Im należy się pomnik (śladem pubikacji)

19
07.03.2019
Im należy się pomnik (śladem pubikacji)
Po publikacji artykułu Marcina Ślaskiego „Okiem historyka: jak chłopi z Chojnowa bronili się przed kolektywizacją” otrzymaliśmy oświadczenie autora, które poniżej publikujemy. 
„Moim celem nie było stawianie nikogo w niekorzystnym świetle, a pokazanie w jakiej czarno-białej zero jedynkowej perspektywie aparat bezpieczeństwa postrzegał swoich potencjalnych i rzeczywistych wrogów. Fragmenty z raportów miesięcznych bezpieki o "wrogiej działalności" mieszkańców Chojnowa w stosunku do planów założenia spółdzielni produkcyjnej zostały zacytowane dosłownie. Imiona i nazwiska osób podawanych w raportach nie zostały usunięte przeze mnie celowo, bo uważam że z dzisiejszej perspektywy ludziom, którzy nie obawiali się przeciwstawić tępej i bezsensownej kolektywizacji na siłę należałoby postawić pomnik.
   Cytując te dokumenty, nie utożsamiam się z tym, co pisały władze bezpieczeństwa. Chciałem w ten sposób pokazać płytkość i schematyzm myślenia funkcjonariuszy UB, którzy wszędzie dokoła siebie szukali wrogów.
   Materiały do artykułu o Chojnowie zbierałem w IPN w Gdańsku i Archiwum Gdańskim i patrzyłem na zagadnienie z kilku stron. Bezpieka złamała wiele życiorysów i karier i oczerniała wielu ludzi. Ja pokazałem tylko mechanizm tego myślenia i opór ludzi wobec zakładania spółdzielni.
   I podkreślam raz jeszcze: nie było moim celem stawianie nikogo w niekorzystnym świetle, jak również nie utożsamiam się ze sposobem myślenia Służby Bezpieczeństwa.
   Przykro mi, że niektóre osoby mogły poczuć się urażone, ale ja nie odpowiadam za słowa szefa UB w Elblągu. Tylko cytowałem dokumenty, moim celem nie było urażenie kogokolwiek. Za wszystkie niezamierzone przeze mnie związane z tym przykrości przepraszam".
Z poważaniem
   Marcin Ślaski
   
   tytuł od redakcji
.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Panie Marcinie, nie ma Pan za co przepraszać, ponieważ średnio wyedukowany człowiek rozumiał, że cytuje Pan bezpieke a nie ją gloryfikuje. Robi Pan dobrą robotę i czekam na inne Pana artykuły. A co do pomników, to może narazie zróbmy sobie przerwę, chociaż z Pana opinią zgadzam się całkowicie.
Kubuś (2019.03.07)

info

5  
  0
Nie ma Pan kogo przepraszać. Jak ktoś nie rozumie, co czyta, to jego problem. A sporo komentarzy ludzie piszą nie przeczytawszy tekstu, tylko na podstawie tytułu artykułu.
mm263 (2019.03.07)

info

5  
  0
Ja z kolei o ile zgadzam się z autorem, że nie ma za co przepraszać w przypadku cytowania dokumentów historycznych, to na żadne pomniki się nie zgadzam, bo uważam, że elementowi aspołecznemu i kontrrewolucyjnemu, który jątrzył, bruździł, utrudniał i podżegał, łapiąc się przy tym na lep wiadomo jakiej propagandy i czyniąc zamęt grubemi nićmi szyty - czyli działał wbrew oczywistemu interesowi klasy robotniczo-chłopskiej - się one zupełnie nie należą;)
RobertKoliński (2019.03.07)
Szacun.
PolskaAnarchista (2019.03.07)

info

3  
  1
NIE. Byłby kolejny pomnik nieprawdziwych " bajecznych " i legendarnych ( nie prawdziwych ) losów Polaków, w tym przypadku jeszcze nierobów i lewusów.
(2019.03.07)

info

1  
  2
Koliński dał sam sobie plusa i już nikt nie może tych jego wyrzygów więcej oceniać. Kiedy admin strony wreszcie naprawi te łapki (albo je usunie zupełnie, skoro nie spełniają swojej roli), bo trwa to już parę dni i wkurza niemiłosiernie?
(2019.03.07)

info

5  
  0
Prostujmy historię, bo nie było tak jak było, tylko było inaczej, po naszemu. I wznośmy pomniki prawdziwym bohaterom, a skąd wiadomo że to prawdziwi? Patria wskaże.
maciek123 (2019.03.07)

info

1  
  0
A propos prostowania (zafałszowanej w ostatnich dekadach) historii i rozwiewania mitów - jak pisał liberał (fuj;), prof. Andrzej Walicki – historyk idei, członek rzeczywisty Polskiej Akademii Nauk, emerytowany profesor Uniwersytetu Notre Dame (USA), wybitny znawca marksizmu oraz rosyjskiej filozofii i myśli społecznej, autor m. in. wydanej w 2013 roku książki „Od projektu komunistycznego do neoliberalnej utopii”: "Polska droga do socjalizmu była tak naprawdę drogą OD komunizmu. Co to za komunizm, który toleruje prywatne rolnictwo i potężne wpływy Kościoła katolickiego? (. .. ) PZPR pod wodzą Gomułki stała się de facto partią postkomunistyczną, zachowała władzę polityczną, ale zrezygnowała z podporządkowania sobie wszystkich dziedzin życia. Polska z państwa totalitarnego przekształciła się w państwo autorytarne świadomie uchylające się od budowy komunizmu. Od połowy lat 50-tych do samego końca PRL nie była państwem komunistycznym w sensie doktryny, praktyki politycznej ani aspiracji i świadomości członków partii. Polska była najswobodniejszym państwem od Berlina po Władywostok, wyjątkowym z perspektywy bloku wschodniego. W Związku Radzieckim uczono się polskiego, by czytać wydawane w Polsce gazety i książki. (. .. )". Polecam i książkę i wywiad z nim w "Przeglądzie": "W Polsce nie było komunizmu" – rozmowa z prof. Andrzejem Walickim.
RobertKoliński (2019.03.07)
Panie Robercie, Pan chyba żartuje? Kolchozy to działały przeciwko chłopom. Bo ziemia nie miała być prywatna. U mnie w wiosce też mieli budować kołchoz i przywieźli nawet maszyny, ale ludzie się zmówili i zaczęli udawać głupich i nieuśwaidomionych i celowo zaczęli psuć te maszyny, np sypali piach do przekladni, albo jeździli bez wody w chłodnicy w traktorze, i partia uznała w końcu, że nie będzie kołchozu we wsi, bo ludzie ,,nieuświadomieni i nieobeznani z mechanizacją''. No i to byli bohaterowie i dzięki temu w mojej wsi nie powstał żaden PGR i rolnictwo prywatne było przez całą komunę, a w miejscu, gdzie miał być kołchoz powstało kółko rolnicze.
Zen (2019.03.07)
@Zen - Opisał pan typowe działanie antyspołecznych, anty-spółdzielczych szkodników - tylko potwierdził pan moje słowa.
RobertKoliński (2019.03.07)