Kolej wróci nad Zalew?

28
21.07.2007
W Urzędzie Marszałkowskim w Olsztynie powstają opracowania dotyczące kolei nadzalewowej. W środę 18 lipca w Braniewie rozmawiali o kolei samorządowcy z powiatu braniewskiego z przedstawicielami Urzędu Marszałkowskiego.
Wraz z marszałkiem Jackiem Protasem do Braniewa przyjechali dyrektorzy departamentów: Lidia Wójtowicz (Polityki Regionalnej), Zdzisław Gąsiorowski (Infrastruktury i Geodezji), Ryszard Wasiński (Zdrowia), Jerzy Wcisła (Biura Regionalnego w Elblągu) oraz radny Sejmiku Jan Harchaj. Starosta braniewski Leszek Dziąg zaprosił na spotkanie wójtów i burmistrzów z powiatu braniewskiego. Jednym z głównych tematów spotkania była kolej nadzalewowa - mieszkańców powiatu braniewskiego interesowała możliwość jej restauracji. - Utrzymanie kolei nadzalewowej to potężne przedsięwzięcie - uważa uczestnik spotkania Jerzy Wcisła. - Wymaga intensywnych działań na rzecz promocji szlaku jako atrakcji turystycznej oraz uzgodnienia, kto będzie odpowiadał za eksploatację szlaku. Dzisiaj na żadne z tych pytań nie ma gotowej odpowiedzi, dlatego trzeba jak najszybciej opracować program działań. Pewne opracowania na ten temat już powstają w Urzędzie Marszałkowskim. Dlatego zaproponowaliśmy spotkanie, podczas którego ustalimy harmonogram koniecznych zadań, mających w efekcie doprowadzić do restauracji tego niewątpliwie atrakcyjnego turystycznie szlaku. Zainteresowane problemem są także władze Malborka i Krynicy Morskiej. Myślimy o stworzeniu zintegrowanego produktu turystycznego oraz tramwaju wodnego łączącego brzegi Zalewu Wiślanego. W tej dziedzinie chcemy wykorzystać doświadczenia marszałka pomorskiego. Prawdopodobnie do spotkania na ten temat dojdzie w połowie sierpnia w Elblągu. Mówi marszałek Jacek Protas:
oprac. PD

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem... (od najstarszych)

Pokazuj od
najnowszych
Największe
emocje
Znakomicie w połowie sierpnia spotkanie czyli po sezonie 2007, trasa z E-ga do Braniewa jest wspaniała i jednyna w swoim rodzaju (nad brzegiem wody),tak dla turystów jak i ludzi dojeżdżających do pracy ( tylko godziny w których pociągi kursowały ostatnio nie były ani dla jednych ani dla drugich) Chciałoby się pojechać do Fromborka z rowerem i wrócić rowerem.
(2007.07.19)

info

0  
  0
a tory niszczeją :-)
bikerdarecki (2007.07.19)

info

0  
  0
No nikt nie odkrył tu Ameryki - poza może instytucją PKP, która w kolejnych odsłonach garnituru politycznego konfabuluje coś tam na zadany temat. Osią centralną przedsięwzięcia może być Kolej Nadzalewowa połączona w pętle z szlakiem Braniewo - Młynary - Bogaczewo - Elbląg z ogromną siecią przewozów promowo-wycieczkowych wszystkich portów Zalewu Wiślanego. Oczywiście kolej z trakcją parową i obsługą autobusów szynowych a na wodzie armada wszelakich małych jednostek pływających - a jest tego ci dostatek. No i tak dalej i tak dalej.....
AborygenMiejscowy (2007.07.19)

info

0  
  0
Sami myśliciele w tym Urzędzie.....
(2007.07.19)

info

0  
  0
Szanowny Panie Jurku Wcisła czy Pan sobie przypomina naszą rozmowę po wizycie mojej z Posłem Gorczycą u Pana Dyrektora Portu Swietłyj Aleksandra Siemionowa. Obydwie strony były zainteresowane transportem wodnym przez Zalew Wiślany i dalej koleją na południe Europy. Pan i Pan Poseł powiedzieliście "nie" w sposób bardzo jednoznaczny. A teraz Pan udaje,że coś Pan chce zrobić, kolejny blef. Skończy sie na kolejnej Pana książce wydanej przez Pana za pieniądze podatników. W najbliższym czasie dokumenty na stronie rafzen.pl Jerzy Kulas
Jerzy Kulas (2007.07.19)

