Lider zremisował w Elblągu

40
13.10.2019
Lider zremisował w Elblągu
fot.Michał Skroboszewski
43. minuta meczu Olimpii Elbląg z Górnikiem Łęczna, który do Elbląga przyjechał bronić pozycji lidera. Do piłki podszedł Damian Szuprytowski, strzelił nad murem i piłka pod poprzeczką wpadła do bramki rywala. Zwycięstwo żółto-biało-niebieskim wymknęło się w końcówce spotkania. Olimpia Elbląg - Górnik Łęczna 1:1. Zobacz zdjęcia z meczu.

Górnik Łęczna po 12 kolejkach II ligi zajmował pozycję lidera. Żeby ją zachować piłkarze z Lubelszczyzny musieli w Elblągu wygrać, gdyż w sobotę trzy punkty dopisały na swoje konto Resovia Rzeszów i Widzew Łódź. Mało jednak brakowało, żeby Górnik z Elbląga wyjechał z zerowym dorobkiem punktowym.

Olimpijczycy dobrze weszli w mecz. Już w 8. minucie pokazali próbkę swoich umiejętności ofensywnych. Silny strzał Damiana Szuprytowskiego w pole karne obronił bramkarz Górnika Patryk Rojek. Kilka minut później żółto-biało-niebiescy przeprowadzili składną akcję, niestety skończyła się ona zbyt blisko bramki rywali i Patryk Rojek złapał piłkę. W 22. minucie bramkarz Górnika złapał ni to strzał, ni to dośrodkowanie Michała Millera. Goście nie potrafili poważanie zagrozić bramce Sebastiana Madejskiego, a po ich strzałach piłka przeważnie mijała bramkę Olimpii.

W 43. minucie przed polem karnym Górnika został faulowany Przemysław Brychlik. Wykonawcą był Damian Szuprytowski i było wiadomo, że będzie groźnie. Pomocnik gospodarzy strzelił nad murem i wyprowadził swój zespół na prowadzenie.

Rzuty wolne wykonywane przez Damiana Szuprytowskiego są w tym sezonie bardzo groźną bronią elbląskiego zespołu. Górnik mógł się o tym przekonać już w 52. minucie. Dośrodkowanie Damiana Szuprytowskiego w pole karne wpadło prosto na głowę jednego z piłkarzy gospodarzy, niestety potem piłka poleciała nad poprzeczkę. W drugiej części dzisiejszego meczu Górnik przeprowadzał zdecydowane akcje. Długo jednak nie mógł sforsować defensywy Olimpii. Jedną z najciekawszych sytuacji miał Marcin Stromecki w 65. minucie, kiedy to niecelnie strzelał z pola karnego gospodarzy. Olimpia odpowiedziała kilka minut później groźnym strzałem Oleksija Prytuliaka, który to strzał Patryk Rojek „na raty” obronił.

Goście sięgnęli po jeden punkt w końcówce spotkania. Dekoncentrację obrońców Olimpii w 88. minucie wykorzystał Paweł Wojciechowski, który z bliska umieścił piłkę w bramce gospodarzy. Już w doliczonym czasie gry Olimpijczycy mieli szansę na zwycięstwo, jednak do dośrodkowania w pole karne Górnika nie zdążył Oleksij Prytuliak. I oba zespoły podzieliły się punktami.

W 81 minucie swój debiut w pierwszej drużynie Olimpie zaliczył Dawid Jabłoński, który zmienił Michała Millera. W następnej kolejce podopieczni Adama Noconia zmierzą się w Częstochowie z tamtejszą Skrą.

 

Olimpia Elbląg – Górnik Łęczna 1:1 (1:0)

Bramki: 1:0 – Szuprytowski (43. min.), 1:1 – Wojciechowski (88. min.)

 

Olimpia: Madejski – Balewski, Lewandowski, Wenger, Sedlewski, Miller (81' Jabłoński), Kuczałek, Krasa, Szuprytowski, Demianiuk, Brychlik (68' Prytuliak)

 

Zobacz tabelę II ligi

 

Elbląska Gazeta Internetowa portEl.pl jest patronem medialnym ZKS Olimpia Elbląg

SM

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Flaki z olejem wynik sprawiedliwy
Pijak z prostej (2019.10.13)

info

8  
  10
Olimpia po stracie bramki oszołomiona.
Joshua (2019.10.13)

info

8  
  8
AAAAAuuuuu I liga, I liga aaaaauuuuu!!!!!
(2019.10.13)

info

5  
  14
Bramka stracona frajersko jak na podwórku, kopacze oe kryli tam wszystko inne tylko nie przeciwnika. Taktyka wiecznej kontry na wyjazdy jest ok ale u siebie się nie sprawdza
(2019.10.13)

info

9  
  9
Na łuku jaki ścisk był. He he he.
GLKS (2019.10.13)

info

17  
  3
Odpuszczona koncowka. Podobnie jak pomogla elana.
Gosc (2019.10.13)

info

10  
  1
Podziękujta znów ciule Madejokowi że wom rymis utrzymoł bo zaś by było w ryj, jajcorze.
(2019.10.13)
Spokojnie mozna bylo wygrac ale co wtedy nieoczekiwany awans i niechciany.
Gosc (2019.10.13)

info

12  
  5
Kto pisał art. - tak krótki i tak nie prawdziwy?? Górnik Łęczna nie był liderem w momencie przyjazdu do Elbląga.
Tomasz 85 (2019.10.13)
Fajnie sie ogląda zespół który walczy, nie odstawia nogi i nie boi się dryblować rywala. Podziękowanie dla trenera Noconia który robi tu w Elblągu naprawdę dobrą robotę i tylko żal gdy patrzy się na tą kibicowską mizerię na łuku. Gdzie są lata 70te i 80te gdy ZKS kibicowało przynajmniej kilka setek kiboli, a teraz kilkunastu nastolatków. Mimo to dla nich też wielkie dzięki.
(2019.10.13)

info

28  
  2