A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
A jaki to chłopi mieli interes w kołchozie? I co to za propaganda skoro chclie mieć prywatne gospodarstwa? Przez te kołchozy i PGR-y to przecież do dzisiaj jest w wielu miejscach na wsi bieda. Jakby tą ziemię z PGR-ow zaraz po II wojnie rozdzielili ludziom, to nie byłoby biedy na wsi, wśród pracowników PGR, bo by ich nie było, a małorolni mieliby dużo większe gospodarstwa i żyli dostanio. A to od ilu ha są wg partii Razem latyfundia czy mógłby mi Pan odpowiedzieć Panie Robercie, bo pytam, a Pan nie odpowiada? Pozdrawiam.
Nie zgadzam się Panie Robercie, bo spółdzielnia to dobrowolne zrzesznie, a nie pod przymusem i zastraszniem, jak to chcieli robić w PRL. Przed wojną spółdzielczość miała się dobrze, bo była dobrowolna, teraz też powstały grupy producenckie, chociaż obecny mechanizm też ma swoje wady. A dlaczego wg Pana ci ludzie byli antyspołeczni? W końcu dzisiaj w mojej wsi nie ma biedy, dzięki temu, że tutaj było prywatne rolnictwo, a w sąsiedniej, gdzie był PGR nadal jest sporo klientów opieki społecznej, a do niedawna był też duży problem alkoholizmu.
Panie Kolinski kochany,a jakaz to swoboda w latach 50 gdzie moi rodzice pod lozkiem sluchali Wolnej Europy,Londynu bum,bum,bum,filmy radzieckie w kinach,a sprobowal Pan w kolejce w sklepie cos powiedziec na Bieruta lub Gomolke to z mety 1,5 roku Jedna gazeta organ PZPR,jeden programTV organ PZPR,nawet dzinsow Pan nie kupil Bo to kultura zachodu,nie mowiac o dlugoch wlosach I glupiej Pepsi,a wyjazdy za granice? Wszedzie posterunki UB o czym Pan mowi,no moze bylismy wolni,ale w komunistycznej klatce.Garbusiarz cyklista
@RobertKoliński - Sam sobie klikasz kciuki w górę? Nie wierzę, że są w XXI wieku ludzie, którym podobają się te socjalistyczne brednie.
Przecież podstawą bezpieczeństwa żywnościowego naszego kraju są gospodarstwa prywatne i nawet za komuny tak było, bo PGR-y w większości przynosiły straty i miały dużo mniejsza wydajność i zysk z 1 ha pola jak gospodarstwa prywatne i później jeszcze prywaciarze musieli dostarczać dostawy obowiązkowe, bo państwowe gospodarstwa nie były w stanie wyżywić Polski, a i do innych krajów bloku wschodniego musieli słać żywność zwłaszcza do ZSRR i na Kubę, bo tam u nich kolektywizacja doprowadziła do tego, że do końca lat 60 w ZSRR produkowano mniej żywności jak za Cara i do tego doprowadził Łysenko i jego ruch zwany łysenkizmem. Były nawet powstania chłopskie i tych chłopów zagazowali w lasach. A na Ukrainie wielki głód i do tego przecież doprowadziła kolektywizacja. Do śmierci kilkunastu milionów ludzi.
W sąsiedniej wiosce do mojej był taki sklepikarz i w marcu 1953 powiedział za ladą: ,,No nareszcie Stalin zdechł'' i dostał za to 10 lat.
A przecież ogromna większość polskich rolników nie chciała kolektywizacji. Często takich ludzi zastraszano i zamykano do więzienia. A i tak nie udało się komunie złamać polskich rolników. Te całe prześladowania próba kolektywizacji i represje też omal nie doprowadziły do głodu w Polsce. Jeszcze celowo robili kontrole u rolników i niszczyli im ich prywatne maszyny, albo kradli, moejmu dziadkowi chcieli zabrać silnik elektryczny do młocarni i śrutownika.
A poza tym Panie Robercie przecież do lat 50 ok 200 tys. chłopów trafiło do więzień za opór przeciwko kolektywizacji, a przeciwnych jej było miliony mieszkańców wsi. Tylko nieliczni popierali ten proces, zwykle ubodzy chłopi czy bezrolni mieszkańcy wsi.
Z tym brakiem komunizmu w latach 50 i 60-tych, a więc za tow. Wiesława, to chyba Pan Panie Robercie przesadził. Fakt, różniliśmy się od pozostałych krajów demoludów, ale tylko dlatego, że chłopi przeciwstawili się kolektywizacji a za nimi poszli prywatni przedsiębiorcy typu "badylarzy". Brak komuny w komunie na całego, w sposób nieświadomy rozpoczął tow. Edward, gdy zaczął rozbudowywać przemysł a tym samym pokazywać jak można żyć inaczej. Innym pytaniem jest, czy chłopom przeciwstawiającym się kolektywizacji, należy się pomnik. Myślę, że tak, ponieważ byli oni najpierw batożeni i mordowani przez wyklętych, bo przyjmowali zienię, a późnej zamykani przez komunę za brak zgody na kolektywizację. To chłopi byli podstawą tzw. prywaty na Polskim rynku gospodarczym.