Płynne zmiany

2
16.05.2006
Nie mają szczęścia mieszkańcy ulic Daszyńskiego, Barona i Próchnika w Elblągu... do swego kiosku, informował Dziennik Bałtycki z 16 maja 1956 r.
Najpierw długo na ten ewenement oczekiwali. Kiedy jednak kiosk postawiono (numer jego 38), coraz to wykwita w jego wnętrzu nowa twarz sprzedawcy. Określenie „wykwita” nie jest tylko przenośnią – oznacza również łatwo dostrzegalne ślady nadmiernego hołdowania wysokoprocentowym płynom o różnych właściwościach. Zaczyna się od „pomyłek”, zapomina ile pieniędzy wręczył klient i ile należy mu wydać, a kończy „zmianą warty”. Ten los czeka także i obecnego sprzedawcę, który za często się „myli”. Czyżby tak trudno było w Elblągu o dobrego sprzedawcę do kiosku nr 38?
oprac. Olaf B.

Najnowsze artykuły w tym dziale Bądź na bieżąco, zamów newsletter

A moim zdaniem...

no to mieli ludki problemy,tylko im pozazdroscic a "kioskarza" z kiosku nr 38 serdecznie pozdrawiam,jesli jeszcze zyje :)
(2006.05.16)

info

0  
  0
A pewnie że zyję, Ludwik to Ty? A pamiętasz jak kupowałeś u mnie Przegląd Sportowy jak Polska wygrała z Ruskami w 1957?
(2006.05.17)

info

0  
  0