Kulka mocy i zupa kisiel, czyli szpital od kuchni
„W pudle jedzą lepiej”
Oto niektóre z komentarzy, wszystkie, a także zdjęcia znajdziecie w tym linku.
Odebraliśmy także kilka telefonów w tej sprawie od naszych Czytelników.
- Często na kolację i śniadanie jest coś, co nazywam kulką mocy. Wygląda jak kulka g.. To zmielona wędlina uformowana w kulkę. Obrzydlistwo - powiedział nam jeden z nich.
Szpital milczy
Sprawę żywienia w szpitalu wojewódzkim próbowaliśmy wyjaśnić w jego biurze prasowym. Pytania wysłaliśmy 28 sierpnia, pozostały one bez odpowiedzi. 13 września ponownie wysłaliśmy maila do biura prasowego szpitala, również nie otrzymaliśmy odpowiedzi.
Chcieliśmy dowiedzieć się: jaka jest wysokość całościowej dziennej stawki żywieniowej przypadającej na 1 pacjenta szpitala wojewódzkiego, czy szpital korzysta z usług zewnętrznej firmy cateringowej? Jeżeli tak, to czy w podpisanej umowie określono minimalną kwotę/procent przeznaczone na zakup składników użytych do przygotowania posiłków? Czy szpital posiada dokumentację regulującą jakość produktów używanych do przygotowania posiłków - chodzi o wartość odżywczą i kaloryczną posiłków oraz dopuszczalną ilości konserwantów, barwników, dodatków? Czy w szpitalu kontroluje się jakość posiłków podawanych pacjentom? Kto odpowiada za te kontrole i jak często one się odbywają? Prosiliśmy o podanie liczby skarg dotyczących niewłaściwego żywienia /zatrucia w szpitalu zgłoszonych w 2021 i 2022 rok. I cisza....
NIK, Watchdog i Rzecznik Praw Obywatelskich
Z pomocą może przyjść tu raport Najwyższej Izby Kontroli, która skontrolowała jakość żywienia w polskich szpitalach w 2018 roku. Część raportu została podsumowana w siecobywatelska.p i udostępniona w internecie.
- Brak regulacji dotyczących jakości szpitalnych posiłków czy stawki żywieniowej przypadającej na jednego pacjenta może być, zdaniem NIK-u, przyczyną tego, że pacjenci nie mogą liczyć na dobre wyżywienie w szpitalach. Wyniki tej kontroli pokazały, że od ostatniej kontroli, przeprowadzonej w 2008 roku, wyżywienie szpitalne nie poprawiło się - czytamy m. in. w raporcie
Sprawą zajmował się również Adam Bodnar ówczesny Rzecznik Praw Obywatelskich. - Również od dłuższego czasu przyglądał się kwestii żywienia w szpitalach, podkreślając, że jednym z elementów prawa do ochrony zdrowia (art. 68 Konstytucji RP) jest prawo pacjenta do dobrego żywienia tam, gdzie jest leczony (RPO o prawach chorych: dobre żywienie w szpitalach to część praw pacjentów). W czerwcu 2019 r. weszły w życie przepisy zmieniające ustawę o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych. W ustawie (dział III a) przewidziano możliwość przeprowadzenia przez Prezesa NFZ kontroli realizacji umowy o udzielanie świadczeń opieki zdrowotnej, w tym żywienia pacjentów (treść ustawy). Czas pokaże, czy to wystarczające rozwiązanie, by poprawić jakość legendarnego szpitalnego jedzenia. – czytamy w www.siecobywatelska.pl.
Sieć Obywatelska Watchdog w październiku 2019 roku wysłała pytania dotyczące jakości żywienia do 1060 szpitali, również do Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Elblągu. - Po odsianiu odpowiedzi niepełnych, w których odpowiedziano na mniej niż połowę pytań, oraz nie na temat, ostatecznie w naszej analizie uwzględniliśmy 501 szpitali - czytamy w siecobywatelska pl.
Z całością opracowania można zapoznać się w tym linku. Jest w nim również uwzględniony Wojewódzki Szpital Zespolony w Elblągu, dowiadujemy się m. in. że miał on w 2019 roku 1 dietetyka na 380 pacjentów (odpowiedź szpitala).
Z danych wynika m. in. że najczęściej tzw. wsad do kotła, czyli wartość produktów spożywczych, których używa się do przygotowania wszystkich posiłków, to między 6 a 8 zł, natomiast kwota brutto, którą szpital musi wydać na żywienie jednego pacjenta dziennie, to najczęściej między 16 a 20 zł. Zatem większym obciążeniem finansowym dla szpitala jest cała logistyka związania z żywieniem pacjentówni niż zakup produktów żywnościowych. W wielu przypadkach tzw. wsad do kotła stanowił jedynie jedną trzecią kosztów ponoszonych przez szpital na żywienie.