Z auta na rower

8
05.09.2007
Od 17 do 23 września w Elblągu trwać będzie Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu. To czas promocji komunikacji miejskiej oraz jazdy na rowerze, jego częścią będzie Dzień bez Samochodu.
Europejski Tydzień Zrównoważonego Transportu poświęcony jest edukacji i promocji transportu publicznego oraz poruszaniu się rowerem. Hasło tegorocznej kampanii brzmi: „Ulice dla ludzi”. Częścią tego wyjątkowego tygodnia jest Europejski Dzień bez Samochodu, który obchodzony będzie 22 września. Wówczas ulicami Elbląga przejedzie rowerowa kolumna, a na polanie w Bażantarni odbywać się będą konkursy, pokazy ratownictwa medycznego, znakowanie rowerów, będzie również można skosztować wojskowej grochówki. Impreza rozpocznie się o godz. 10 na Placu Kazimierza Jagiellończyka. Koordynatorem Europejskiego Tygodnia Zrównoważonego Transportu oraz Dnia bez Samochodu jest Urząd Miejski w Elblągu. Program obchodów Europejskiego Dnia bez Samochodu: godz. 10 - początek imprezy na Placu Jagiellończyka w Elblągu: przywitanie uczestników, przedstawienie patronów, organizatorów i sponsorów imprezy, rozdanie gadżetów (chust), konkurs „na rozgrzewkę”; godz. 10.45 - formowanie kolumny rowerowej: zapoznanie z zasadami bezpieczeństwa jazdy; godz. 11 - wyjazd kolumny za motocyklem policyjnym na trasę ulicami: Teatralną, Nowowiejską, Agrykola, Kościuszki, Marymoncką - Bażantarnia (ok. 4 km) - czas przejazdu ok. 15 minut; godz. 11.30 - Bażantarnia (polana przy wiacie): podsumowanie Tygodnia Zrównoważonego Transportu, znakowanie rowerów, pokaz ratownictwa medycznego, promocja turystyki rowerowej, rowerowe tory przeszkód, wybór „miss i mistera Dnia bez Samochodu”, estradowe konkursy tematyczne, wojskowa grochówka.
A

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

A co czcimy, czy kogo?
AborygenMiejscowy (2007.09.05)

info

0  
  0
No i gwoli przypomnienia, drobny dekalog rowerzysty polskiego: • Ulice są pełne “morderców” w zepsutych samochodach, • Kierowca, nawet gdy na ciebie patrzy, to cię nie widzi, • Pojazd wyjeżdżający z drogi podporządkowanej (a tym bardziej z podjazdu do twojego garażu) na pewno wyjedzie przed tobą na jezdnię, • Im większy pojazd, tym większe pierwszeństwo, • Zza autobusu stojącego na przystanku na pewno wyjdzie kobieta w ciąży, będąca jedyną żywicielką 12 dzieci (masa daje poczucie bezpieczeństwa), • Zza samochodu, którego kierowca uprzejmie udziela ci pierwszeństwa na skrzyżowaniu wyskoczy taki, któremu się spieszy i cię nie widzi, • Z wyprzedzającej cię ciężarówki będzie wisiał łańcuch z hakiem – na takie okazje przydaje się kask, • Staruszka chwiejąca się na krawędzi chodnika pomiędzy zaparkowanymi samochodami zacznie przechodzić przez jezdnię w momencie, gdy nadjedziesz, • Kałuża, przez którą właśnie przejeżdżasz okaże się otwartym włazem do burzowca i będzie sięgać do środka Ziemi, • Pies spacerujący po chodniku rzuci się na ciebie, gdy będziesz zajęty rozwiązywaniem problemu wymijania zaparkowanego TIR-a i autobusu z przeciwka,
AborygenMiejscowy (2007.09.05)

info

0  
  0
fajnie napewno bede! a rowerkiem to sie jezdzi wszedzie przez cały rok!!!
kolarz (2007.09.05)

info

0  
  0
Elbląska Strona Rowerowa wpisuje imprezę do swojego kalendarza :-))) http://www.bikerelblag.hg.pl
popieram (2007.09.05)

info

0  
  0
Dlaczego kierowcy samochodów muszą zapalać światła a rowerzysta nie ma obowiązku wkładać kamizelki odblaskowej za 6 zł. Niech sie nie dziwi że go nikt nie widzi!
dab (2007.09.05)

info

0  
  0
Aborygenie - dekalog niezły ( działa na wyobraźnię ), sam to wymyśliłeś ? - misiek
(2007.09.05)

info

0  
  0
Odpowiedź jest bardzo prosta - kamizelki nie lubią rowerzystów. Wystarczy, że Pan kierowca uważa i myśli :-)))
kamizelka (2007.09.06)

info

0  
  0
Ja jeżdżę codziennie do pracy na rowerze i niestety muszę powiedzieć, że nie jest to łatwa wyprawa. Ścieżki rowerowe oczywiście są, ale nikt nie pomyślał żeby na nich namalować symbol roweru, ponieważ „pewne” osoby maja problem z odróżnieniem szarego Polbruku od tego bordowego, który ma oznaczać ścieżkę. Szczególnie kierowcy parkujący dumnie swoje krążowniki nie pomyślą, że tędy może chcieć przejechać rowerzysta a Straż Miejska czy Policja nigdy nie zwróci na to uwagi. Jest „piękna” ścieżka wzdłuż Kumieli ale tam też mundurowi nie zaglądają a pijaczki po opróżnieniu butelek tłukąc je dają zarobić sklepom w których musze ciągle dętki kupować. Zupełnie inna sprawa dotycząca ścieżek rowerowych to to że jedzie sie taką ścieżką a tu nagle…. no właśnie, koniec. Czy nie można projektując nowe chodniki pomyśleć o połączeniu tych „rowerostrad”? A zupełnie inna sprawa dotyczy kierowców samochodów. Niektórzy chyba zapomnieli co jest napisane w kodeksie drogowym i bez zastanowienia wyprzedzają rowerzystów na skrzyżowaniach. Najczęściej doświadczam tego na skrzyżowaniu browarna – EU i najczęściej ze strony NEB-ów
bajkiemPOelblagu (2007.09.07)

info

0  
  0