A moim zdaniem... (od najstarszych)
Pokazuj od
najnowszych
najnowszych
Największe
emocje
emocje
Bo w Olsztynie strategiem rozwoju regionalnego jest były właściciel biura turystycznego (zatrudniał 1 osobę) i dla niego widzenie spraw województwa kończy się na rogatkach Olsztyna. Nasze miasto nie było nigdy w strukturach związanych z Warmią i tzw. Mazurami. My i "oni" to od kilku wieków dwa przeciwstawne światy. My nie mamy żadnych interesów do nich, a "oni" nas w ogóle nie pojmują. Dlatego jak najszybszy rozwód byłby tu jak najbardziej pożądany.
A trzeba było kupować bilety a nie kilo węgorza dla konduktora. Trzeba było kupować bilety miast wciskania kanarowi 2zł. Teraz musicie dymać rowerem okoliczne wieśniaki. Pociąg sobie sami zlikwidowaliście.
Szanowny Panie Ciekawy. Uważam, że ciekawość ludzi, jest to dobra cecha, jednak do niej zawsze można zmierzać w sposób kulturalny. Szanowny Panie Ciekawy pierwsze dokumenty odpowiadające na Pana pytanie znajdzie Pan na stronie rafzen.pl w przedostatnim temacie "Transport kontenera w roku 1994 drogą wodną do Kaliningradu " Pozostałe dokumenty są w przygotowaniu. Jerzy Kulas
Skoro gmina Tolkmicko nie zajmuje się promocją tego naprawdę wyjątkowego regionu, to niech chociaż okoliczne gminy i szefostwo województwa zadziała. Pieniądze leżą na ulicy, a dokładnie na torach i w wodzie. Czy jakakolwiek gmina w Polsce ma podobne warunki: woda, górki, las? Jak można tego nie wykorzystywać??? Turyści się pchają mimo niedogodności, wykorzystajmy to :)
MORSEL - Gmina Tolkmicko robi doskonałe interesy (albo jej burmistrz?), ale chyba do prywatnej kieszeni. Vide - przepiękny punkt widokowy za Suchaczem z widokiem na Zalew Wiślany i Mierzeję Wiślaną. Ten punkt był wpisany w każdy program grupy turystycznej, czy to niemieckiej, czy polskiej - jadącej z Elbląga do Kadyn i dalej do Fromborka. Latem dosłownie oblegany. Tutaj 2-3 osoby zarabiały sobie nieco, sprzedając wyroby z bursztynu, świerze owoce, pamiątki itd. Miały niezłe utrzymanie. Ale DWA LATA TEMU BURMISTRZ TOLKMICKA podjął rewelacyjną decyzję i sprzedał cały teren (ciekawe za ile i ile ... no wiecie o co chodzi). Jakiś pseudo-biznesmem (prawdpodobnie z Poznania), a raczej spekulant, kupił punkt widokowy z olbrzymim obszarem przylegającym. I co - i nic ! Nic od dwóch lat nie robi, punkt zarasta, a cwaniaczek z Poznania czeka roku 2012, gdy wejdziemy w EURO-walutę, i jak podał dzisiejszy "Dziennik Elbląski" - zarabi na tym punkcie z 10-15 razy wiecej niż dał. Proste! Tak proste - jak budowa cepa ! A w TOLKMICKU ? Bieda z nędzą, bezrobocie i brak jakichkolwiek perspektyw.
Miało być oczywiście "świeże owoce". A punkt widokowy jest doskonale ogrodzony, że nawet zając się tam nie wśliźnie.....
Szanowni Państwo- Piesza+Rowerzysta oraz Morsel-narzekanie, biadolenie tutaj nic nie da.Tutaj potrzebne jest zorganizowanie się właścicieli gruntów w pasie od torów do Zalewu Wiślanego, właściciele ci muszą mieć poparcie reszty społeczeństwa. Należy stwierdzić, że wszystkie ugrupowania polityczne działające w elbląskim rejonie działają na Państwa szkodę, dlatego też została podjęta interwencja na szczeblu centralnym, proszę przeczytać notatkę służbową na stronie rafzen.pl Interwencja Klubu Parlamentarnego Prawa i Sprawiedliwości w sprawie Portu Morskiego na Zalewie Wiślanym w Elblągu. Na stronie tej sukcesywnie pojawiają się nowe informacje z działań w celu przywrócenia dawnej świetności tego regionu. Jeżeli ktoś chciałby bliższych informacji proszę pisać na adres jerzykulas23@wp.pl. Jerzy Kulas
Kolej zamyka kolejne szlaki (linie kolejowe). Na przestrzeni ostatnich pięciu lat PKP w osobie przedstawiciela Dyrekcji Przewozów Osobowych (Olsztyn) wielokrotnie zapowiadała (i dotrzymała słowa) zamkniecie naszej lokalnej perełki i niewątpliwej atrakcji turystycznej, którą umownie będziemy nazywali „KOLEJĄ NADZALEWOWĄ” – (Haffuferbahn – HUB) – inwestycja prywatna towarzystwa akcyjnego Ostdeutchen Eisenbahn Gesellschaft z Królewca – pierwsze prace rozpoczęto w 1897 roku.
Głównym powodem upadku zamykanych linii kolejowych jest nierentowność przewozów pasażerskich (teza postawiona przez PKP).
To tylko szczyt „góry lodowej”, ponieważ PKP boryka się z setkami innych problemów, które niewątpliwie wpływają na kondycję przedsiębiorstwa. Wiele krajów Środkowej Europy (Dania, Czechy, Słowacja, Węgry.....) uporało się z problemem lokalnych przewozów osobowych, tworząc system oparty o autobusy szynowe i przekazywanie małych lokalnych linii kolejowych do eksploatacji i administrowania samorządom.
Ta racjonalizacja kosztów i proekologiczne działanie (zastosowanie autobusu szynowego) przyniosło w tych krajach bardzo pozytywne skutki. Innymi słowy to przedsięwzięcie się sprawdziło a potwierdzeniem tego jest fakt, że tego rodzaju system funkcjonuje już sporo lat w wyżej wymienionych krajach i nikt nie chce go zmieniać, a najmniej pasażerowie, którzy z niego korzystają.
Biorąc dobry przykład z naszych sąsiadów oraz idei, dzięki której powstała nasza linia kolejowa (linię utworzono w celach turystycznych – maj1899 r) zainicjujmy kampanię na rzecz przejęcia od PKP Kolei Nadzalewowej przez samorządy i powstania Zarządu tejże, który będzie administrował i zarządzał całym przedsięwzięciem. Mam jednak poważne wątpliwości, biorąc pod uwagę realia nasze, czy pomysł ten doczeka sie spełnionej realizacji.
Nalezy jak najpredzej wydostac sie z tego olsztynskiego bagna,inaczej calkiem nas wciagnie i bedzie wielkie bel,bel,bel...alfik