UWAGA!
[X]Zgłaszanie opinii do moderacji
Sędzie przecież żreć coś musi, a banki dobrze płacą. Sprzedają kredyty komu popadnie, nachalnie namawiają na różne złodziejskie "oferty" na których klient ma jak najwięcej stracić. Spójrzmy na TFI - im bardziej widoczne jest załamanie, tym agresywniej namawiają klientów obiecując gruszki na wierzbie osobom nie związanym z rynkami finansowymi ani bankowością, więc nie świadomym podstępu. Potrafią nawet nękać ich telefonami o każdej porze dnia i nocy. Tak samo kredyty - kiedy spodziewano się ruchów na franku, to baki wszystkim wciskały te kredyty. Ale kiedy zwykły człowiek pokona bak tą samą bronią, to od razu sądy, kajdanki, zajmowanie majątku, komornik i psucie opinii przed sąsiadami oraz psucie kartoteki.
podpis