Panowie i panie, do broni!

38
15.07.2019
Panowie i panie, do broni!
fot.Michał Skroboszewski
Większość z nich nigdy wcześniej nie miała broni w ręku. Teraz się z nią nie rozstają. Karabinek Grot towarzyszy im i na stołówce, i w czasie snu. Oczywiście bez amunicji. Tę otrzymują dopiero na strzelnicy. - To dla mnie całkowita nowość, ale bardzo mi się podoba. Lęk? Był, chociaż to bardziej fajna adrenalina – mówi szer. Anna Wójcik, która odbywa 16-dniowe szkolenie podstawowe w 43. Batalionie Lekkiej Piechoty Wojsk Obrony Terytorialnej w Braniewie. Zobacz zdjęcia.
W sobotę (6 lipca) przekroczyli koszarowy próg w Braniewie, a dziś (15 lipca) przyjechali na strzelnicę w Elblągu. Ponad 90 ochotników m.in. z Braniewa, Bartoszyc, Lidzbarka Warmińskiego, Giżycka uczestniczy w 16-dniowym szkoleniu podstawowym terytorialnej służby wojskowej.
   - Każdego dnia mają różne zajęcia – mówi szer. Wojciech Andrearczyk, rzecznik 43. Batalionu Lekkiej Piechoty w Braniewie WOT. - Dziś są one związane z taktyką. Mamy tu [strzelnica przy ul. Łęczyckiej -red.] kilka punktów, na których żołnierze realizują zadania. Jest praca z mapami, a tam dalej, w lesie, ćwiczą marsz ubezpieczony, zrywanie kontaktu, czyli uczą się jak zachować się na wypadek ataku, jak się obronić, jak skutecznie wycofać i co dalej robić. Gdyby byli ranni - tutaj (wskazuje rzecznik) jest punkt medyczny, a dalej punkt związany z obsługą radiostacji. Na końcu żołnierze ćwiczą elementy walki wręcz. Uczą się także, jak zachowywać się na strzelnicy, jak obsługiwać broń, no i strzelania.
   Żołnierze WOT to ochotnicy w różnym wieku, na co dzień wykonujący różne profesje, większość z nich kontaktu z bronią palną nigdy nie miała. Teraz strzelają ostrą amunicją, a na wyposażeniu mają karabinek Grot.
   - Na razie są to żołnierze, którzy odbywają szkolenie podstawowe – podkreśla szer. Wojciech Andrearczyk. - Jednak już drugiego dnia po wcieleniu do jednostki dostają broń, z którą się nie rozstają: chodzą z nią na stołówkę, śpią z nią, jest przy nich praktycznie cały czas. Jak mówią niektórzy żołnierze – to tak, jak na misjach. Mają czas na to, by z bronią się zapoznać, „na sucho” oczywiście – zastrzega. - Amunicję ostrą dostają dopiero na punkcie, na strzelnicy. Każde strzelanie kończy się przejrzeniem broni, wszystko pod okiem instruktora.
   Czy się boją?
   - Żadnego doświadczenia z bronią nie miałam, więc to dla mnie całkowita nowość – przyznaje szer. Anna Wójcik, która mieszka na co dzień w Giżycku, gdzie robi zdjęcia i wychowuje córeczkę. - Jednak bardzo mi się podoba. Lęk? Był, chociaż to bardziej fajna adrenalina - zapewnia.
   Szer. Wójcik przyznaje, że podczas szkolenia terytorialsów najtrudniej jest wpaść w wojskowy rytm.
   - Ciężko było przyzwyczaić się do marszu, do tego, że cały dzień jest zaplanowany i mamy mało czasu dla siebie. No i strzelanie – zauważa. - Jednak jak się strzeli raz to potem już pójdzie dobrze.
   Następnym etapem w karierze terytorialsów będzie pętla taktyczna, czyli sprawdzian zdobytej wiedzy w trakcie szkolenia – z elementami pozoracji, strzelaniem ze ślepej amunicji, wykonywaniem zadań związanych z marszem ubezpieczonym itp. (19 lipca) i uroczysta przysięga (21 lipca). A co dalej?
   - Cały cykl szkoleniowy kończy się 2-tygodniowym poligonem, a żołnierze raz w miesiącu odbywać będą tzw. szkolenie rotacyjne. Oznacza to, że w weekend będą musieli stawić się w jednostce – wyjaśnia szer. Wojciech Andrearczyk. - U nas szkolą się żołnierze z różnych miast i powiatów, jest i Giżycko, Ostróda czy Iława. Oni będą służyć w swoich macierzystych jednostkach.
   Czy terytorialsi musieli już w realnych warunkach sprawdzać zdobyte umiejętności?
   - Do tej pory w trybie alarmowym nie byliśmy jeszcze powoływani, ale byliśmy utrzymywani w takim trybie, gdy wystąpiły obfite opady deszczu – mówi szer. Andrearczyk z WOT w Braniewie. - Jesteśmy gotowi, by w kilka godzin stawić się w pełnym umundurowaniu i z plecakiem w jednostce.
   Dużo już potrafią?
   - 16-szkolenie jest szkoleniem podstawowym – podkreśla szer. Wojciech Andrearczyk. - To tylko 16 dni, a żołnierz szkoli się przez trzy lata. Przede mną jeszcze dwa lata i wtedy będzie można dyskutować o moim wyszkoleniu.
   
A

Fotoreportaż

Kliknij, żeby zobaczyć więcej zdjęć

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
.. .. .Oczywiście, bez amunicji. .. .no poziom zaufania trzeba budowac
(2019.07.15)
Super w koncu wojsko się powiększa i każdy chętny może sobie postrzelać i czegoś się nauczyć.
(2019.07.15)
Weekendowe wojsko partyzanckie ale dobrze ze sa chetni
(2019.07.15)
Po szkoleniu można zostać zawodowcem w WP.
(2019.07.15)
Jak masz duzy plecak to zostaniesz
(2019.07.15)
Niekoniecznie, teraz jest niż demograficzny to ludzi do wojska potrzebują zwłaszcza, że docelowo ma liczyć 200 tysięcy żołnierzy, będzie brakować młodych.
(2019.07.15)
cytując klasyka lepiej zostać psem cyrkowym
(2019.07.15)

info

9  
  9
Jaka szkoda że Wilk nie zastał jedynką Kaczora hehehe!!!!
(2019.07.15)

info

5  
  3
Tylko należy pamiętać że po 6 latach w wot masz pół roku służby liczonej po monowskiemu także liczcie czy wam się opłaca zostać zawodowym
(2019.07.15)
Tak ale to może być dodatkowe zajęcie dla ludzi już pracujących na weekendy.
(2019.07.15)