Historia lotnictwa w Elblągu rozpoczyna się w sierpniu 1912 roku, kiedy to niemiecki „łowca rekordów” lotniczych Otto Stiefvater musiał awaryjnie lądować w rejonach obecnego lotniska. Wydarzenie to stało się impulsem do rozwoju lotnictwa elbląskiego. Natomiast Aeroklub Elbląski rozpoczął swoją działalność w roku 1957, jako filia Aeroklubu Gdańskiego, by w 1963 roku stać się samodzielną jednostką, w tym roku mija 55-lecie jego istnienia. Jest to stowarzyszenie, które od początku swojego istnienia jako swój główny cel obrało edukację oraz szkolenie w sportach lotniczych.
– Więcej niż połowę tego czasu [stulecia związków lotnictwa z Elblągiem-przyp.red.] zajmuje działalność Aeroklubu Elbląskiego, bowiem dzięki niemu i jego działalności te związki Elbląga są zinstytucjonalizowane – mówił Cezary Orlikowski, prezes Aeroklubu Elbląskiego, podczas uroczystego otwarcia obchodów. – W ramach misji stowarzyszenia szkolimy i propagujemy wiedzę lotniczą, organizujemy pikniki. Lotnisko w mieście to takie dodatkowe „okno na świat”. Liczymy na to, że następne 50 i 100 lat będą pomyślne dla Aeroklubu.
– Budując przyszłość miasta o historii nie możemy zapominać, ale nie możemy na niej opierać myślenia o rozwoju Elbląga – mówił Prezydent Elbląga Grzegorz Nowaczyk. – Dlatego też cieszy mnie obecność przedstawicieli ministra Nowaka oraz pana marszałka Jacka Protasa, bo z nimi będę omawiał możliwości rozwoju naszego lotniska w oparciu o budowę utwardzonego pasa startowego, który w przyszłości będzie mógł przyjmować nie tylko małe samoloty, ale także na przykład lotnicze pogotowie ratunkowe. Mam nadzieję, że ta dzisiejsza uroczystość będzie dobrym prognostykiem dla naszego miasta i zapewni Elblągowi w przyszłości miękkie lądowanie na lotniczej mapie naszego kraju.
– Jak można zauważyć, publiczność dopisuje, licznie przybyła i bawi się dobrze. Planujemy jeszcze konferencję naukową w Państwowej Wyższej Szkole Zawodowej zamykającą obchody stulecia – dodaje dyrektor Aeroklubu Maciej Leśniewski.
Najwięcej emocji wśród elblążan wzbudzały występy akrobatyczne zespołu akrobacyjnego lotnictwa polskiego Biało- Czerwone Iskry, a także Grupy „Żelazny” – jedynego w Polsce cywilnego zespołu akrobacyjnego. Oprócz tego można było zobaczyć różnego rodzaju maszyny lotnicze, w tym śmigłowce Marynarki Wojennej czy Straży Granicznej.
– Myślę, że takie pokazy, takie imprezy jak ta zapadają w pamięć, zwłaszcza najmłodszym. Właśnie taki pokaz w moim rodzinnym mieście, kiedy to przyleciało tak wiele typów samolotów bardzo dobrze zapamiętałem. To wszystko zapada w pamięci i kreuje wyobrażenia na przyszłość – por. pilot Marcin Pańszczyk z 43 bazy Lotnictwa Morskiego w Gdyni. – Od 16 roku życia próbowałem się udzielać w moim rodzimym aeroklubie poprzez skoki spadochronowe, loty szybowcowe, a później w liceum podjąłem decyzję o Dęblinie. Nie wyobrażam sobie wykonywania jakiegokolwiek innego zawodu. Jeżeli się kocha latanie i jest się z zamiłowania pilotem to każda minuta w powietrzu jest już swego rodzaju nagrodą dla lotnika. [fotoc]
– To bardzo dobry pomysł i cieszę się, że Elbląg zrobił tego typu imprezę, dobrze gdyby to była cykliczna impreza. Trzeba jeszcze bardziej ją nagłaśniać, zrobić jeszcze więcej w tym kierunku – opowiada płk dyplomowany Wojciech Krupa, szef grupy akrobacyjnej „Żelazny”. – W czasie pokazu tak naprawdę nie można kierować się emocjami, bo jak są emocje to potem wychodzi to bardzo słabo, ale cała ta wiedza przychodzi z doświadczeniem. I rzeczywiście jest tak, że latając człowiek odrywa się od tego „szarego życia”. Dobrze tak się odnaleźć w życiu, by móc robić to co się lubi. Ja od zawsze chciałem latać, latam już tysiąc lat – dodaje żartobliwie.
Na licznie zgromadzonych elblążan czekała cała moc atrakcji. Od dmuchanego zamku i karuzeli dla dzieci, po pokaz skoków spadochronowych, modeli samolotowych czy wojskowego pojazdu opancerzonego.
– Podoba nam się festyn, a najbardziej podobał nam się pokaz Iskier. Takie imprezy są potrzebne w Elblągu, to nie jest pierwszy festyn, poprzednie też cieszyły się dużym zainteresowaniem, ale ten jest jednym z większych – mówili pan Leszek i pani Ola.
– Najfajniejsze były pokazy akrobatyczne samolotów, ale też pokaz skoków spadochronowych – opowiadał pan Marcin.
– Przyszliśmy tutaj, żeby pooglądać różne pokazy, oczywiście najbardziej chcemy zobaczyć samoloty i tak po prostu chcieliśmy jakoś „zagospodarować” tę sobotę – mówił pan Jakub, który przyszedł wraz z żoną.
Dla uświetnienia tego wyjątkowego jubileuszu Aeroklub Elbląski powołał do życia specjalny Komitet Honorowy, do którego zaproszono przedstawicieli władz rządowych i samorządowych, parlamentarzystów, osobistości związane ze światem nauki, a także wiele znakomitości ze świata lotniczego.
Patronat Honorowy nad wydarzeniem objął Minister Transportu Budownictwa i Gospodarki Morskiej Sławomir Nowak oraz Prezydent Miasta Elbląga Grzegorz Nowaczyk.
Organizatorem obchodów było stowarzyszenie Aeroklub Elbląski oraz władze samorządowe Elbląga.
Najnowsze artykuły w tym dziale
Bądź na bieżąco, zamów newsletter