblągu. Więcej na ten temat tutaj.