Zmarł po wizycie pogotowia

15
14.04.2003
- Jestem przekonany, że nie popełniłem błędu - mówi lekarz pogotowia ratunkowego w Pasłęku, który nie zabrał do szpitala pacjenta skarżącego się na ból w okolicach brzucha. 43-letni mężczyzna zmarł pół godziny po wizycie lekarza.
Pogotowie w niedzielÄ™ wezwaÅ‚a matka chorego. Lekarz, który badaÅ‚ mężczyznÄ™, tÅ‚umaczy, że nie byÅ‚o powodu, dla którego chory musiaÅ‚by trafić do szpitala. – Pacjent byÅ‚ przytomny, odpowiadaÅ‚ na pytania, skarżyÅ‚ siÄ™ tylko na bóle mięśniowe - wyjaÅ›nia lekarz. - Nic jednak nie wskazywaÅ‚o na to, żeby jego życie byÅ‚o zagrożone. Gdyby tak byÅ‚o, to na pewno trafiÅ‚by on do szpitala. SprawÄ… zajęła siÄ™ elblÄ…ska prokuratura. ZarzÄ…dzono sekcjÄ™ zwÅ‚ok denata, podczas które ma zostać ustalona przede wszystkim przyczyna Å›mierci poszkodowanego. 43-latek nadużywaÅ‚ alkoholu. Wielokrotnie wzywano do niego pogotowie. Kilkakrotnie leżaÅ‚ też w szpitalu. Nie wiadomo czy fakty te mogÅ‚y mieć wpÅ‚yw na diagnozÄ™ postawionÄ… przez lekarza pogotowia.
OP

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Proponuję odpalić STUTTHOF i co niektórych troche przegazować żeby zaczęli trzeźwo myśleć.
bezrobotny palacz (2003.04.14)

info

0  
  0
a po co wzywano lekarza, by lekarz się tłumaczył błędem pacjenta. To koszmar, pospolite łajzy nam gotują, ale nie - nie mogą pozostać bezkarni
amera (2003.04.14)

info

0  
  0
Lekarz zrobil wszystko OK,tylko Bóg tak chciał aby klient umarł
olo (2003.04.14)

info

0  
  0
Pawulon rulez ;-)
Xmen (2003.04.14)

info

0  
  0
jesli pacjent leżał w szpitalu kilka razy, to wniosek prosty dla lekarza - umarlak to symulant. Mądry ten lekarz
amera (2003.04.14)

info

0  
  0
To co wypisujecie, komentatoży jest żałosne. Tu nastąpiła śmierć i czy to był pijaczyna czy też bardzo religijna bigotka, smierc jest smiercią. ['] zapalmy mu znicz. A nasze polskie słuzby medyczne są jakie są (przepraszam w tym miejscu naprawdę uczciwe załogi). I sadzę że w tym miejscu niepoważne komentaże są tylko swiadectwem o inteligencji tych kórzy je płodzą. O tempore o mores !!!!
ja (2003.04.14)

info

0  
  0
Jestem lajikiem w dziedzinie zasad działania lekarzy pogotowia ..ale ja bym tego pacjeta na wszelki wypadek do szpitala zawiózł!!! Ból zawsze ma jakąś przyczyne, moze byc lekki ale smiertelny - tak czy siak jest sygnałem że cos się dzieje złego z organizmem. Moje minimum zachowani wtedy było by takie, ze przynajmniej odczekał bym przy pacjencie jakis dłuzszy czas...przecież w Pasłeku niemają przeciążonych telefonów na pogotowiu i nic by sie nie stało gdyby lekarz troszke dłuzej został i bardziej uważnie się przyjżał. Moim zdaniem śmierć tego człowieka spowodowana przez rzecz totalnie nie przewidywalną i nie wyuczona przez lekarza to zaledwie 1 % szans!!!! Nie chcem wyrokować ale zrdowy rozsądek podpowiada że lekarz zaniedbał choc zapewne tego nie chciał!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Mr. X (2003.04.15)

info

0  
  0
jesli wystąpiła smierć sama z siebie, to po co chory wzywał, a lekarz przyjechałł. Twoja przewrotna logika jest normalna? Zespół powiadasz - więc winny jest ten co zmieniał olej albo pompował oponę? Kolego byś się nie pomylił.
amera (2003.04.15)

info

0  
  0
Niezmienna praktyka pasleckich lekarzy od dwudziestu lat. Przerabialem to kilka razy na sobie. Raz zostalem wyrzucony ze szpitala, pare razy potraktowany jak boom na izbie przyjec. Na szczescie zyje.
zza miedzy (2003.04.15)

info

0  
  0
to nie był pierwszy błąd tego lekarza.Pan P.przeważnie twierdzi, że w szpitalu nie ma miejsca i dlatego nie zabiera chorych do szpitala (tak mi powiedział pare tygodni temu). ma nadzieję, że teraz nie ujdzie mu to na sucho!i dlaczego niktnie powie wprost, że chodzi tu o pana Poćwiartowskiego, który zamiast leczyć tylko szkodzi!
Pasłęczanka (2003.04.15)

info

0  
  0