Wyłudzał kredyty na firmę

5
30.01.2015
Wyłudzał kredyty na firmę
fot. nadesłana
Policjanci zwalczający przestępczość gospodarczą z Elbląga zakończyli aktem oskarżenia sprawę, nad którą pracowali od kilku miesięcy. Głównym podejrzanym w postępowaniu jest 33-letni mieszkaniec Braniewa, który wyłudził kredyty w różnych placówkach bankowych na kwotę ponad 224 tys. zł. Mężczyzna był już wcześniej notowany za podobne przestępstwa. Grozi mu kara do 8 lat więzienia.
33-letni Paweł S. prowadził firmę zajmującą się sprzedażą artykułów gospodarstwa domowego. We wrześniu 2013 roku wpadł na pomysł, aby wyłudzić kredyt w jednym z banków. Policjanci ustalili, że kolejne pożyczki stały się z czasem jego źródłem dochodu.
   33-latek to główny podejrzany w sprawie wyłudzeń, ale nie jedyny. W trakcie prowadzonego postępowania śledczy przedstawili zarzuty jeszcze trzynastu osobom, tzw. słupom. Byli to ludzie w wieku od 21 do 50 lat, którym podejrzany wystawiał fałszywe zaświadczenia o zatrudnieniu i na tej podstawie nakłaniał do wzięcia kredytów. Łączne straty jakie poniosły banki to ponad 224 tys. zł. Na poczet przyszłej kary policjanci zabezpieczyli samochód należący do Pawła S., o wartości 45 tys. zł. Natomiast prokurator zastosował wobec podejrzanych dozory policyjne. Wszyscy odpowiedzą teraz za wyłudzenia. Grozi im kara do 8 lat więzienia. Dodatkowo Paweł S. odpowie także za fałszerstwo dokumentów.
   
Jakub Sawicki, KMP Elbląg

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

Przecież nie popełnił przestępstwa. Banki od dawna są złodziejami i oszustami więc okradł złodzieja. Biednemu nie ukradł.
kolpapol (2015.01.30)
dokładnie banki mają złodziejskie praktyki :0 zreszta jakby w tym kraju było normalnie to może mniej osób by kombinowała
sgdbfdnncn (2015.01.30)
Jak dawali to brał. W czym problem?
Tenderlavender (2015.01.30)

info

9  
  0
miałem dokładnie to samo napisac :) brawo - złodziej złodzieja :)
lolok45 (2015.01.31)
Sędzie przecież żreć coś musi, a banki dobrze płacą. Sprzedają kredyty komu popadnie, nachalnie namawiają na różne złodziejskie "oferty" na których klient ma jak najwięcej stracić. Spójrzmy na TFI - im bardziej widoczne jest załamanie, tym agresywniej namawiają klientów obiecując gruszki na wierzbie osobom nie związanym z rynkami finansowymi ani bankowością, więc nie świadomym podstępu. Potrafią nawet nękać ich telefonami o każdej porze dnia i nocy. Tak samo kredyty - kiedy spodziewano się ruchów na franku, to baki wszystkim wciskały te kredyty. Ale kiedy zwykły człowiek pokona bak tą samą bronią, to od razu sądy, kajdanki, zajmowanie majątku, komornik i psucie opinii przed sąsiadami oraz psucie kartoteki.
podpis (2015.02.01)

info

4  
  0



Reklama X