info

0  
  0
mydlenie oczu jak zwykle... sory ale akurat musza sobie zbudowac colegium anatomicum - wiec zapomnijcie o jakiejkolwiek inwestycji poza stolyca... ogolna koncepcja zagospodarowania kraju przyjeta przez rzad i przez rzady wspierana zwana Narodowym Programem Rozwoju promuje coraz wiekszy kontrast pomiedzy ols a reszta regionu i wpycha Elblag w lige dzis obsadzona przez elk czy suwalki.
analityk (2007.07.19)

info

0  
  0
Panie Kulas - nie strasz ludzi. Oglądałem tę stronę www. Znam Pana i się uśmiałem do bólu. Ma Pan czas do przyszłego tygodnia na zamieszczenie na tej śmiesznej stronie skanów dowodów: zapłacenia za badania zanieczyszczenia rtęcią, handlu (choć 2 transakcji) z Rosją. W przeciwnym razie pieniaczu będę cię nazywać .... sam zobaczysz jak skutecznie. I jeszcze jedno- moje stowarzyszenie też wysłało petycję do PiS w sprawie utrzymania rezerwatu. A pływać to można do woli. Czekam.
ciekawy (2007.07.19)

info

0  
  0
Już chyba drugi, albo trzeci raz Koleją Nadzalewową przyjechał w tym roku do Fromborka pełen turystów POCIĄG SPECJALNY z Berlina via Malbork. We Fromborku wysłuchali m.in. koncertów organowych. Byli zachwyceni tą trasą i nie tylko. I nie jest prawdą, że tory niszczeją. Prawdą natomiast jest, że w Olsztynie mamy takich specjalistów - "strategów rozwoju regionalnego" jak jakiś niedouczony Harajda, który kompromituje się swoją wiedzą na temat Żuław i okolic Elbląga.
Tak na marginesie. (2007.07.20)

info

0  
  0
czyli jednak - jak wynika z powyższego komentarza - coś na tych torach sie dzieje...pieknie. szkoda tylko, ze Polak nie potrafi docenic walorow tej wyjatkowej trasy.
endrju (2007.07.20)

info

0  
  0
Wszystko zaczęło się psuć gdy linię przejął Olsztyn. Najpierw zlikwidowano noclegownię dla drużyn pociągowych w Braniewie no i trzeba było tak ułożyć rozkład jazdy aby tych noclegów tam nie było. W tej sytuacji nie uruchamiano pociągów do szkół i pracy w Elblągu i Braniewie. Potem zlikwidowano krzyżowanie pociągów w Tolkmicku, musiały jeździć wahadłowo, posterunek dyżurnych ruchu na tej stacji okazał się zbędny. No i rozkład w końcu tak ułożono, że pociągi jeździły w czasie kiedy nikomu nie były potrzebne. Z tego powodu niska frekwencja to kolejny atut dla PKP Olsztyn aby zmniejszać ilość kursów aż zamknięto linię zupełnie. Prywatni przewoźnicy i PKS wyczuli koniunkturę i dla dzieciaków i ludzi pracujących w Elblągu zawsze proponowali korzystne ceny odbiegające od sztywnej taryfy PKP zabierając tym samym klientelę. A pamiętam lata 70-80te, gdy kursowały po 4 pociagi w każdą strone w zestawach 4 wagonowych i np. rano na Zdroju dosłownie wysypywały się setki ludzi do pracy i szkół. Tak to kolej sama podcina sobie gałąź na której siedzi przez nieudolną działalność i partykularne interesy dostosowane dla swoich potrzeb. Gdy rozkład jazdy był opracowany "pod Elbląg i Gdańsk" wszystko było ok.,gdy układy się zmieniły - kolej nadzalewowa padła.
Kolejarz (2007.07.20)

info

0  
  0